Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać
Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Zrazy po nelsońsku

Mówi się, że zrazy po nelsońsku: zapiekanka z wołowiny, grzybów i ziemniaków -  to ulubiona potrawa sławnego admirała. Ale też mówi się, że skąd! absolutnie nie! a poza tym, kto słyszał, żeby Brytyjczycy jedli grzyby!
Wołowinę jednak Brytyjczycy chętnie jedli. Może więc zadowolimy się innym jeszcze poglądem, według którego potrawę tę wymyślono i nazwano na cześć bohaterskiego admirała Royal Navy, Horatio Neslona. Przecież to na jego część na marynarskich kołnierzach naszywane są trzy paski, co ma upamiętniać trzy największe zwycięstwa Nelsona: Abukir, Kopenhaga i Trafalgar, a na pamiątkę jego śmierci wszyscy marynarze całego świata noszą czarny krawat.
 To jedna z tych niepozornie wyglądających potraw, szaro-bura, i dopiero smak wynagradza tego, kto zdecydował się ją zjeść:

zrazy nelsońskie

Trzeba podkreślić, że zadomowiła się ta potrawa w naszych książkach kucharskich.
Ba! są nawet specjalne patelenki - nelsonki, na których powinno się ją podawać. O, takie:

patelnie nelsonki

Gwoli uczciwości badacza tematu muszę dodać, że niektórzy uważają, że potrawa nie ma nic wspólnego z Nelsonem, a w ten sposób przygotowane zrazy, od wieków istnieją w staropolskiej kuchni.
Tak czy inaczej, niuanse nazwy mamy już za sobą, nadeszła pora na sam przepis, który rzecz jasna, również ma kilka wersji, ale różnice dotyczą drobnych szczegółów.
To spróbujmy:
1 kg polędwicy wołowej
1 kg ziemniaków
4 cebule
50 g grzybów suszonych
250 ml śmietany
1 łyżka masła i 1łyżka oleju
 sól, pieprz
Umyte grzyby moczymy przez 2 godziny w przegotowanej wodzie, a następnie gotujemy w tej samej wodzie przez 30 minut, studzimy i kroimy w paseczki. Wołowinę kroimy w cienkie plastry, lekko rozbijamy dłonią i oprószamy pieprzem. Na rozgrzanym maśle i oleju obsmażamy plastry krótko z obu stron i solimy. Ziemniaki kroimy na grube plastry i obgotowujemy przez 10 minut w osolonej wodzie. Cebule obieramy i kroimy w plastry. Do rondla przelewamy tłuszcz, na którym obsmażaliśmy zrazy, po czym układamy warstwami cebulę, ziemniaki, zrazy. Całość zalewamy wywarem z grzybów razem z pokrojonymi grzybkami i śmietaną. Przykrywamy. Wstawiamy do nagrzanego do 200 st. C piekarnika. Zapiekamy ok. 30 minut. Wyjmujemy i teraz całość delikatnie trzeba przemieszać, ale tak, żeby nie rozpadły się ziemniaki.

Przed podaniem można posypać posiekanym koperkiem.
Niektóre źródła mówią, aby zamiast śmietany dodać do duszenia zrazów maderę. 

 

czwartek, 23 kwietnia 2009, negresca
Komentarze
2009/04/23 08:15:42
Nie ważne, cza adsmirał Nelson widział takie zrazy.Ja ich kosztowałem. mówię Wam, finezja smaku. Wszystkie nutki smakowe wyważone. To zapewne zasługa kunsztu kulinarnego Negreski.Pyszności. Zet