Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

wtorek, 31 maja 2011

Menu dla prezydenta

Przyznam, że z zainteresowaniem czekałam na menu, które serwowała Polska w czasie wizyty prezydenta Obamy


obiad dla prezydenta

Oto obiad w pałacu prezydenckim:
przystawka: tatar z pstrąga
zupa: krem z dyni
główne danie: pieczona pierś z perliczki
deser: pralinki czekoladowe z sorbetem pomarańczowym

do tego 3 rodzaje win z różnych roczników

Hmmmm.... Zupa i główne danie są w porządku i w dodatku leżą w zasięgu moich możliwości kulinarnych (a czasem lubię odtwarzać na swoich przyjęciach takie propozycje menu). Krem z dyni to ukłon w stronę USA, gdzie dynia jest prawie że narodowym warzywem. Szkoda tylko, że nie podano, jakie dodatki serwowano do perliczki.
Ale tatar z pstrąga? ryba słodkowodna na surowo? o! la la! ciekawe, czy było smaczne?
No i nie umiem sobie wyobrazić sorbetu z pralinkami. Przez pralinki rozumie się na ogół nadziewane czekoladki. Czy podano je jako dekorację sorbetu? Czy może były malutkie, mięciutkie i wmieszano je w lodową masę? Ale brzmi ten deser interesująco.

A robocze śniadanie u premiera wyglądało tak:
- grillowany oscypek z konfiturą z jarzębiny
- smażone polędwiczki cielęce ze szpinakiem i szafranowym risottem
- mille-feuille ze świeżymi truskawkami

Oscypek i jarzębina - bardzo o.k.
Polędwiczki, szpinak i risotto - mniam!!
Ale mille-feuille - to chyba marny pomysł.
Mille-feuille - tysiąc płatków - to wieża z ciasta francuskiego, przekładana kremem i owocami. Owszem, zwykle wygląda taka porcja na talerzyku bardzo efektownie, ale jak to jeść? i to na oficjalnym przyjęciu? Ciasto trudno ukroić, kruszy się, krem wyciapuje się na boki, totalny bałagan na talerzu... czarno to widzę. Ciekawe, jak naprawdę goście sobie z tym poradzili:)


Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
wtorek, 31 maja 2011 05:53

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • majanaboxing napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/31 06:50:02:

    Chętnie bym wszystkiego skosztowała. Zwłaszcza te desery przyciągają ;)

  • lutka40 napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/31 10:01:40:

    Iście królewskie menu

  • negresca napisał(a) komentarz datowany na 2011/06/01 06:12:24:

    Majano, może gdzieś podadzą przepisy na te desery:)

  • dawny_basik napisał(a) komentarz datowany na 2011/06/01 11:38:57:

    Menu w Pałacu prezydenckim zupełnie nie w moim guście, oprócz zupy dyniowej, którą bardzo lubię. Perliczka jest tak suchym i chudym mięsem, że jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że pierś pieczona może być smaczna. Natomiast śniadanie u premiera mniamć, po stokroć mniamć :)

Dodaj komentarz

Kalendarz

Październik 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl