Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

wtorek, 25 listopada 2008

Jak robiłam parathas


Haloo? No cześć! Nie, nic się nie stało. Czemu dzwonię? Co, zadzwonić nie można? No, czekaj, czekaj, spokojnie. Mam sprawę. Wy tam chodzicie do sklepu… Nie, no ja też chodzę, ale do zwykłego, nie do sieciówki. Jak to jakiej sieciówki? No macie tam koło was kerfur i billę. Nie ma już billi? Pięć lat? No, popatrz, jak ten czas leci… Co chciałam? Chciałam bataty. Nie pataty, BA-TA-TY. Nie wiesz co to są bataty? No, słodkie ziemniaki, takie pomarańczowe. Na co mi? Będę robić parathas. No, parathas. Nie wiesz co to parathas? No, widzisz, masz szansę się podszkolić: parathas to placki. Indyjskie. Twoja synowa to wymyśliła. A ile masz synowych??? No, Agata, Agata. No nie sama wymyśliła, tylko jadła w knajpce i teraz będziemy robić. No nie z Agatą, to znaczy Agata też, i ja też. Nie, no, nie wybieram się do Iralndii, będziemy robić obie, ale osobno. Na mniamie. No, dobrze, że rozumiesz. Gdzie? Tak, patrzyłam w Almie. Nie ma. Pani mówi że mają ale nie w tej chwili. Tak. I nie wie kiedy będzie ta chwila, kiedy mieć będą.
No więc niech ktoś skoczy i kupi mi te bataty i podrzuci do babci.
***







Taaak??? tak, to ja, cześć. Jak to nie ma?! Nie ma batatów??? To jak ja zrobię te paratasy? Jak to najwyżej nie zrobię? Nie mogę tego Agacie zrobić! Zrobić bez batatów??? Ze zwykłymi ziemniakami? No wiesz, próbowałam, ale wszyscy tu mówią, że to nie to. Kto ma pomysł? Aaa, Marta. Jaki pomysł? No, wiem, że jedzie do Agaty. No, dobrze, leci. Wiem że leci. A wiesz, że ostatnio samolot irlandzkich linii się rozbił? Aaa, nie tymi leci. No, miejmy nadzieję…. No, dobrze i co z tego że leci? Kupią mi w Dublinie? Łał!!!! Ile chcę? No, wiem, że bagaż lotniczy ma limit. Dwa chyba wystarczy. A gdzie się śpieszysz? No, dobrze, dobrze, nie masz czasu. No, to nara! Buźka dla Marty!
****
Hej! Czy wiem? Taak, już mi pisały na gadu. Tak, wiem, że nie sezon.. No wiem, że mam. Tak… dwa bataty. Że co? że gdzie byłam? Aaaa, w indyjskiej knajpie. No byłam. I była zamknięta. To znaczy nie była zamknięta, ale zarezerwowana. Impreza jakaś miała tam być. No nie wiem, czy pójdę. Już nie bardzo mam kiedy. No, zobaczymy. No hej!
****
Słucham? O, cześć, kochana! Co słychać? Ja? Ja co robię? Ja robię parathas. Nie, no, dobrze usłyszałaś. Tylko pewnie nie wiesz, co to jest parathas. A widzisz. Parathas to są placki. Indyjskie. I ja je właśnie robię. Jak się je robi? … Poczekaj, poczekaj, kochaniutka, muszę tu przewrócić placek na patelni…
No, już, już. Już jestem. Te placki? No robi się ciasto z mąki, masła ghe i wody. Kicia poradziła sobie z tym w ciągu trzech minut. No, moja Kicia. Nie, nie Balbina. Balbina jest u mamy. No wiesz, mówię o moim kej-ej. Tak, to ten amerykański cud techniki. Mówisz tak, bo jesteś zazdrosna. No, już dobrze, dobrze. Co dalej? Dalej robi się nadzienie: ugotowane ziemniaki i bataty przeciska się przez praskę i doprawia solą, pieprzem, kolendrą, natką pietruszki. Sypnij trochę cuminu, będziesz mieć egzotyczną nutkę. Co: no i? No i przygotuj sobie teraz linijkę. Rozwałkowujesz placki na średnicę fi 16. Na jednym nakładasz nadzienie, przykrywasz drugim, sklejasz i na patelnię. Z teflonem, jasna rzecz, że z teflonem. Smażysz. Pamiętasz, jak w dzieciństwie robiłyśmy podpłomyki na blasze? Co nie? To były czasy! To tak samo te placki. Jak już mają te brązowe łaty, to siup! Przerzucasz je na drugą stronę. Łałuuuuuuu! Chyba mi się przypala!!!!! Nie zawracaj mi teraz głowy, cześć!



Tak? No hellou! Jak to wpaść? Do mnie? Na placki? Jakie placki? aaa, paratas. No robiłam. No dobre. No, ale już nie ma. No nie ma, zjadłam. Ile? No, sześć. No wiesz, musiałam spróbować. To był eksperyment. Najpierw od razu solo na gorąco z patelni, potem z dodatkiem jogurtu, potem z sosem na ciepło, potem odgrzewane na drugi dzień….. no dobrze, dobrze… zrobię ci uszka na wigilię w ramach rekompensaty.
Buźka!

:) :) :)
A teraz pełny przepis podany przez Agatę (z blogu Saurelin)
Parathas z ostrym nadzieniem z ziemniakow:
ciasto:
160 g maki pszennej razowej
150 g maki bialej pszennej
1/2 lyzeczki soli
100 g ghee
ok 125 ml wody
tluszcz do smazenia
nadzienie:
300 g ziemniakow pokrojonych w kostke
125 g slodkich ziemniakow pokrojonych w kostke
1/2 lyzeczki nasion kolendry
1/2 lyzki posiekanej natki kolendry
1/2 lyzki posiekanej natki pietruszki
1/2 lyzeczki mielonego kminku
1/3 lyzeczki pieprzu cayenne
przygotowanie nadzienia:
ugotowac oba rodzaje ziemniakow w osolonej wodzie, odcedzic, przecisnac przez praske, wymieszac z przyprawami.
przygotowanie ciasta:
wymieszac skladniki na ciasto w misce lub malakserze. przeniesc ciasto na omaczona powierzchnie, wyrabiac 2-3 minuty az ciasto bedzie akasmitne.
Ciasto podzielic na 16 rownych czesci, a nadzienie na 8 rownych czesci. Kazda z czesci ciasta rozwalkowac dosc cienko na okrag (najlepiej miedzy folia) ( w przepisie mowia ze placek powiniene miec ok 16 cm srednicy)
Nadzienie ukladac na plackach - rozprowadzic tak zeby z bokow pozsotalo okolo 1 cm wolnego ciasta. Brzegi ciasta posmarowac woda, i nakryc kolejnym plackiem. Skleic i smazyc na brazowo z obu stron.


Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
wtorek, 25 listopada 2008 06:24

Polecane wpisy

  • Skrzydło wołowe

    Niedawno "Teleexpres" wyśmiewał się z tego, że w sklepie przy kawałku mięsa umieszczono napis: "skrzydło wołowe". Skrzydło? Ho, ho, czy woły mają skrzydła? Ha,

  • Piramidka smaku

    Skusiłam się niedawno na zakup piramidki smaku w Lidlu; dopiero teraz przypadkowo ją odkryłam. Kupiłam tę do rosołu, bo jest jeszcze w ofercie piramidka smaku d

  • Ta modna pulled pork

    Tyle ostatnio pojawiało się na blogach tej szarpanej wieprzowiny (pulled pork), że i ja się skusiłam. Kupiłam wieprzową łopatkę (1 kg), zamarynowałam ją w przyp

Komentarze

Dodaj komentarz

  • krokodyll8 napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/25 08:14:17:

    Ciekawe. :-) Patat i batat to to samo. Takie mam wrażenie. :-) Pozdrawiam :-))

  • saurelin napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/25 08:41:19:

    Jadziu dzieki za poprawe humoru :D Jakbym mame slyszala ;-)

  • negresca napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/26 00:52:00:

    Miło, że wam się podoba:) A placki są super.

  • zemfiroczka napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/26 05:06:45:

    Ale się wciągnęłam w rozmowę :) Fajne te placki.

    Negresco, skasuj ten wyżej, bo mi się enter za szybko kliknął ;)

    pozdrówka!

  • glimmer_pl napisał(a) komentarz datowany na 2009/03/15 17:29:09:

    Zrobiłam wczoraj- zjedliśmy najpierw same a dzisiaj porwałam je na kawałki i podałam z gulaszem- pyszne! Dziękuję za przepis! Twój przepis zacytowałam na moim blogu: glimmercreations.blogspot.com

Dodaj komentarz

Kalendarz

Wrzesień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl