Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać
Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

"Nie morduj brukselki"

"Nie morduj brukselki gotowaniem" - to cytat z Agnieszki Kręglickiej (nawiasem mówiąc uwielbiam czytać jej felietony kulinarne w "Wysokich obcasach") - Długie gotowanie powoduje, że żywa zieleń listków zamienia się w szary odcień khaki. Uwalniające się związki siarki napełniają kuchnię i klatkę schodową zapachem zgniłych jajek. A konsystencja staje się brejowata".
A smażenie i pieczenie - to już dla tego warzywa coś zupełnie innego:)
Zwykle dotąd kupowałam brukselkę mrożoną, wrzucałam ją na wrzątek i podawałam z tartą bułką w maśle. Była pyszna.
Ale kiedyś mama kupiła świeżą brukselkę - ty ją lubisz, to zrób sobie coś ze świeżej.
Było jej nie dużo, więc dorzuciłam ją do smażonych na patelni warzyw; okazała się zdumiewająco smaczna! Wtedy przypomniałam sobie artukuł A. Kręglickiej. I postanowiłam zacząć nowe eksperymenty z brukselką, ale tą świeżą.
I proszę! - małe danie kolacyjne, które się zupełnie jeszcze nie nazywa, powstałe z tego, co tam w lodówce znalazłam:

brukselka

20 dag świeżej brukselki
garść rodzynek
garść kluseczek typu spaetzle
kawałek sera żółtego wędzonego (miałam roladę ustrzycką)
1 szalotka
sól, pieprz,
masło, oliwa
2-3 łyżki sosu słodko-kwaśnego (Uncle Ben`s)

Brukselkę obrać z wierzchnich przywiędłych listków, pokroić w grube plastry. Przełożyć do miski, po czym zalać wrzątkiem. Po chwili odcedzić.
Ser pokroić w grubą kostkę (potrzebny jest ser, który ładnie zmięknie w czasie smażenia, ale nie rozleje się).
Szalotkę pokroić w piórka.
Na głębokiej patelni rozgrzać łyżkę oliwy i łyżkę masła, wrzucić szalotkę i brukselkę, dodać rodzynki i smażyć, mieszając. Dodać kluseczki i ser. Kiedy ser już podtopi się lekko, dodać jeszcze łyżkę masła, doprawić solą i pieprzem.
Na talerzu skropić danie sosem.
Smacznego!


poniedziałek, 13 lutego 2012, negresca
Komentarze
2012/02/13 07:29:05
no bardzo smakowite te danie:)
-
2012/02/13 12:07:44
Ja również cenię jej rady, to ona przed laty nauczyła mnie klarować masło:)
-
2012/02/13 13:44:23
Ja też nauczyłam się nie mordować brukselki po tym felietonie :-)
-
2012/02/13 16:43:09
oj, muszę przestać mordować biedną brukselkę :)
-
2012/02/13 18:04:33
Świeżej brukselki nigdy nie jadłam. Intersująca sprawa !:)))
-
2012/02/13 21:54:19
Brukselkę trzeba gotować maks. 8 minut i zawsze bez pokrywki, bo przykryta traci kolor. Smażonej lub pieczonej jeszcze nie jadłam - pora spróbować.
-
2012/02/18 07:55:49
Brukselka to dla mnie ciągle warzywo do odkrycia i polubienia;)
Twoja ma konkursowo piękny kolor!