Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

czwartek, 06 listopada 2014

Nie jest łatwo wyluzować gęś….

Święty Marcin zbliża się wielkimi krokami, a tuż za nim drepcze dorodna, tłusta gęś.

U mnie – jest to 5 kg wypatroszonego, zamrożonego wielkiego ptaszyska.

Jako że mam już doświadczenie w luzowaniu kurczaków, postanowiłam gęś także wyluzować, nadziać farszem i upiec.

Oj, nie było łatwo!

Największe problemy miałam z wyłamywaniem stawów, zwłaszcza przy skrzydłach.

Potem okazało się, że moja żeliwna gęsiarka jest nieco mała i ptak został w nią właściwie upchany; ale to raczej na dobre mu wyszło, bo zachował dobry, zwarty kształt w pieczeniu. Z gęsi wytapiało się morze tłuszczu, który kipiał i trzeba było ciągle go odlewać – łyżka po łyżce, którą ledwo wcisnęłam między ptaka a gęsiarkę.

Po trzech godzinach: ufffff! Gotowe.

Ale zanim zaprezentuję moją gąskę, może coś łatwiejszego: duszone żołądki gęsie

żołądki gęsie

Są super smakowo; o wiele lepsze od kurzych czy indyczych. Nie często można je kupić, ale teraz jest sezon na gęsinę i w sklepach z drobiem bywają.

 

Pół kilograma żołądków gęsich

Duża cebula

Kilka suszonych grzybków

olej

sól, pieprz, majeranek, suszony czosnek niedźwiedzi, papryka

natka zielonej pietruszki

garść liści szpinaku

 

Robiłam prościutko:

Cebulę posiekałam w piórka, wrzuciłam na rozgrzany olej (2-3 łyżki), dodałam pokrojone w plastry żołądki (obrane z grubej białej błony), podsmażyłam, po czym podlałam wodą, lekko wstępnie przyprawiłam. Wrzuciłam grzybki do smaku.  Dusiłam do miękkości, w miarę potrzeby uzupełniając wodę. Kiedy już całość była miękka, zredukowałam powstały sos i doprawiłam. Dodałam posiekaną natkę pietruszki. Podałam z podsmażonymi liśćmi szpinaku.





Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
czwartek, 06 listopada 2014 09:29

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • janiolka napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/13 10:16:12:

    też walczyłam z wyluzowywaniem kości. pękła mi przy wyłamywaniu jakaś i zanim ją usunęłam lekko się ponacinałam ostrą krawędzią. mam jedną rękę wyglądającą, jakbym w jeżynach się biła ;)

Dodaj komentarz

Kalendarz

Październik 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl