Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać
Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Co to są zioła?

zioła

Przy okazji rozmów o ogóreczniku, Zet zadał pytanie:

- Co to są zioła? Czy koniczyna jest ziołem?

Wywiązała się ciekawa dyskusja; moja odpowiedź:

- Myślę, że nie; ona nie ma bezpośredniego znaczenia dla człowieka. Myślę, że zioła to są rośliny spożywane przez człowieka.

- A czy szczaw jest ziołem?

- Nie, szczaw to jarzyna.

- A mięta?

- Mięta na pewno jest ziołem. Myślę, że zioła to głównie rośliny rosnące dziko, nie uprawowe.

- Ale miętę spotyka się w ogródkach. A szczaw rośnie też chyba dziko.

- To prawda. „Dzikość” chyba nie jest dobrym kryterium odróżniania.

- Więc co jest?

- Hmmmm…. trzeba by poszukać….

I każde z nas zabrało się za poszukiwania.

Zet znalazł taką definicję:

Według słownika zioła to: Rośliny zielne, rozwijające niezdrewniałe, soczyste łodygi nadziemne, które w klimacie z wyraźną porą zimową obumierają pod koniec sezonu wegetacyjnego (okres wegetacyjny). Rośliny zielne dzieli się na: jednoroczne, dwuletnie i wieloletnie, czyli byliny.

A ja wyszukałam coś takiego:

Zioła, rośliny zielarskie - wszystkie rośliny, które zawierają substancje wpływające na metabolizm człowieka (np. olejki eteryczne) i dostarczające surowców zielarskich. Grupa ta obejmuje przede wszystkim jednoroczne i dwuletnie rośliny zielne, ale także drzewa, krzewy, warzywa i byliny. Zalicza się do nich także niektóre grzyby. Rośliny zielarskie ze względu na sposób użytkowania dzieli się na: rośliny lecznicze, rośliny przyprawowe, rośliny olejkodajne.

 Najprostszym zabiegiem pozyskiwania roślin zielarskich jest ich zbiór ze stanowisk naturalnych. Ale również zioła się uprawia; z upraw zresztą pochodzi 75% surowców dla przemysłu farmaceutycznego. Niektóre źródła podają wykaz ziół; chyba trudno mówić o kompletności takich spisów, ale spróbujmy przedstawić choćby jeden z nich:  Bazylia pospolita, Fenkuł włoski, Kalina koralowa, Kminek zwyczajny, Konwalia majowa, Kozłek lekarski, Krwawnik pospolity, Lebiodka majeranek, Lipa, Łopian większy, Macierzanka piaskowa, Macierzanka tymianek, Melisa lekarska, Mięta pieprzowa, Mniszek lekarski, Nagietek lekarski, Naparstnica wełnista, Ogórecznik lekarski, Pierwiosnek lekarski, Prawoślaz lekarski, Rdest ptasi, Rumianek pospolity, Skrzyp polny, Szałwia lekarska, Świetlik łąkowy, Tatarak zwyczajny, Wierzba biała, Wrotycz pospolity, Wrzos zwyczajny.

Hmmm… myślę, że „zioło” to jednak pojęcie pierwotne, intuicyjne, niemal niedefiniowalne. I przede wszystkim nieostre (np. warzywo – fenkuł czyli koper włoski uznawany jest za zioło).

Kiedy mowa o ziołach, przychodzi mi od razu na myśl herbarium - ogród ziołowy brata Cadfaela w Shrewsbury w Anglii, z książek Ellis Peters. Brat Cadfael, były krzyżowiec, mimo iż obecnie jest klasztornym zielarzem i zarazem infirmarzem, ma niespokojną duszę, otwartą na wszelkie światowe zdarzenia, i jakoś tak jest, że zawsze czynnie w nich uczestniczy. A ponieważ w XI-wiecznej Anglii nie brakuje kryminalnych zagadek i częstych zbrodni, Cadfael, detektyw w sutannie, dzięki swej znajomości ludzkiej psychiki, odkrywa wiele tajemnic i wyjaśnia wiele zagadek.

A oto opis jego ogrodu z książki „Trędowaty z hospicjum świętego Idziego”:

 Ścieżka po prawej stronie biegła między tylną ścianą domu gościnnego i stawami opactwa, a za drugim stawem był przerzucony nad młynówką mały mostek dla pieszych, od którego ścieżka zaprowadziła ją do bramy w murze. Osłonięta przed wyśledzeniem jeszcze jednym murem, poczuła się bardziej bezpieczna; poza tym panował tu niewypowiedziany spokój i cisza wśród cudownych zapachów, jakie unosiły się wokół niej, kiedy rąbek sukni ocierał się o rozmaite rośliny. Otoczony murami ogród przenikał zapach rumianku i lawendy, mięty i tymianku, i przeróżnych innych ziół, jesienią przerzedzonych, gotowych już wkrótce zapaść w zimowy sen. Te najbardziej dorodne już latem zostały zebrane.

 

środa, 09 lipca 2008, negresca
Komentarze
2008/07/10 07:58:11
Skoro ogórecznik przywlokły do nas rzymskie legiony, może nie od rzeczy będzie zacytowanie ukutego przez nich porzekadła na temat ziół. Starożytni Rzymianie mawiali : mala herba cito crescit = złe zioło szybko rośnie. Zet