|
Blog > Komentarze do wpisu
Paryskie puréeZnacie książkę Elizabeth Bard "Lunch w Paryżu"? pisałam kiedyś o niej - http://prowincjalnawioska.blox.pl/2011/05/Lunch-w-Paryzu.html
Tak pisze o potrawie autorka: "Tylko nie rozkręć się za bardzo - to wiejska potrawa, która powinna mieć grudki, a nie przecierek dla niemowląt" :) Posypujemy zieleniną i startym serem. Podajemy z miską sałaty na przykład. Smacznego! czwartek, 01 marca 2012, negresca
Komentarze
atojaxxl
2012/03/02 13:02:32
Negresco, w najnowszym wydaniu kwartalnika "Książki. Magazyn do czytania" ( z Balzakiem na okładce) jest spory artykuł "Wielkie żarcie po francusku oraz przepisy ze słynnych powieści". Myśle,że Cię to zainteresuje. a Sam magazyn ciekawy, tylko ta cena .... Pozdrawiam serdecznie, Bozena
2012/03/04 21:18:06
Zawsze chcialam takie puree zrobic, to taka klasyka. Zmotywowalas mnie i chyba sie z nim wreszcie zmierze.
2012/03/05 06:31:26
Atojaxxl, dzięki za wiadomość, będę szukać tego kwartalnika:) brzmi bardzo ciekawie. A wiesz, że ja nawet nie wiedziałam, że takie pismo jest?
Maalgoska - udało Ci się jednak trafić do mnie:) jak miło! 2012/03/05 22:39:21
No wreszcie mój domowy dział IT wziął się do roboty i udrożnił łącze. :) Cieszę się i ja, że Cię mogę czytać, zawsze lubiłam Twoje mniamowe opowieści i przepisy, choć ich nigdy śfinia nie komentowałam (teraz, jak już mam swój blog, wiem jakie to ważne - nie ma nic gorszego jak pisanie do lusterka - i naprawiam lata zaległości :))
|