Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać
Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Musztarda Dijon

Czekałam z niecierpliwością na program Pascala, gdyż w newsletterze zapowiedział temat musztardy Dijon. A ta interesuje mnie od dawna, bo każdy niemal musztardowy przepis mówi: weź musztardę, najlepiej Dijon…. Jaka jest ta diżonka???? ta oryginalna? i czy prawidłowy jest np. taki zapis w przepisie: musztarda Dijon łagodna? zawsze myślałam, że to jest ostra musztarda.

No niestety, Pascal niewiele powiedział o samej musztardzie. Pokazał paryską Galerię  Lafayette, dział delikatesów, z mnóstwem musztardowych słoiczków, i tyle.

Lafaette

Cóż, podsumujmy to, co sama do tej pory zdołałam się dowiedzieć. Oto krótka historia musztardy (wyszperana w Internecie i książce Konemana Kulinaria francuskie).

Prekursorem wytwórców dzisiejszej musztardy był Pliniusz Starszy, który ponad 2000 lat temu w starożytnym Rzymie połączył ze sobą utarte ziarna gorczycy i ocet. Jego recepturę ulepszył inny Rzymianin, Paladius, który w IV wieku naszej ery wymieszał ziarenka gorczycy z miodem, oliwą z oliwek i octem. Tak właśnie powstała uwielbiana na świecie przyprawa - musztarda.

Popularność musztardy ciągle rosła i wkrótce w Europie pojawiły się pierwsze regulacje prawne dotyczące jej produkcji. Aby produkt mógł być nazwany musztardą, należało go tak, a nie inaczej, w takiej, a nie innej kolejności przygotowywać. Największym producentem musztardy stała się Francja, a „stolicą musztardy” zostało miasto Dijon w Burgundii. To właśnie w Dijon opracowano specjalną recepturę, w której gorczycę połączono nie z octem ale z moszczem winnym. Charakterystyczny smak musztardy z Dijon przetrwał niezmieniony do dnia dzisiejszego.

 Wiele starań włożyłam w zdobycie oryginalnej francuskiej musztardy Dijon. W Dijon, jak do tej pory, nie byłam, ale szukałam jej w paryskich sklepach; w nich króluje na półkach musztarda Dijon firmy Maille. Taką, klasyczną Maille, bez żadnych dodatków, sobie przywiozłam, pięknie zresztą opakowaną, w szklany kieliszek, z kręconą nóżką (służy mi teraz do picia wody mineralnej). Obecnie Maille można kupić w Polsce w każdym większym sklepie.

Ale najbardziej prawdziwą z prawdziwych musztard diżońskich jest musztarda firmy: Edmond Fallot.

musztarda Fallot

Udało mi się ją spróbować, choć dotarła do mnie dość okrężną drogą, bo aż z USA.

Wiele firm oferuje ostrą musztardę (jednak ostrą! musztarda Dijon to absolutnie musztarda ostra!), robioną na wzór tej właśnie Fallotowskiej musztardy.

W Polsce dużą popularnością cieszy się musztarda diżońska Kamisa. Oferują ją również firmy: Deweley, AMORA. Z rynku USA poznałam propozycję popularnej tam firmy Grey Pouppon. Pojawiła się też ta musztarda we francuskiej sieci Carrefour. Kupiłam, co się dało kupić, po czym podeszłam do sprawy metodycznie: ustawiłam szeregiem słoiczki, wzięłam kawałek bagietki, kawałek żółtego łagodnego sera, szklankę wody… i próbowałam.

 

Jak dla mnie musztarda Kamisa odpada w przedbiegach; jest zbyt słona i zbyt dominuje w niej smak octu.

Grey Pouppon jest o.k., choć jest chyba najmniej ostra z testowanych.

Deweley, Amora i Carrefour mają podobny smak, najostrzejsza jest Carrefour.

Ta najbardziej prawdziwa z prawdziwych – Fallot – jest w porządku, nie za słona, nie za ostra, ale…. smak ma zupełnie inny niż typowe musztardy, jakiś taki... mało musztardowy, może wynika to właśnie z tego, że bazą jest moszcz winny, nie ocet?

Najbardziej smakuje mi Maille

Jako ciekawostkę dorzucę jeszcze taki szczegół, że dziewczyny z forum mniammniam próbowały same robić musztardę, rozcierając w moździerzu ziarna gorczycy. Nawet przez chwilę też miałam na to ochotę, ale jednak mi przeszło J)))

I już zupełnie na zakończenie dodam, ze pojawił się produkt firmy Maille, będący połączeniem musztardy Dijon z majonezem; pycha! szkoda tylko, że to dość drogi smakołyk.

 

środa, 12 grudnia 2007, negresca