|
Blog > Komentarze do wpisu
Kuchnia żony ministraNie zwróciłabym na tę książkę uwagi, gdyby nie przypadkowo usłyszana rekomendacja Oli Lazar w "Kuchni.Tv". Ale cieszę się, że trafiłam na tę książkę, ładnie wydaną, na pakunkowym papierze, stylizowaną na staroć (fakt, że zdjęciom ta stylizacja na dobre nie wyszła!) czwartek, 09 lutego 2012, negresca
Komentarze
nobleva
2012/02/09 08:36:08
Chcę tą książkę! Przy najbliższym pobycie w Polsce sobie sprawie. Lubię zdjęcia jedzenia stylizowane na stare, ciekawi mnie podejście cudzoziemki do naszej kuchni, bardzo nawet. Ciekawi mnie też na niekonwencjonalna grochówka!
2012/02/09 09:54:44
O, to naprawdę niezwykły pomysł na grochówkę, ale wiesz.. myslę,ze będzie smacznie! trzeba wypróbowac i się przekonać. :)
A ksiażka musi być fajna! Pozdrowienia:) 2012/02/09 10:53:16
Moze dlatego, ze na swieta robimy groch z kapusta ...?
Kazda rodzina ma swoje przepisy, nie wiadomo z ilu garnkow pani Sikorska jadala ;)) Ja ja znam z innej strony: jest swietnym historykiem i autorka opracowania o gulagach, a ksiazke z taczka i przepisami kolezanka dostala na urodziny, wiec na pewno sobie pozycze. 2012/02/09 12:54:10
Myślę, ze ta kapusta włoska to już prywatny dodatek autorki. Książka jak na razie mnie nie zachwyciła, może muszę ją lepiej przejrzeć... Sama nie wiem. Ale brawo dla autorki za promowanie polskiej kuchni.
2012/02/10 06:08:30
Książka ma trochę takich nie-polskich podejść do tematu. Np. współautorka, ta która testowała przepisy w N.Y., zmienia w daniu wołowinę na kurczaka, bo dania z wołowiny są wg niej ciężkie, zbyt tłuste. A przecież wołowina jest jednym z najbardziej wartościowych mięs, gdzież taki przemysłowy kurczak z fermy może się z nią równać! Ale ona jest przekonana, że wołowina jest niezdrowa. To podejście Amerykanek do kuchni, ich przekonania w tym względzie, ich pewność że mają rację - mnie jednak szokują.
|