Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

piątek, 05 sierpnia 2016

Drugie śniadanie w pełni lata

Mamy upalne dni, więc proponuję takie prawie nic, ot żeby coś przegryźć.

Ale wygląda tak uroczo: omlet żółty jak słońce i fiolet borówek. A jak smakuje!

Omlet jest cieniutki , z jednego tylko jajka, bo to tylko przegryzka.

Trudno tu mówić o przepisie, ot, roztrzepałam widelcem jajko, leciutko posoliłam i popierzyłam, wylałam na patelkę, na której roztopiłam łyżeczkę masła. Kiedy się jajko ścięło, przełożyłam na talerz i posypałam borówkami wymieszanymi z łyżeczką cukru.

Smacznego!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
piątek, 05 sierpnia 2016 09:59

Polecane wpisy

Kalendarz

Listopad 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl