Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

wtorek, 09 lipca 2013

Film "Niebo w gębie"

Przyznam, że bardzo czekałam na ten film, z nadzieją, że będzie takim hitem jak kiedyś „Uczta Bebette” czy „Vatel”, jako że kuchnia francuska uważana jest za najlepszą na świecie, najbardziej wyrafinowaną i smaczną. „Niebo w gębie” opowiada o Francuzce Hortense, z prowincji Perigord w południowo-zachodniej Francji, gotującą w prywatnej kuchni prezydenta Francji w Pałacu Elizejskim – zabrzmiało to bardzo, bardzo zachęcająco, prawda?

 niebo w gębie

A jak wyszło?

Film zostawił mi poczucie niedosytu. Nie wiem właściwie, co reżyser i scenarzyści chcieli nam pokazać? Kulisy walki o władzę i prestiż wewnątrz pałacu prezydenckiego? Konflikt szefów tzw. kuchni centralnej i kuchni prywatnej Prezydenta? Posuniętą do granic absurdu biurokrację pałacu? Przygodę z gotowaniem na najwyższym szczeblu? A może portret kobiety, która nie wahała się podejmować wyzwań, obracających całe jej dotychczasowe życie o 180 stopni? (wyjazd z rodzinnej Akwitanii na kilka lat do Paryża, wyjazd na Antarktydę, przygotowania do wyjazdu do Nowej Zelandii)

Problem polega na tym, że żaden z tych tematów nie był w filmie przewodnim; wszystkie były jakoś tam zaznaczone, a nie było fabuły, która by wciągała widza, pozwoliła mu się zaangażować, przeżyć coś….

A czemu miało służyć zderzenie epizodu z Pałacu Elizejskiego z epizodem antarktycznym? Pokazaniu, że pod biegunem docenili Hortense, a w Pałacu nie?

Eh! Szkoda, że taki nośny i ciekawy temat został właściwie „skopany”.

 

Ale kulinarnie było super!

Podobał mi się bardzo cukiernik, przydzielony Hortense do pomocy; taki był chętny do eksperymentów i naprawdę dużo umiał, mimo młodego wieku. Świetna była chociażby scena oceny torciku przygotowanego przez konkurencyjną kuchnię centralną! Albo testowanie przepisów na chleb na rodzinną ucztę Prezydenta – pełny szacunek i czapki z głów! To prawdziwa, rzetelna kuchnia.

Ujęło mnie też bardzo studiowanie przez ten kucharski duet starych książek kucharskich i podejmowane próby odtworzenia starych przepisów – takie to bliskie mojemu pojmowaniu kuchni jako ciągłości pokoleniowej.

Mimo braków – miłośnik kuchni powinien ten film obejrzeć. Choćby po to, żeby zobaczyć, jak robi się sztandarowy dla Francji tort Saint Honore :)

Przyznam się, że wróciłam do tego filmu po kilkunastu dniach ponownie, właśnie dla scen kulinarnych; żeby jeszcze raz popatrzeć na faszerowaną łososiem kapustę czy gotowanie muli….

Popodziwiać kanapkę z truflami:)



Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
wtorek, 09 lipca 2013 00:33

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • dawny_basik napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/18 20:47:21:

    Kuchnia tego regionu jest pyszna ale i bardzo syta, czasem można odnieść wrażenie, że bardzo przaśna choć nie pozbawiona elegancji i ekstrawagancji (trufle czy foie gras) a wiem coś o tym z tegorocznych wakacji właśnie w południowo - zachodniej Francji. Było pysznie, tym bardziej film chętnie bym zobaczyła :)

Dodaj komentarz

Kalendarz

Styczeń 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl