Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpis

czwartek, 02 sierpnia 2018

Są już kozaczki - czas na pierogi

Ponoć grzybów jest już zatrzęsienie.

Cóż, ja jako mieszczuch, mogę powiedzieć coś o tym tylko na podstawie tego, co widzę na Burku - naszym tarnowskim targu.

A widzę teraz przede wszystkim kozaczki, głównie te brązowe, ale i te czerwone już się pojawiły. Są moimi ulubionymi dla letnich dań, mają tę rewelacyjną chrupkość, nawet po obróbce cieplnej. Do pierogów, do zupy, do sosów - nie do zastąpienia!

Dziś proponuję farsz do pierogów.

pierogi z kozaczkami



Przepis przywędrował wraz z mamą i babcią ze Świętokrzyskiego.

 

ok. 5-6 sporych czerwonych kozaczków oczyścić, wrzucić na osolony lekko wrzątek i zblanszować przez ok. 4-5 minut. Odcedzić, przestudzić.

Przełożyć na dużą deskę i drobno posiekać. Mama i babcia robiły to tasakiem - mieliśmy taki. Dużo było hałasu i stukania, może dlatego, że deski były raczej cienkie.

Ja robię to na masywnej, grubej desce, a zamiast tasaczka używam do siekania szerokiego ząbkowanego noża do krojenia pieczywa.

Teraz sporą cebulę drobniutko posiekać, przesmażyć kilka minut na łyżce masła, dodać posiekane grzyby i 1-2 łyżki bułki tartej, żeby farsz był zwarty. Doprawić solą, pieprzem i czosnkiem niedźwiedzim. Zostawić do ostudzenia.

Ciasto:

do pół kilograma mąki wsypać sporą szczyptę soli, zalać wrzątkiem 250 ml, wymieszać łyżką, zostawić by nieco przestygła.

Dodać 5 łyżek oleju i 1 jajko, wyrobić na miękkie, elastyczne ciasto, zostawić na pół godziny, żeby odpoczęło.

Ciasto rozwałkować i wyciąć krążki, na każdy nakładać farsz, zlepiać, wrzucać na osolony wrzątek  i gotować 2-3 minuty od wypłynięcia.

Najlepsze są – moim zdaniem – odsmażane, ale świeżo ugotowane też pyszne.



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
negresca
Czas publikacji:
czwartek, 02 sierpnia 2018 11:34

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • jeszczepolskaniezginela12 napisał(a) komentarz datowany na 2018/08/02 14:15:16:

    świetny jest ten blog, pozdrawiam :)

  • atojaxxl napisał(a) komentarz datowany na 2018/08/02 14:55:03:

    Aż się wzruszyłam i pamięć przywołała wszystkie grzybne miejsca mojego dzieciństwa i młodości. Miałam takie miejsce, gdzie rosły czerwone kozaczki, można było tam w ciemno iść i mieć pewność, że kilka się znajdzie. Nieco niżej była obfitość kurek, a na maślaki chodziło się na obrzeże lasu z przewagą sosny... Zawsze kupuję i zamrażam troche czerwonych kozaczków do pierogów wigilijnych.

  • iss-ola napisał(a) komentarz datowany na 2018/08/03 10:52:34:

    Czy wykorzystywałaś kiedyś przepisy Szymanderskiej "Z łąki na talerz"?
    W Biedronce widziałam i zastanawiam się czy kupić.

  • negresca napisał(a) komentarz datowany na 2018/08/05 16:28:35:

    Dziękuję za miłe słowa!
    Też sobie zamroże trochę kozaczków:)
    A jeśli chodzi o książkę "Z łąki na talerz" to nie mam jej; nawet zajrzałam do kilku pobliskich Biedronek, ale nie było jej. To jedna z ostatnich książek H. Szymanderskiej, wydana w 1914 roku, tuz przed jej śmiercią (wypadek drogowy).
    Mam kilka jej książek tematycznych i są świetne, np. ta, o tym co jadano w Soplicowie - rewelacyjna!

  • iss-ola napisał(a) komentarz datowany na 2018/08/06 12:09:59:

    Tydzień jeździłam po Biedronkach i nurkowałam w koszach, ale zdobyłam, podoba mi się. Kiedyś wygrzebałam (w biedrze) "Kuchnia polska - potrawy regionalne" , bardzo ciekawie opisane różne zwyczaje plus rewelacyjna cena . "Dania z anegdotą" dostałam kilka lat temu od koleżanki i jak zaczęłaś wspominać o tej autorce to z radością odkryłam, że mam ją w domu :)

Dodaj komentarz

Kalendarz

Październik 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl