Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać
Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Słuchajcie, róża na konfitury już jest!

Widziałam ją za miastem w czasie tego weekendu, a wczoraj była już na targu. Tę oto porcję płatków kupiłam za 2,50.

róża na konfitury

Przepis na konfiturę jest u nas odkąd pamiętam. Ale teraz troszkę zmodyfikowałam technikę wykonania. Już nie ucieram płatków ręcznie, w makutrze, po prostu je miksuję. Ale podam przepis oryginalnie brzmiący, ma taki staroświecki urok...
25 dag płatków róży cukrowej
50 dag cukru
łyżeczka kwasku cytrynowego
(jakby się miało mniej róży po proporcje są takie: cukru 2 razy tyle ile ważą róże)
Przebrać płatki róży, usunąć listki i środki. Zalać płatki wrzącą wodą, odcedzić po chwili, odcisnąć. Ucierać w makutrze z cukrem aż otrzymamy konsystencję dżemu. Jak jest dużo płatków, to ucieramy partiami, nie naraz. Potem całość wymieszać z kwaskiem i nakładać do wygotowanych lub wyparzonych w piekarniku suchych słoiczków twist, ugnieść dobrze masę, położyć bibułkę posmarowaną spirytusem lub wódką i zamknąć zakrętkami też wyparzonymi. Nie trzeba pasteryzować. Przechowywać w ciemnym miejscu, w miarę chłodnym.

czwartek, 28 maja 2009, negresca
Komentarze
2009/05/28 08:16:27
Uwielbiam konfoturkę różaną :) Nigdy sama nie robiłam,ale chętnie załapię się na Twoją :)) Pozdrawiam.
-
2009/05/28 08:16:42
konfiturkę miało być,, rzecz jasna :))
-
2009/05/28 08:43:51
Bardzo bym chciała zrobić taką różaną konfiturę, ale... ja nie mam pojęcia jak wygląda w całości róża cukrowa... krzaczek znaczy się... :-(
-
2009/05/28 09:17:27
przed domem rośnie piękny krzew róży
poszukam jej za miastem, na wsi
i może po raz pierwszy zrobię taką konfiturę
bardzo lubię różany smak,
a zdaję sobie że te prawdziwy jest o niebo lepszy od tych kupnych
-
2009/05/28 09:45:38
Mafilko, botanicznie ten krzew nazywa się rosa rugosa , pisałam o nim kiedyś i robiłam zdjęcie; dużo tego jest, zwłaszcza u nas w Małopolsce; prawie przy każdym domu na wsi są te krzewy, i na dziko przy drogach też rośnie:
prowincjalnawioska.blox.pl/2008/06/Czas-na-roze-do-paczkow.html
A tu jeszcze kilka zbliżeń:
www.talltreesgroup.com/Rosa%20rugosa.jpg
www.bakgrunder.com/pub/rosa/bild/rosa-rugosa.jpg

-
2009/05/28 10:01:34
A wiemy, wiemy, że już jest:) Od tygodnia ja jemy:) Ale nie mam gdzie kupić dużej ilości na raz:( Więc trę po troszku:)
-
2009/05/28 11:40:56
Czesc negresca :-)
Oj bylam tu kiedys u Ciebie, ale sie nie wpisalam... Piszesz o rozy i Malopolsce - cuda, moja mordowana przeze mnie Mama kreci roze od paru dni... Wspomnienia mam jak Twoje: roza byla u nas od zawsze, ucierana jedynie z cukrem w makutrze, bez wrzatku etc... Ale smak bedzie ten sam, cudny nie? Pozdrowienia!
-
2009/05/28 13:27:45
Negresco, wielkie dzięki :-))) Tak myślałam, ze to ta! Wczoraj wypatrzyłam takie ładniutkie krzewy nad Notecią i jak tylko przestanie lać (brrryy) to wsiadam w auto i jadę.
Pozdrawiam z Kujaw :-)
-
2009/06/09 21:33:53
Czy zamiast kwasku cytrynowego można dodać sok z cytryny????? Czy to nie zepsuje konfitury??
-
2009/06/09 23:07:16
Desmond, tak, oczywiście można dodać sok z cytryny. Na pewno będzie dobre. Życzę smacznego! :)
-
2009/06/10 17:49:52
Dzięki negresca! Znam pewien nieprzebyty las w którym rosną róże. Te róże czynią go właśnie nieprzebytym :) Jest ich tak wiele, źe przez las moźna jedynie przejść korytarzami wydeptanymi przez dzikie zwierzęta ale także przez ludzi. Zapach róż w lesie wprost zwala z nóg i był to najbardziej pachnący las w jakim byłem. Twoje konfitury róźane to znakomity powód , źeby tam wrócić :)