Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Kupowanie grzybów to zawsze jest loteria

Ot, choćby taki koszyk rydzów; rydze najczęściej są zdrowe, a test czy ogonek jest twardy nie na wiele się zda, bo w ogonek rydza jest cylindryczny, częściowo pusty.

No, dobrze, kupiłam te rydze (z myślą o zamarynowaniu), i przy czyszczeniu okazało się, że ¾ grzybów niestety było robaczywych! Wyszło to przy odcięciu ogonków.

Cóż, te kilka sztuk, które zostały, dodałam do sosu.

Sos zrobiłam z grzybów mieszanych: kurek, czerwonych kozaczków, boczniaków i tych kilku rydzów. Trzeba pamiętać, że rydze mają charakterystyczną, gorzkawą nutę smakową, więc do sosu nie należy ich zbyt wiele dodawać. Są natomiast świetne do marynowania, no i oczywiście, do smażenia (słynne rydze z blachy czy patelni!)

Na rozgrzaną łyżkę oliwy i łyżkę masła dodałam oczyszczone i pokrojone grzyby, lekko posoliłam i przesmażałam, mieszając, aż puściły sok i po chwili on odparował.

Wtedy podlałam grzyby niewielką ilością wrzątku, dodałam pokrojoną i półpierścienie cebulę i dusiłam do miękkości, ok 30 minut.

Doprawiłam pieprzem i 2 łyżkami śmietanki 30%.

Chwilę jeszcze dusiłam, aż sos ładnie zgęstniał.

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
poniedziałek, 29 sierpnia 2016 09:47

Polecane wpisy

Kalendarz

Marzec 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl