Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy

  • wtorek, 05 lutego 2019
    • Zimowa herbata U Młynarzy

      Gdyby ktoś był kiedyś w Tarnowie, to polecam klimatyczną restauracyjkę "U Młynarzy" przy ul. Kołłątaja (przecznica ulicy Lwowskiej). A zimą to już koniecznie trzeba tam wpaść na czarną herbatę z plastrami pomarańczy, cytryny i limonki z dodatkiem angostury (angostura to gorzka, ciemnoczerwona wódka lub destylat na bazie rumu, skórek pomarańczowych i ziół). Pyszna i rozgrzewająca.

      zimowa herbata

      

      Siedziba restauracji mieści się w historycznym dworku wybudowanym w 1859 roku, który był rodzinną siedzibą tarnowianina Henryka Szancera, który w sąsiedztwie dworku nad potokiem Wątok, wybudował pierwszy w Tarnowie młyn parowy. W przewodniku tak pisano o Szancerach:

       „Rodzina ta znana była z wielu akcji filantropijnych i charytatywnych. Szancerowie lubili się bawić, jeść i kochać. Rodzina ich była liczna i znana w wielu europejskich krajach. Szybko zdobywali fortunę i równie szybko ją tracili. Kobiety z tego rodu wyróżniały się inteligencją, urodą i temperamentem.”

      u Młynarzy

       Dużą popularnością cieszy się tutaj pizza, ale można również zjeść bardziej tradycyjny obiad: na przykład żurek, grzybową, schabowego czy pierogi. 

      żurek Młynarzy

      pierogi

      Uwaga: porcje są naprawdę duże!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Zimowa herbata U Młynarzy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 lutego 2019 12:08
  • piątek, 01 lutego 2019
    • Kanapka ze szprotką

      Moje śniadania - to kanapki. Nic nie może się z nimi równać.

      I powiem, że jednym z najwspanialszych aspektów życia emeryta - tak, tak, już nadszedł ten wytęskniony czas! - jest magia nieśpiesznych poranków, z codziennym rytuałem śniadaniowych kanapek. Kolorowych, wieloskładnikowych, układanych na desce. Kiedyś takie właśnie robiła mi mama.

      Dziś piątek - a więc kanapka postna, ze szprotką

      kanapka ze szprotką

      

      puszka wędzonych szprotek

      jajko gotowane na twardo

      pół cebuli drobniutko posiekanej

      łyżka majonezu

      sól, pieprz

      Szprotki odcedzamy z oleju, rozgniatamy widelcem, dodajemy posiekane jajko i cebulę oraz majonez, doprawiamy i wszystko dobrze rozcieramy widelcem.

      Kromkę weki smarujemy masłem, przykrywamy plastrem żółtego łagodnego sera (np. goudy), obkładamy pastą ze szprotek, dodajemy plaster ogórka kiszonego, oprószamy świeżo mielonym pieprzem.

      I smacznego!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kanapka ze szprotką”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 01 lutego 2019 11:54

Kalendarz

Luty 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl