Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

środa, 09 września 2015

Temperówka do warzyw

Wiem, że mogę być uznana za gadżeciarę, a takich nikt nie lubi.

Bo gonią za wszelkimi nowinkami, kupują jakieś tam rzekome hity, często przepłacają, użyją je w domu raz, jak dobrze pójdzie, potem lądują gdzieś w przepastnych szufladach, czy na pawlaczu… i tak się to zwykle kończy.

Ale cóż, napiszę wam, na co się skusiłam.

Na temperówkę do warzyw

temperówka do warzyw

Jest to cudo firmy Microplane, tej od tarek, którą bardzo cenię, bo ma naprawdę ostre ostrza i jakoś nie tępią się.

Ma to urządzenie dwa otwory, większy – na cukinię na przykład, mniejszy na marchew czy grubą pietruszkę. Wkłada się warzywa do otworów, jak ołówek do zastrugaczki, i obraca. Wychodzą takie świetne wstążki jak spaghetti.

Ja jestem zachwycona.

A kosztuje to cudo pięćdziesiąt parę złotych i można je kupić np. w sklepiku internetowym mniammniam.

Wypróbowując temperówkę, zrobiłam regionalne danie: warzywny garnek z Łoniowej koło Dębna.

cukinia z marchewką

1 mała cukinia

1 gruba marchewka

1 cebula

0,5 kg fasolki szparagowej

Liść laurowy, kilka ziarenek ziela angielskiego

Sól, pieprz słodka papryka

Łyżka oleju, łyżka masła

 

Fasolkę szparagową obieramy z łyka i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie.

W czasie, kiedy ona się gotuje, ścieramy w temperówce marchew i cukinię (marchew obieramy, cukinii nie musimy obierać, bo młodziutka skórka jest bardzo delikatna i smaczna).

Roztapiamy w rondlu olej i masło, dodajemy starte warzywa, oraz pokrojoną w cienkie półplastry cebulę, przesmażamy, lekko doprawiamy i podlewamy niewielką ilością wody. Dodajemy liść i ziele angielskie, dusimy wszystko do miękkości – jakieś 15 minut wystarczy.

Do rondla dodajemy odsączoną, ugotowaną fasolkę szparagową, mieszamy, doprawiamy i… cieszymy się smakiem!





Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
środa, 09 września 2015 14:14

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • cukierniczk4 napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/09 14:34:25:

    Też mam taką obieraczkę :)
    ja swoją kupiłam tutaj a href=https://www.ranohome.pl/obieraczki-c-46_64.html?page=2&sort=2awww.ranohome.pl/obieraczki-c-46_64.html?page=2&sort=2a

  • negresca napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/11 10:13:35:

    Ciekawa jestem, czy jesteś zadowolona z obieraczki? bo ja bardzo!

  • gin86 napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/11 18:49:07:

    Ja nie mam w kuchni miejsca na takie cuda ;)

  • merypodrozniczka napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/19 07:50:37:

    Obieraczka praktyczna, ale i przepisy Twoje są całkiem, całkiem i muszę niektóre wypróbować. Pozdrawiam.

  • negresca napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/21 06:20:32:

    Mery, podróżniczko, zapraszam w twoich wędrówkach do Tarnowa; jest u nas pięknie:)

  • merypodrozniczka napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/21 09:15:05:

    Dziękuję, muszę się zapoznać z tym miejscem, nie wykluczam że zawitam do Twojego miasta. W tym roku przejeżdżałam niedaleko, bo z Częstochowy przez Busko - Zdrój do Sandomierza. No, ale nie można być wszędzie. Moje wycieczki dokładnie planuję co mam zwiedzać i ile na to czasu poświęcę. Serdecznie pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Kalendarz

Grudzień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl