Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać
Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Zanika sztuka biesiadowania?

Spędzając bardzo miło czas w krakowskiej „Białej róży” na degustowaniu i rozmowie ” (patrz: wczorajszy wpis), nie sposób było jednak nie zauważyć jednej zdumiewającej tendencji: otóż obok naszego stolika siedziała para, ich talerze z daniami stały na stole, a oni coś tam skubnęli od czasu do czasu, nie rozmawiali, nawet nie patrzyli się na siebie, a ich podstawowym zajęciem było  stukanie paluszkami w swoich smartfonach.

smartfony w restauracji

Dlaczego mówię o tendencji? No bo za chwilę pojawiły się dwie dziewczyny i zaczął się ten sam scenariusz: po złożeniu zamówienia, smartfony do rąk, i…. nic innego nie było już ważne.

Zrozumiałabym jeszcze, gdyby ktoś przyszedł do restauracji sam, i oczekując na posiłek wyciągnąłby tego smartfona. Ale będąc z kimś? Tak go lekceważyć? zatraca się zupełnie  idea spotkania przy stole.

Sztukę kulinarną kucharza też się lekceważy, równie dobrze mogliby ci ludzie kupić sobie hot-doga, pewnie nie zauważyliby różnicy.

Sorry, że tak marudzę, ale to jest naprawdę coś niesamowitego! To namacalny dowód, że świat wirtualny staje się ważniejszy od rzeczywistego.





środa, 26 sierpnia 2015, negresca

Polecane wpisy

Komentarze
2015/08/26 20:09:47
Negresco, ja zauważyłam podobną tendencję - otóż koło mojego bloku jest plac zabaw, w dzień przychodzą tam mamusie z dziećmi i natychmiast po umieszczeniu malucha w piaskownicy rzucają się do tele- i smartfonów. Nie plotkują, nie dzielą się wrażeniami, tylko każda gapi się w ekranik. Ale... Wieczorem na ten sam plac zabaw wkraczają młodzieńcy o grubych karkach. Dawniej wrzeszczeli, huśtali się, rozbijali ławki, pili piwo. Dzisiejsze pokolenie "karków" wchodzi, przysuwa ławki, zasiada i wpatruje się w smartfony :) jest cicho, plac niezniszczony. Grają na smartfonach... z kolegą siedzącym obok:) Czasem mam wrażenie, że sztukę rozmowy pamiętają tylko starsze panie na przystankach, które podejmują pogawędkę z obcymi :)
-
2015/08/27 19:09:27
Tak, też mnie to zadziwia... I trochę, szczerze mówiąc, przeraża... Mam nadzieję, że umiejętność mowy z czasem nie zaniknie... ;)
-
2015/08/28 09:52:42
No, popatrzcie, to jednak rzeczywistość, zaczynam się czuć jakbym była z pokolenia mamutów:)