Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy

  • poniedziałek, 05 grudnia 2016
    • Tydzień poświęcony prezentom

      Do dorosłych to w zasadzie św. Mikołaj nie przychodzi, a właśnie w gronie dorosłych będę świętować Wigilię. Co nie oznacza oczywiście, że nie znajdą oni prezentów pod choinką.

      Ale to inna bajka.

      (zdjęcie z sieci)

      U nas zawsze było tak, że dzieci dostawały prezenty od św. Mikołaja 6 grudnia, a pod choinką prezentów już nie było.

      Ale to zamierzchłe czasy; obyczaj się zmienił i dorośli prezenty pod choinką dostają.

      I to właśnie jest mój temat na drugi tydzień Adwentu.

      Ponieważ to u mnie będzie już po raz kolejny Wigilia, więc to ja przygotowuję dla wszystkich prezenty, i tak prawdę powiedziawszy, to prawie wszystkie prezenty już mam (a przynajmniej pomysł). Nie zdradzę, co dla kogo mam, bo niektórzy z rodziny podczytują mój blog, i lepiej, żeby mieli niespodziankę!

      I nie będę oczywiście odkrywcza, gdy powiem, że prezenty powinny być przemyślane, nie przypadkowe; każdy to wie.

      Lecz jeśli nie macie jeszcze zamkniętej prezentowej listy – to ten tydzień wydaje mi się najlepszy do robienia zakupów. Wiele sklepów wystartowało z atrakcyjnymi nowościami i promocjami, a nie ma jeszcze totalnego tłoku i szału zakupowego, tego w ostatniej chwili.

      Nie uwolnimy się od kupowania dla kogoś tego, co nam się podoba, ale może przypomni nam się jakaś rozmowa, jakaś luźna uwaga, może uda się delikatnie kogoś podpytać – i ten przygotowany prezent okaże się tym wymarzonym…..

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 grudnia 2016 15:16
  • poniedziałek, 28 listopada 2016
    • Zaczynamy drogę do Bożego Narodzenia

      Zaczął się pierwszy tydzień Adwentu.

      Tym samym zaczęły się przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia; przygotowania są wieloaspektowe, kobiety najlepiej o tym wiedzą. Bo to i sprzątanie, i mycie okien, i dekoracja domu – zwłaszcza choinka!, i zakupy, i przygotowanie potraw wigilijnych i świątecznych. Ale i o aspekcie duchowym trudno zapomnieć, żeby nam tamte materialne przygotowania nie zdominowały, nie wypaczyły istoty Świąt.

      Podzieliłam sobie w tym roku te adwentowe tygodnie na te różne aspekty przygotowań.

      Pierwszy tydzień chcę poświęcić  na przygotowanie kartek i życzeń świątecznych dla bliskich.

      Zwykle zostawiałam to na ostatnie przedświąteczne dni, i często bywało tak, że dopiero późną nocą w Wigilię, lub w pierwszy dzień świąt siadałam do pisania kartek, e-maili.

      Nie zapominałam o bliskich, myślałam o nich, ale ciągle było coś ważniejszego, pilniejszego do zrobienia, wiecie, jak to jest.

      W tym roku zaczynam już dziś.

      I będą to kartki tradycyjne, papierowe.

      I nie chciałabym, żeby był to tylko podpis pod wydrukowaną formułką życzeń.

      Chciałabym każdemu kilka osobistych zdań napisać.

      Tak więc będzie to tydzień wspomnień, dobrych myśli, dobrych życzeń.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zaczynamy drogę do Bożego Narodzenia”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 listopada 2016 09:26
  • poniedziałek, 21 listopada 2016
    • Filmowe party w kręgu listopadowych tradycji

      Zapraszam na garść migawek-wspomnień z listopadowego spotkania filmowego.

      Ponieważ odbyło się zaraz po 11 listopada, a więc postawiłam na polskie tradycje listopadowe: rogale marcińskie, gęsinę (mimo, że oglądaliśmy film amerykański: „Bóg nie umarł 2”)

      Jako przystawkę podałam schab po warszawsku, w galarecie

      Potem zupa grzybowa: z suszonych i świeżych prawdziwków, z zacierkowymi kluseczkami

      Danie główne: cienkie plastry piersi gęsiej pieczonej + udko z indyka + kluseczki+ surówka z kiszonej kapusty+ rydze marynowane

      Wszystko to w towarzystwie cydru lubelskiego

      A do kawy: domowej roboty rogale świętomarcińskie

      rogale

      Dekoracja stołu – z jesiennych złotych liści. I dodałam jeszcze jabłka, mówiąc:

      - Może się kto skusi?

      Zet odpowiedział:

      - Wiesz, jeden taki się już kiedyś skusił, i nic dobrego z tego nie wyszło:)

      Jabłka wyglądały jednak tak pięknie, że i u nas jeden taki się na nie skusił:)

      A film był przejmujący. Uczennica zapytała nauczycielkę na lekcji: czy można uznać, że poglądy Mahatmy Gandhiego są podobne do słów Jezusa? Nauczycielka przytaknęła. I się zaczęło.

      Rodzice uczennicy wytoczyli nauczycielce proces, szkoła także odcięła się od niej. Jak wynika z filmu, w USA rozdział Kościoła od państwa pojmowany jest dość specyficznie: o wszystkich postaciach można w szkole mówić: Allahu, Buddzie – byle nie o Jezusie.

      Zaskakujący temat, film wart obejrzenia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Filmowe party w kręgu listopadowych tradycji”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 listopada 2016 09:10
  • niedziela, 20 listopada 2016
    • Czy to barszcz czy żurek

      Świetna zupa mi dziś wyszła na obiad, aczkolwiek trudno powiedzieć, czy ugotowałam żurek czy może czerwony barszcz?

      Wygląda chyba raczej na barszcz czerwony.

      A było tak: miałam ugotowane buraki, a z takich barszcz czerwony chyba by nie wyszedł.

      Postanowiłam zrobić żurek i na końcu dodać paski tych ugotowanych buraków, tak na kolor. Wyszło przesmacznie, choc trochę na skróty! Smak żurku został podkręcony paskami  buraka. Zapraszam!

      3 ziemniaki

      1 cebula

      żurek z torebki

      1 gotowany burak

      przyprawy: sól, pieprz, pieprz ziołowy, papryka, czosnek niedźwiedzi, natka pietruszki

      czubate 3 łyżki śmietany

      Ziemniaki i cebulę obieramy, kroimy w kostkę, zalewamy wodą, lekko solimy i gotujemy do miękkości.

      Żurek z torebki rozpuszczamy w zimnej wodzie, dodajemy do garnka z zupą, kilka minut razem gotujemy.

      Dodajemy pokrajanego na paski buraka, dodajemy przyprawy i śmietanę.

      Gotowe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 listopada 2016 16:40
  • sobota, 19 listopada 2016
    • Beaujolais Nouveau 2016

      Do mnie przybyło dopiero dziś, w sobotę, choć jego premiera była, jak tradycyjnie, w trzeci czwartek miesiąca.

      boole_2016

      Kiedy go już spróbowałam, kiedy zaszumiało mi w głowie i na policzkach pojawiły się kolory, prawie jak jego kolor, zaraz przyszły mi do głowy strofy:

       

      Chcemy sobie być radzi?

      Rozkaż, panie, czeladzi,

      Niechaj na stół dobrego wina przynaszają,

      A przy tym w złote gęśli albo w lutnią grają.

      J. Kochanowski Pieśń IX

       

      To chyba dobre słowa na powitanie tegorocznego Beaujolais Nouveau.

      W towarzystwie pieczywa z oliwkami, szynki szwarcwaldzkiej, marynowanych rydzów - smakowało wyśmienicie.

      A jaki jest tegoroczny smak?

      Pije się lekko jak sok, pierwszy wyczuwalny smak - to chyba porzeczka, gdzieś w głębi na pewno maliny, może jeżyna...

      To dobry smak na ploteczki, na lekki film, o! na przykład na zaległy odcinek "Rancza" - jak u mnie...

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      sobota, 19 listopada 2016 16:40
  • piątek, 04 listopada 2016
  • środa, 02 listopada 2016
    • Potrawka z dyni i cukinii

      Jesienna propozycja do makaronu lub jako jarzynka do mięsa

      Kawałek żółtej dyni

      1 mała cukinia

      1 cebula

      Sól, pieprz, papryka

      Olej, masło

       

      Miąższ dyni pokroić w paski.

      Cebulę i cukinię (jeśli jest młoda nie trzeba jej obierać) pokroić w półplastry.

      Rozgrzać w rondlu łyżkę oleju i łyżkę masła, dodać warzywa, lekko osolić, przesmażyć aż cebula się zeszkli, podlać niewielką ilością wody i dusić do miękkości warzyw i odparowania większości płynu.

      Na końcu dodać jeszcze łyżkę zimnego masła, doprawić. Wrzucić ugotowane spaghetti i wymieszać.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 02 listopada 2016 08:37
  • piątek, 28 października 2016
    • Pasztet z mięsa rosołowego

      Jest to propozycja wykorzystania antrykotu wołowego, na którym gotował się rosół. Ponieważ zależało mi na tym, żeby rosół był bardzo esencjonalny, wzięłam sporą porcję mięsa, i później, po zrobieniu z niego pierogów, sporo jeszcze zostało. W sam raz na mały pasztet.

      Ugotowane mięso wołowe (antrykot) – ok. pół kilograma

      Cebula

      2 garście kiszonej kapusty ugotowanej

      4 jajka

      Sól, pieprz

       

      Mięso z rosołu zmielić w maszynce

      Kapustę odcisnąć i drobniutko posiekać

      Cebulę drobno posiekać i przesmażyć na maśle

       

      Wymieszać mielone mięso, kapustę i cebulę, dodać jajka, doprawić solą i pieprzem, dokładnie wyrobić.

      Przełożyć całość do foremki, włożyć do nagrzanego do 200 st. C piekarnika.

      Piec ok. godziny, sprawdzić patyczkiem – powinien być suchy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 28 października 2016 10:15
  • wtorek, 25 października 2016
    • Rydze i oscypek

      Takie małe co nieco, mała przystawka, może drugie śniadanie?

      Robiłam marynowane rydze; do słoików wzięłam tylko te najmniejsze i obcinałam ogonki, trzeba było z tych pozostałości coś zrobić. Najpierw myślałam o sosie, ale wyszła taka potrawka. Do tego grillowany na patelni oscypek.

      Na 2 osoby:

      2 garście rydzów (u mnie: głównie ogonki i większe kapelusze, za duże do marynowania)

      1 cebula

      Łyżka oleju, łyżka masła

      Sól, pieprz

       

      Rydze dość grubo posiekać.

      Cebulę pokroić w półplasterki.

      Rozgrzać w rondelku olej i masło, wrzucić rydze, smażyć aż rydze puszczą sok i on odparuje.

      Wtedy podlać niewielką ilością wody, dodać cebulę, doprawić solą i pieprzem. Dusić aż większość płynów odparuje.

      Plastry i warkocze oscypkowe zgrilować na gorącej patelni.

      Ułożyć na talerzu.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 października 2016 09:06
  • czwartek, 20 października 2016
    • Grzyby leśne ciągle jeszcze są

      Dziś proponuję zupę z prawdziwków: świeżych i suszonych. Jest fantastycznie aromatyczna, smaczna i sycąca.

      4-5 szt średniej wielkości prawdziwków

      Kilka sztuk suszonych prawdziwków

      Cebula

      2 ziemniaki

      Garść makaronu rurki

      Mała marchewka

      Mała pietruszka

      Kawałek pora

      Duża łyżka gęstej kwaśnej śmietany

      Olej i masło

      sól, pieprz

       

      Świeże prawdziwki oczyścić, pokroić , wrzucić do rondla na rozgrzaną niewielką ilość oleju z dodatkiem masła. Przesmażyć.

      Zalać wodą, dodać pokrojone ziemniaki, cebulę, por, marchewkę, pietruszkę; dodać suszone prawdziwki i makaron; lekko osolić i gotować do miękkości.

      Na końcu gotowania dodać śmietanę i doprawić do smaku.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 października 2016 08:52
  • piątek, 14 października 2016
    • Maślaczki do obiadu

      Maślaczki często są niedoceniane; mało kto się nimi interesuje na targu, w restauracjach też raczej nie ma ich w menu. A smak mają rewelacyjny, zupełnie odmienny od prawdziwków czy kozaczków. Maja też ten charakterystyczny śluz, który powoduje że do sosów są idealne. I w dodatku są tanie:)

      Dziś proponuję maślaczki jako dodatek drugiego dania, np. do ziemniaków. Do mięs też są świetne.

      2 spore garście maślaków

      1 duża cebula

      sól, pieprz

      masło i 2 łyżki gęstej śmietany.

       

      Maślaki, po opłukaniu, zblanszować krótko we wrzątku, jeszcze raz przepłukać (u nas w domu nigdy nie obierało się maślaków).

      Pokroić na kawałki.

      Rozgrzać w rondlu 2 łyżki masła, wrzucić maślaki, dusić ok. pół godziny, podlewając niewielką ilością wrzątku w miarę potrzeby. Dodać cebulę pokrojoną w cienkie półplasterki, dusić mieszając aż cebula się zeszkli.

      Doprawić solą, pieprzem i śmietaną. Dusić jeszcze chwilę, aż całość będzie gęsta.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 14 października 2016 10:46
  • wtorek, 11 października 2016
    • Lubicie warsztaty kulinarne?

      Ja uczestniczyłam już w różnych warsztatach:  takich, w profesjonalnych kuchniach i takich, organizowanych w przypadkowych salach; w takich, gdzie uczestnicy byli tylko widzami, i takich, gdzie każdy miał swoje stanowisko, swój fartuszek i musiał sam nieco się natrudzić.

      Każdy rodzaj warsztatów ma swoje plusy i minusy.

      Ostatnio byłam widzem, słuchaczem i degustatorem warsztatów (pierwszej części), które nazywają się „Austriackie kuchenne historie Tarnowa”.

      Autorzy tak promowali swój pomysł na zajęcia: „Jest to projekt, w którym odwołujemy się do tego, co po dziś dzień zostało wpisane przez zabór Austriaków w nasze kulinarne nawyki. Odwołujemy się do dań, które królują obecnie na talerzach, a także do tych o których już dawno zapomniano, a którymi delektowała się śmietanka towarzyska dawnej Galicji.”

      Zabrzmiało ciekawie, prawda?

      I tak też było.

      Pierwszą część stanowił pełen pasji wykład historyka, który o dziejach Tarnowa wie chyba wszystko. Opowiadał nam o tym, co działo się w Tarnowie za czasów zaboru austriackiego.

      A potem, mistrz kuchni przyrządzał na naszych oczach dania, które zostawili nam w spadku zaborcy, i które pokochaliśmy: kawę po wiedeńsku (z czekoladą i bitą śmietaną), strudel jabłkowy, deser Sissi – Kaiserschmarren, Tafelspitz – wołowinę w sosie chrzanowym, sznycel wiedeński.

      W kuchni było trochę chaosu, zwłaszcza z próbowaniem, przerzucaliśmy się między smakami, tak jak to wymuszał cykl i czas gotowania i pieczenia.

      Dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie, bo kuchnię wiedeńską trochę znam ze swoich austriackich wojaży, wypróbowałam wiele z tych przepisów, i na przykład omlet Sissi robię nieco inaczej, a  sznycla wiedeńskiego nie roztrzepuję aż tak cienko. Ale może nie mam racji?

      Panowie prowadzący zwrócili uwagę, że niektóre z tych potraw można nadal, mimo upływu lat, zjeść w naszych kawiarniach i restauracjach, jak choćby „Tatrzańskiej” czy „Wiedeńskiej”. I to jest fajny trop do sprawdzenia:)

      Ciąg dalszy z relacji – również fotograficzny - nastąpi:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Lubicie warsztaty kulinarne?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 października 2016 11:09
  • poniedziałek, 10 października 2016
    • Każdy ma swoją ulubioną szarlotkę

      Moja ulubiona jest z kruchego ciasta, z cukrową posypką, a jabłka kładę na ciasto tylko utarte, bez ich podsmażania czy duszenia.

      Jest idealna.

      30 dag mąki

      15 dag cukru

      10 dag masła

      1 jajko

      2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      Szczypta soli

       

      I na nadzienie:

      3 duże jabłka odmiany szara reneta

      4 łyżki cukru

      Łyżeczka cynamonu

       

      Składniki ciasta umieszczamy na stolnicy i wyrabiamy ciasto, siekając nożem, a kiedy składniki będą już dobrze rozdrobnione i połączone ze sobą, zagniatamy szybko ciasto. Wkładamy do lodówki, aby oziębiło się.

      Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C.

      Blachę do wypieku wykładamy pergaminem.

      Jabłka obieramy, trzemy na tarce o grubych oczkach. Mieszamy z cukrem i cynamonem.

      Ciasto wyjmujemy z lodówki i dzielimy na pół.

      Każdą połówkę wałkujemy na prostokąt o wymiarach blachy.

      Jedną rozwałkowana połówkę dajemy na dno foremki, rozkładamy na cieście jabłka, przykrywamy drugim rozwałkowanym ciastem.

      Posypujemy z wierzchu grubym cukrem kryształem, który dociskamy lekko dłonią do ciasta.

      Nakłuwamy ciasto zaostrzonym patyczkiem.

      Pieczemy ok. 40-50 minut.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Każdy ma swoją ulubioną szarlotkę”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 października 2016 08:32
  • piątek, 07 października 2016
  • czwartek, 06 października 2016
    • Ta modna pulled pork

      Tyle ostatnio pojawiało się na blogach tej szarpanej wieprzowiny (pulled pork), że i ja się skusiłam.

      Kupiłam wieprzową łopatkę (1 kg), zamarynowałam ją w przyprawach (sól, pieprz, papryka) i w dressingu z oliwy, musztardy, brązowego cukru i przeciśniętego czosnku – całą noc w lodówce.

      Potem przełożyłam razem z dressingiem do żeliwnego rondla, podlewając jeszcze nieco oleju i piekłam pomalutku w 160 st. C przez 4 godziny. Początkowo pod przykryciem, a jakąś godzinę przed końcem pieczenia zdjęłam pokrywkę.

      Mięso wyszło miękkie i smaczne, i faktycznie można go rozdzielić widelcem na „włosy”.

      Myślę, że powinnam mu dać jeszcze jakąś godzinę czy półtorej pieczenia. Pięć – sześć godzin, a byłoby rozpływające się w ustach. Następnym razem zarezerwuję sobie więcej czasu na pieczenie (tym razem zastała mnie północ i już nie chciało mi się dłużej siedzieć i pilnować).

      Oprócz typowego zastosowania obiadowego i kanapkowego, proponuję wyszarpane włosy wrzucić na rozgrzaną patelnię z niewielką ilością tłuszczu; zrobią się pysznie chrupiące i w towarzystwie przysmażanych kostek oscypka będą znakomitą przekąską.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 06 października 2016 11:34

Kalendarz

Październik 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl