Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

wtorek, 29 kwietnia 2008

Przypkowska zupa cebulowa

Zupa-legenda

Rdzennie polska

Odmienna od wszystkich innych cebulowych

O bardzo złożonym smaku, który się długo pamięta

Aromatyczna, pachnąca goździkami i imbirem, mocna, ostra  i esencjonalna

Brązowa, w kolorze karmelu

Podawana w bulionówkach, jest świetnym entree do uroczystego obiadu, zaostrzającym apetyt, rozbudzającym zmysł smaku

To zupa dla koneserów

Dawno ta zupa za mną chodziła, ale jakoś bałam się, że wymagany recepturą dodatek chleba razowego do gotowania, sprawi, że wyjdzie ta zupa jakaś rozciapana, z fruwającymi farfoclami. Ale został mi akurat pyszny rosół (zrobiłam więcej niż potrzeba było do galaretki drobiowej), więc zaryzykowałam.

Okazało się, że to właśnie dodatek razowca sprawia, że zupa ma tak wyjątkowy smak.. A że jest przecierana, nic w niej nie fruwa (! )

Cztery sztuki pokrojonej w półplasterki cebuli przysmaża się na dwóch łyżkach masła na złoty kolor. Cztery małe kromki razowego chleba kroi się w kostkę i obsmaża na maśle, tak aby powstały chrupiące grzanki. Łączy się grzanki z cebulą i wrzuca do gotującego się na malutkim ogniu rosołu (dwa litry). Gotuje się, aż wszystkie składniki będą tak miękkie, że właściwie rozpadną się, co najmniej półtorej godziny. Na koniec przeciera się zupę przez sito i przyprawia gałką muszkatołową, imbirem, szczyptą zmielonych goździków, szczyptą kminku, pieprzem i solą.

Podaje się z kminkowymi paluszkami.

A zawdzięczamy ten przepis Tadeuszowi Przypkowskiemu (1905-1977) herbu Radwan, z Jędrzejowa na Kielecczyźnie, który był historykiem sztuki, wielbicielem zegarów i …. kuchni. Autor przepisu nazywał ją „cebulową na chlebie Kopernika”, nawiązując do faktu, że polski astronom, oprócz swoich zainteresowań astronomicznych, zasłynął jako autor receptury chleba razowego (dodawanego do tej zupy). U Przypkowskich, podczas bardzo uroczystych obiadów zamiast paluszków, do tej zupy podawano wykrojone z ciasta i upieczone herby gości.

 

Portret T. Przypkowskiego w jędrzejowskim muzeum:

T. Przypkowski

Kiedy byłam w jędrzejowskim muzeum (dawno, dawno temu!) interesowały mnie przede wszystkim zegary. Teraz widzę, że muszę tam jechać ponownie, obejrzeć zbiory kulinarne: liczne książki poświęcone tej dziedzinie, wiele z nich z autografami, zbiór naczyń, rondli, przyborów kuchennych, których niegdysiejszego przeznaczenia trudno się czasem dziś domyśleć.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
wtorek, 29 kwietnia 2008 23:00

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • zadamek46 napisał(a) komentarz datowany na 2008/04/30 08:03:18:

    że Kopernik wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię, weiedziałem, ale ż e zmienił kucyhnię polska, nie wiedziałem. cóż, człowiek się uczy przez całe życie!Wdzięczny za naukę Zet

Dodaj komentarz

Kalendarz

Lipiec 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl