Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać
Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Kuchnia żony ministra

Nie zwróciłabym na tę książkę uwagi, gdyby nie przypadkowo usłyszana rekomendacja Oli Lazar w "Kuchni.Tv".
Zwłaszcza tytuł książki jest dla mnie mało nośny: "Przepisy z mojego ogrodu" - nie mam ogrodu, działki, ani niczego takiego.
Przyznam też, że nazwisko autorki: Anna Applebaum-Sikorska - też nic mi nie mówiło, zwłaszcza, że nie skojarzyłam jej od razu z nazwiskiem polskiego ministra spraw zagranicznych:)
książka żony ministra

Ale cieszę się, że trafiłam na tę książkę, ładnie wydaną, na pakunkowym papierze, stylizowaną na staroć (fakt, że zdjęciom ta stylizacja na dobre nie wyszła!)
To bardzo ciekawe móc popatrzeć na naszą rodzimą kuchnię oczami cudzoziemki, która tu zamieszkała i którą zaciekawiła nasza kuchnia na tyle, że zaczęła ja stosować w swoim domu.
Znalazłam u niej i moje ulubione dania: bigos, żurek (którym p. Sikorska szczególnie się zachwyca), grzyby, gołąbki, pierogi.
Czytam tę książkę bardzo uważnie i nie przeszkadza mi, że są tu przepisy na potrawy zwykłe, codzienne w polskiej kuchni (a był to jeden z zarzutów, który przeczytałam w jednej z recenzji książki). Wręcz przeciwnie, rzeczy, wydawałoby się najbardziej oczywiste, często takimi wcale nie są.
Autorka zbierała przepisy kulinarne w Polsce, po czym testowane one były przez nią tutaj, w Polsce, i przez jej przyjaciółkę, w Nowym Jorku.
Fuzja kuchni polskiej, żydowskiej i amerykańskiej wydaje się być bardzo ciekawa.
Póki co zszkował mnie jednak jeden przepis: do grochówki autorka każe dodać poszatkowaną kapustę włoską! Rany!!!! skąd taki pomysł??? ja się z czymś takim nie spotkałam:) ale może jednak nie znam dogłębnie niuansów polskiej kuchni? postudiuję ten problem:)

czwartek, 09 lutego 2012, negresca
Komentarze
2012/02/09 08:36:08
Chcę tą książkę! Przy najbliższym pobycie w Polsce sobie sprawie. Lubię zdjęcia jedzenia stylizowane na stare, ciekawi mnie podejście cudzoziemki do naszej kuchni, bardzo nawet. Ciekawi mnie też na niekonwencjonalna grochówka!
-
2012/02/09 09:54:44
O, to naprawdę niezwykły pomysł na grochówkę, ale wiesz.. myslę,ze będzie smacznie! trzeba wypróbowac i się przekonać. :)
A ksiażka musi być fajna!
Pozdrowienia:)
-
2012/02/09 10:53:16
Moze dlatego, ze na swieta robimy groch z kapusta ...?
Kazda rodzina ma swoje przepisy, nie wiadomo z ilu garnkow pani Sikorska jadala ;))
Ja ja znam z innej strony: jest swietnym historykiem i autorka opracowania o gulagach, a ksiazke z taczka i przepisami kolezanka dostala na urodziny, wiec na pewno sobie pozycze.
-
2012/02/09 12:54:10
Myślę, ze ta kapusta włoska to już prywatny dodatek autorki. Książka jak na razie mnie nie zachwyciła, może muszę ją lepiej przejrzeć... Sama nie wiem. Ale brawo dla autorki za promowanie polskiej kuchni.
-
2012/02/10 06:08:30
Książka ma trochę takich nie-polskich podejść do tematu. Np. współautorka, ta która testowała przepisy w N.Y., zmienia w daniu wołowinę na kurczaka, bo dania z wołowiny są wg niej ciężkie, zbyt tłuste. A przecież wołowina jest jednym z najbardziej wartościowych mięs, gdzież taki przemysłowy kurczak z fermy może się z nią równać! Ale ona jest przekonana, że wołowina jest niezdrowa. To podejście Amerykanek do kuchni, ich przekonania w tym względzie, ich pewność że mają rację - mnie jednak szokują.