Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

wtorek, 11 listopada 2014

Z białym makiem, marcińskie...

 

... i domowe, świeżutkie, prawie ciepłe.

Tradycyjnie, na św. Marcina. Mimo, że to Galicja, a nie Wielkopolska, tradycja ta nam się podoba!

Zapraszam na rogale:)

rogale marcińskie

Już od kilku lat (chyba sześciu) robię te rogale by uczcić dzień św. Marcina i Dzień Niepodległości; przepis powstawał na forum kulinarnym www.mniammniam.com (w czym również i ja miałam swój udział), porównywany był z kupionymi w Poznaniu rogalami i uznany został za znakomity:)

Trochę on u mnie z roku na rok ewoluował, zwłaszcza jeśli chodzi o ilość nadzienia i drobiazgi w wykonawstwie. Nadszedł czas na podsumowanie swoich doświadczeń i napisanie przepisu na nowo – różnice w stosunku do początkowego przepisu są niewielkie, ale właśnie dokładnie tak teraz robię te rogale:

 

ROGALE ŚW. MARCINA - MOJE

Ciasto:

1 szklanka ciepłego mleka

4 dag świeżych drożdży

1 jajko

1łyżeczka ekstraktu z wanilii

3 i 1/2 szklanki mąki

3 łyżki cukru

szczypta soli

225g masła

Do miski wsypać łyżkę mąki i łyżeczkę cukru, wkruszyć drożdże, zalać szklanką ciepłego mleka. Zostawić na kilka minut aby drożdże urosły. Dodać jajko i wanilię i lekko wszystko wymieszać.

Mąkę, cukier i sól wymieszać razem w dużej misce, dodać 2 łyżki masła, rozcierając je palcami razem z mąką.

Dodać rozczyn mieszając łyżką, lekko i krótko ciasto wyrobić (najlepiej robotem, końcówką do wyrabiania ciasta). Uformować ciasto w prostokąt, przykryć folią i schłodzić w lodówce około 1 godziny.

Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x15cm, tak aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Zimne masło zetrzeć na grubej tarce, rozkładając je równomiernie na cieście (zostawić ½ cm margines dookoła). Złożyć 1/3 ciasta od góry, następnie złożyć dolną część tak aby przykryła to złożenie (tak jak składamy kartkę papieru). Obrócić ciasto o 90 stopni, po czym rozwałkować je i znów złożyć na trzy. Schłodzić przez 45 minut. Powtórzyć proces wałkowania i składania ciasta 3 razy, chłodząc ciasto miedzy wałkowaniami przez 30 minut. Po zakończeniu procesu wałkowania ciasto dobrze zawinąć i włożyć do lodówki na co najmniej 5 godzin, a najlepiej na całą noc.

Przygotować nadzienie:

30 dag białego maku

10 dag marcepanu (pasty migdałowej)

2 żółtka

1 szklanka cukru pudru

5 dag orzechów włoskich

5 dag migdałów

1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej

2-3 łyżki gęstej śmietany

3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki

2 łyżki likieru pomarańczowego

Do posmarowania:

1 rozbełtane jajko

Lukier:

Ok. 2 szklanek cukru pudru

1 białko

Kandyzowana skórka pomarańczowa do posypania

 Mak sparzyć gorącą wodą (w ilości takiej, by mak przykryty był całkowicie), wymieszać, po 15 minutach odcedzić i dobrze odsączyć. Zmielić trzykrotnie w maszynce mak. Zmielić orzechy i migdały w maszynce do mielenia orzechów. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem w mikserze, dodać masę marcepanową, rozetrzeć, dodać zmielony mak, orzechy, migdały, okruszki biszkoptowe, skórkę pomarańczową, likier, wymieszać. Dodać śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą ale plastyczną masę. Masa nie może być zbyt płynna, ani za twarda i właśnie świetnie reguluje się jej konsystencję dodając śmietanę stopniowo.

Wywałkować ciasto na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65x34cm i przeciąć wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek pokroić na 12 trójkątów.

Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijać w rogaliki zaczynając od najszerszego boku. Ułożyć na wyłożonej pergaminem blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia aż podwoją objętość, około 1 1/2 godziny.

Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale posmarować rozbełtanym jajkiem i piec około 20 minut aż się ładnie zezłocą.

Utrzeć lukier z białka i cukru pudru. Wyjąć rogale na drucianą siateczkę i jeszcze ciepłe posmarować lukrem. Posypać skórką pomarańczową.



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
wtorek, 11 listopada 2014 13:42

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • dite napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/13 13:14:02:

    Nasza impreza integracyjna miała ich pełno :D Przepyszne! Ale sama nigdy nie robiłam, chętnie wypróbuję ;)

  • janiolka napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/14 13:11:22:

    są fantastyczne :)

  • atojaxxl napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/15 18:33:41:

    W tym roku jedliśmy rogali marcińskie z 3 żródeł w Tarnowie, ale żaden nie spełniał chyba norm poznańskich. Sama nigdy nie odważyłam się upiec :)
    Negresco, interesujesz się kuchnią regionalną, czy masz już "Książkę kucharską. Tradycja, która zobowiązuje" wydaną przez Stowarzyszenie "Zielony Pierścień Tarnowa". Cienka ksiązeczka, ale fajne przepisy z naszych okolicznych gmin, w tym kura wolańska :)

  • negresca napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/15 22:59:30:

    ojej, nie wiedziałam, że taka książka wyszła, dzięki za info. A gdzie można ją kupić?

  • atojaxxl napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/16 08:53:00:

    Ja ją dostałam gratis w Miejskiej Bibliotece od koleżanki. Może w Stowarzyszeniu "Zielony Pierścień Tarnowa" albo może w Starostwie mają. Tu podaję mail do Stowarzyszenia :
    biuro.lgdzpt@vp.pl , tel. 14 6326345

  • majanaboxing napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/17 17:43:11:

    Piękne są! Ja w tym roku nie robiłam, choć biały mak zamówiłam i mam. Może jeszcze zrobię.
    Pozdrowionka :)

Dodaj komentarz

Kalendarz

Listopad 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl