Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy

  • środa, 28 czerwca 2017
  • wtorek, 27 czerwca 2017
    • Historia wtorkowej zupy

      Zupa jest pyszna.

      Z pomidorami, cukinią, ziemniakami, z kawałeczkami pieczeni wołowej, z ziołami i nitkami makaronu.

      zupa_woska_z_kalendarza

      Inspiracją jej powstania była kartka z kalendarza, na której zamieszczono przepis na zupę włoską. Tak ją nazwano.

      Potrzebne są do niej:

      1,5 l rosołu wołowo-drobiowego

      oliwa

      cukinia

      3 ziemniaki

      1 cebula

      2 ząbki czosnku

      5 pomidorów

      bazylia, natka pietruszki

      sól, pieprz

      parmezan

       

      Miałam większość składników w domu, z wyjątkiem cukinii. Ciekawa byłam, czy już ją dostanę na targu, bo chyba jeszcze nie zaczął się na nią sezon.

      Ale na jednym straganie już była.

      Miałam też w lodówce rosół, ugotowany na udkach drobiowych, co do którego miałam wątpliwości, czy aby na pewno jest to dobry pomysł, by jeść go w taki upał.

      O! ale na inną zupę będzie jak znalazł.

      Nie miałam bazylii, ale na parapecie okiennym rośnie mi w doniczce tymianek; uznałam, że będzie super.

      No i kupiłam piękną pieczeń wołową dla mojego kota; pomyślałam, że trochę mu jej podkradnę, podrasuje mi zupę.

       

      Czas na gotowanie:

      Cebule i czosnek kroimy w kostkę, wrzucamy na rozgrzaną w rondlu oliwę. Dodajemy obrane ze skóry i posiekane pomidory oraz pokrojoną w drobniutką kostkę wołowinę (kawałek wielkości małego pomidora będzie w sam raz). Przesmażamy wszystko mieszając.

      Dorzucamy pokrojone w kostkę ziemniaki i małą cukinię.

      Wlewamy rosół.

      Kiedy się zagotuje, dorzucamy tymianek i łyżkę makaronowych nitek (uwielbiam ich smak w zupie).

      Gotujemy całość do miękkości.

      Doprawiamy dopiero na końcu, delikatnie bo rosół miałam raczej pikantny.

      Na talerzu dosypujemy natkę pietruszki i wiórki sera.

       

      Improwizacja, ale pyszna!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 czerwca 2017 15:43
  • czwartek, 22 czerwca 2017
    • Filmowe kanapki

      Znacie może polską kryminalną komedię "Skradziona kolekcja"? Akurat parę dni temu była powtórka w telewizji.

      Jest świetny!

      Osadzony w realiach PRL-u, pełen absurdalnych sytuacji, które w pełni zrozumie chyba tylko ten, który żył w tamtych czasach.

      Znakomita obsada aktorska.

      Nakręcony na motywach powieści Joanny Chmielewskiej "Upiorny legat", choć prawdę powiedziawszy z książką Chmielewskiej film ma chyba tylko jeden punkt wspólny: znaczki.

      W filmie jest taka scena, kiedy Joanna i Janka podają w czasie brydża kolację, i są to kanapki. Wielkie tace kanapek, na które mężczyźni rzucają się jak wygłodzone wilki. Kto pierwszy, ten lepszy.

      Tak, przyjęcia PRL-owe to był czas kanapek!

      Sentymentalny powrót: kromki weki (dziś bagietki), posmarowane masłem, obłożone szynką, plasterkami wiejskiej kiełbasy, plastrem ogórka, pomidora, jajka na twardo, pasty twarogowo-bryndzowej z dodatkiem keczupu, posypane tartym żółtym serem. Ozdobione zieloną sałatą.

      Ależ to smakuje!

      Zapraszam!

      kanapki_na_tacy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Filmowe kanapki”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 czerwca 2017 09:19
  • środa, 21 czerwca 2017
    • I cóż powiecie na to, ze już się zbliża lato?

      To już dziś.

      Przyszło lato!

      przyjie_lata_2

      Tak pisze o tym niezapomniany Jan Brzechwa:

      I cóż powiecie na to,
      Że już się zbliża lato?

      Kret skrzywił się ponuro:
      „Przyjedzie pewnie furą”.

      Jeż się najeżył srodze:
      „Raczej na hulajnodze”.

      Wąż syknął: „Ja nie wierzę.
      Przyjedzie na rowerze”.

       

      Kos gwizdnął: „Wiem coś o tym.
      Przyleci samolotem”.

      „Skąd znowu - rzekła sroka -
      Nie spuszczam z niego oka
      I w zeszłym roku, w maju,
      Widziałam je w tramwaju”.

      „Nieprawda! Lato zwykle
      Przyjeżdża motocyklem!”

      „A ja wam to dowiodę,
      Że właśnie samochodem”.

       

      „Nieprawda, bo w karecie!”
      „W karecie? Cóż pan plecie?
      Oświadczyć mogę krótko,
      Przypłynie własną łódką”.

      A lato przyszło pieszo -
      Już łąki nim się cieszą
      I stoją całe w kwiatach
      Na powitanie lata.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 21 czerwca 2017 09:33
  • wtorek, 06 czerwca 2017
  • piątek, 02 czerwca 2017
    • Zupa koperkowa

      To taka zwykła, domowa zupa; raczej nie uświadczysz jej w restauracjach.

      U mnie - z dodatkiem kluseczek z kaszy manny

      zupa_koperkowa

      3 ziemniaki

      mała cebula

      duży pęczek koperku

      3 łyżki gęstej śmietany

      sól, pieprz, gałązka tymianku lub rozmarynu

       

      na kluseczki:

      1 jajko

      kasza manna - kilka łyżek, tyle by powstało gęste ciasto

      sól, pieprz

       

      Ziemniaki i cebulę obrać i pokroić w kostkę, zalać zimną wodą, lekko osolić, dodać tymianek  i gotować do miękkości.

      W tym czasie przygotować ciasto na kluseczki: roztrzepać w misce jajko, dodać kaszę mannę, mieszać aż powstanie gęste ciasto, doprawić solą i pieprzem.

      Do gotującej się zupy wrzucać formowane łyżeczką kluseczki z kaszy manny.

      Dodać posiekany koperek i gotować jeszcze 5 minut po tym, jak kluseczki wypłyną.

      Dodać śmietanę, doprawić przyprawami.

      I gotowe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa koperkowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 02 czerwca 2017 10:51
  • środa, 31 maja 2017
    • Party filmowe - "Jabłka Adama"

      Zapraszam na kilka migawek z przyjęcia, które towarzyszyło filmowi "Jabłka Adama". Jest to film z 2005 roku, duńsko-niemiecki, w reżyserii Andersa Thomasa Jensena. Film kandydował do Oskara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego; w Polsce został laureatem publiczności warszawskiego międzynarodowego festiwalu filmowego w 2005 roku.

      Neofaszysta Adam po wyjściu z więzienia zostaje w ramach programu resocjalizacyjnego wysłany na małą, wiejską plebanię. Na miejscu wita go nieco dziwaczny pastor Ivan. Metody resocjalizacji są tu bardzo niekonwencjonalne: przybywający sam ma wyznaczyć cel swojego pobytu, coś, do czego mógłby dążyć. Adam, który wcale nie chce tu być, rzuca przypadkową myśl, że mógłby upiec ciasto z jabłek rosnących na przykościelnej jabłonce.

      Ot, niby nic takiego, głupi cel. Ale, jak się pewnie domyślacie, nic nie będzie tu proste....

      b_st_menu_jabka_adama

      b_menu_jabka_adama

      Do kawy nie mogło zabraknąć szarlotki, takiej jak w filmie, a więc upieczonej w kształcie tartaletki.

      b_szarlotki_tartaletki

      Zdecydowałam się na menu kuchni niemieckiej.

      Jako przystawkę podałam galaretkę alpejską, z siekanej gotowanej wołowiny

      b_galaretki_alpejskie

      Zupa to bawarski rosół z kluską z kaszy manny

      b_ros_z_klusk_grussnockerl

      Jako danie główne była pieczona karkówka (z przepisu mistrzów zakonu krzyżackiego), z kluseczkami spaetzle i zasmażaną kiszoną kapustą.

      Do tego cydr jabłkowy.

      b_piecze_krzyacka

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 31 maja 2017 09:33
  • piątek, 26 maja 2017
  • czwartek, 25 maja 2017
    • Młoda kapusta - dwie odsłony

      Miękka, owalna, ciemnozielona główka młodej kapusty była w sam raz na dwie potrawy: surówkę i kapustę zasmażaną.

      moda_kapusta_2017

      surwka_z_modej_kapusty1

      Surówka:

      ćwiartka główki młodej kapusty

      1 marchewka

      pół cebuli

      sól, pieprz

      2 łyżki majonezu (niezbyt gęstego)

      Kapustę drobno poszatkować, lekko posolić, ugnieść rękoma i zostawić na kilka minut.

      Marchewkę zetrzeć na grubej tarce, cebulę posiekać w cieniutkie półplasterki.

      Całość wymieszać, doprawić do smaku, dodać majonez.

       

      Kapusta na ciepło

      3/4 główki młodej kapusty

      1 cebula

      łyżka oleju, 2 łyżki masła

      łyżka mąki

      sól, pieprz, łodyżka świeżego tymianku

      Kapustę drobno poszatkować, cebulę posiekać w cienkie półplasterki.

      Rozgrzać łyżkę oleju i łyżkę masła, wrzucić cebulę i kapustę, lekko posolić, podsmażyć, mieszając, podlać niewielką ilością wody, dodać tymianek, gotować kilka minut na małym ogniu, do miękkości.

      Rozgrzać na patelni łyżkę masła, dodać łyżkę mąki, smażyć na rumianą zasmażkę.

      Dodać zasmażkę do kapusty, doprawić.

      I gotowe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Młoda kapusta - dwie odsłony”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 maja 2017 13:10
  • wtorek, 23 maja 2017
    • Łezki drobiowe do zupy

      Opowiadano mi ostatnio o menu na ważnym, prestiżowym obiedzie. Zainteresowała mnie bardzo propozycja zupy. Otóż podano zupę koperkową z łezkami drobiowymi. Zdziwiłam się, że taka zwyczajna, prosta zupa na tak ekskluzywnym obiedzie. Ale spodobało mi się to, zwłaszcza, że niezwykły był dodatek do tej zupy: właśnie te drobiowe łezki.

                  Postanowiłam sobie zrobić w niedzielę taką właśnie zupę. Poleciałam w sobotę wieczór do supermarketu po filet drobiowy i koperek. Owszem, filet był, ale kupienie w sobotni wieczór koperku to już była nieosiągalna fanaberia (!)

      Zrobiłam więc zupę ziemniaczaną ze szczypiorkiem (bo ten miałam) i te drobiowe kluseczki. Nie wiem, czy wielkość kluseczek była odpowiednia, nie dopytałam się o ten szczegół. Myślę, że mogłyby być mniejsze niż zrobiłam.

      Ale całość świetnie smakuje i naprawdę polecam!

      drobiowe_ezki

      Na zupę:

      4-5 ziemniaków

      mała cebula

      szalotka

      suszony łebek prawdziwka

      100 ml 30% śmietanki

      pęczek szczypiorku

      przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, gałązka świeżego tymianku, gałązka świeżego rozmarynu, ziele angielskie, liść laurowy

      Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, cebulę i szalotkę drobno posiekać, całość zalać wodą i gotować do miękkości, dodając grzybka i przyprawy.

      Zmiksować na krem. Dodać śmietankę i kluseczki drobiowe, chwilę pogotować, dodać szczypiorek.

      Na łezki drobiowe:

      pojedyncza pierś z kurczaka

      1 jajko

      kilka łyżek grysiku (kaszy manny)

      sól, pieprz, papryka

      Surową pierś z kurczaka zmielić w maszynce, dodać jajko i tyle grysiku, żeby powstało luźne ciasto, dające się formować łyżką. Doprawić dobrze przyprawami.

      Na wrzącą osoloną wodę wrzucać uformowane łyżeczką kluseczki. Po wypłynięciu gotować 2 minuty.

      Gotowe kluseczki dodać do zupy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 maja 2017 11:49
  • wtorek, 16 maja 2017
    • Jak rosół to i pierogi

      Zwykle u nas w domu tak było: w niedzielę rosół, a w poniedziałek pierogi z mięsa rosołowego.

      To miła tradycja.

      A więc zapraszam:

      pierogi_z_misem_z_rosou

      ugotowane mięso wołowe z rosołu (antrykot i kawałek pieczeni)

      30 dag kapusty kiszonej

      1 cebula

      przyprawy: sól, pieprz, majeranek, papryka, czosnek niedźwiedzi

      Mięso i kapustę zmielić w maszynce.

      Cebulę drobniutko posiekać i podsmażyć na oleju.

      Wszystko wymieszać, dodając przyprawy i przesmażyć razem w rondlu. Zostawić do ostygnięcia.

       

      Ciasto:

      ok 500 g mąki

      1 jajko

      szklanka wrzącej wody

      5-6 łyżek oleju

      szczypta soli

      Do mąki dodać szczyptę soli, zalać wrzątkiem, wymieszać i zostawić do przestygnięcia.

      Potem dodać olej i jajko i zagnieść ciasto.

      Zostawić na ok. 20 minut, by odpoczęło.

      Uformować 2 wałki, kroić je na kawałki, każdy kawałek rozwałkować na krążek. Nadziewać farszem i zlepiać.

      Zagotować wodę w dużym rondlu, osolić i wrzucać na wrzątek partiami pierogi.

      Wyjmować po 2 minutach od ich wypłynięcia na powierzchnię wody.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 16 maja 2017 10:53
  • poniedziałek, 15 maja 2017
    • Nowalijkowy barszcz z botwinki

      Zaczynają się już nowalijki.

      Dziś proponuję barszcz z młodej botwinki

      barszcz_botfinkowy

      pęczek młodej botwinki

      2 ziemniaki

      mała cebula

      szklanka zakwasu żurkowego

      2-3 łyżki gęstej śmietany

      sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, czosnek niedźwiedzi, szczypta papryki

       

      Ziemniaki i cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Zalewamy ziemną wodą i gotujemy.

      Kiedy się zagotują, lekko solimy, dodajemy ziele i liść laurowy oraz wypłukaną i pokrojoną botwinkę (zarówno buraczki jak i łodyżki i liście, zostawiając kilka listków, aby dodać je na końcu gotowania).

      Gotujemy całość do miękkości warzyw.

      Wtedy dodajemy żurek, kiedy się ponownie całość zagotuje, dodajemy śmietanę, roztrzepując ją.

      Doprawiamy do smaku przyprawami.

      Na końcu dodajemy pokrojone listki botwinki, które poprzednio odłożyliśmy.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 maja 2017 09:05
  • sobota, 06 maja 2017
  • wtorek, 02 maja 2017
  • piątek, 28 kwietnia 2017
    • Angielskie śniadanie panny Marple

      "Hotel Bertram" - kryminał Agaty Christie, którego jeszcze nie czytałam. W rewelacyjnym, moim ukochanym tłumaczeniu Krystyny Bockenheim. Nikt, tak jak p. Krystyna, nie umie oddać angielskiej atmosfery! I moja ulubiona agatkowa bohaterka, znająca ludzką naturę jak mało kto, genialnie tropiąca zbrodnię panna Jane Marple.

                  Na zimne ciągle i deszczowe kwietniowe dni - rewelacja!

                  A kto by się oparł śniadaniu w eleganckim hotelu, które przyniesiono pannie Marple do pokoju?

      niadanie_panny_Marple

      Poczytajmy:

                  "Panna Marple zamówiła śniadanie. Herbata, jajka w koszulkach, świeże bułeczki. Pokojówka była tak bystra, że nawet nie wspomniała o soku pomarańczowym ani o płatkach zbożowych.

                  Pięć minut później podano śniadanie. Wygodna taca, z wielkim, brzuchatym czajnikiem do herbaty, mleko jak śmietanka, srebrny dzbanek wrzątku. Dwa śliczne jajka na grzankach, ugotowane jak trzeba, spora, okrągła porcja masła, z wyciśniętym wzorkiem — kwiatem ostu, zamiast małych, twardych kulek kształtowanych metalową foremką. Marmolada, miód, dżem truskawkowy. Apetycznie wyglądające bułeczki nie były twarde, jak z masy papierowej i pachniały świeżym pieczywem (najpiękniejszy zapach na świecie). Podano też jabłko, gruszkę i banana.

                  Panna Marple przecięła jajko delikatnie, ale pewnie. Nie rozczarowała się: wyciekło ciemnozłote żółtko, gęste jak krem. Należycie przyrządzone jajko!

                  Wszystko było gorące. Prawdziwe śniadanie!"

       

      Moje jajko w koszulce nie jest tak perfekcyjne.

      Bo też ja dopiero zaczynam się w tym kierunku kształcić. Właściwie nigdy dotąd takich jajek nie robiłam.

      Niby jest to proste:

      trzeba zagotować wodę, lekko ją osolić, wlać 3-4 łyżki octu i zanurzać w tej gotującej się wodzie jajka. Gotować 2-3 minuty.

      Problem w tym, że białko lubi się rozlewać po całej powierzchni garnka, nie trzymając się żółtka!

      Raz wyjdzie lepiej, raz gorzej.

      Ale - jak to mówią: praktyka czyni mistrza:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 28 kwietnia 2017 11:03

Kalendarz

Czerwiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl