Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

wtorek, 24 stycznia 2017

PRL-owskie flaczki

Garmażeryjny przebój barów, jadłodajni i stołówek w czasach PRL-u.

Tani, właściwie to smaczny, pożywny.

Flaczki do dziś mają swoich miłośników.

Muszę przyznać, że ja długo, bardzo długo myślałam, że ich wprost nie cierpię. Mówiłam to, nie znając ich smaku. Sama nazwa: flaki – była odstraszająca.

A przecież flaki to pokrojony w poprzek żołądek wołowy.

A przecież inne podroby jadłam i mi smakowały.

W końcu mama mojej koleżanki, znakomicie zresztą gotująca, powiedziała:

- Tak dalej być nie może. Siadaj i jedz.

I postawiła przede mną talerz z parującą, pachnącą przyprawami, kolorową zawartością.

Był mroźny, zimowy dzień, wróciłyśmy zmarznięte i głodne ze szkoły.

I stało się. Spróbowałam. I już na zawsze polubiłam flaczki.

A wiecie, że były one ulubioną potrawą króla Władysława Jagiełły?

 

Kiedyś przygotowanie w domu flaczków było skomplikowane. Kupowało się je surowe, trzeba było włożyć wiele trudu w ich oczyszczenie i wstępne gotowanie w kilku zmienianych wodach. Dopiero potem następowało właściwe ich gotowanie z jarzynami jako gęstej zupy.

Dziś kupuje się flaczki już oczyszczone, wstępnie obgotowane.

Zapraszam na moją wersję:

 

0,5 kg flaczków

1 duża cebula

Kawałek pora, kawałek selera

1 mała marchewka (nie należy dawać jej dużo, bo może zdominować słodyczą potrawę, która powinna być ostra)

1 pietruszka

2 suszone grzybki

Kostka bulionowa wołowa

Przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, majeranek, szczypta papryki

Łyżka masła, łyżka mąki, łyżka oleju

 

Flaczki zalewamy wodą i gotujemy aż woda zawrze, zbieramy szumowiny. Wrzucamy kostkę bulionową, ziele angielskie, liść laurowy, grzybki, lekko solimy. Gotujemy do miękkości.

 Na dużej patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy posiekaną cebulę i seler oraz starte na grubej tarce seler, marchewkę i pietruszkę. Przesmażamy całość, po czym dodajemy do gotujących się flaków.

Doprawiamy przyprawami do smaku, po czym dodajemy zasmażkę z masła i mąki.

I gotowe.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
wtorek, 24 stycznia 2017 09:21

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • acia1065 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/29 13:15:23:

    Polecam dodać imbir i gałkę muszkatołową, mniam.

  • negresca napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/02 10:23:34:

    Imbiru trochę się boję, ale gałka to świetny trop, dziękuję!

Dodaj komentarz

Kalendarz

Październik 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl