Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

niedziela, 06 sierpnia 2017

Sztuka kulinarna nie lubi upałów

Raczej nie lubimy upałów.

Sztuka kulinarna też tego nie lubi.

Twórcy nie mają siły by prażyć się w rozgrzanej kuchni, konsumenci nie mają apetytu.

Stąd obiady najprostsze jak to tylko możliwe. Byle tylko jakoś przetrwać.

Bukiety jarzyn w różnych kombinacjach cieszą się u mnie wielkim popytem.

Na przykład: kalafior i fasolka szparagowa z masłem i bułeczką, kilka plasterków pomidora.

letnie_obiady

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
niedziela, 06 sierpnia 2017 09:47

Polecane wpisy

Kalendarz

Grudzień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl