Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy

  • poniedziałek, 15 stycznia 2018
    • Filmowo z kuchnią japońską

       

      menu japońskie

      W czasie pierwszego w tym nowym roku filmowego party oglądaliśmy film Martina Scorsese "Milczenie". To historia dwóch jezuitów, wyruszających w XVII wieku do Japonii, na poszukiwania swojego współbrata i mistrza, o którym dochodziły słuchy, że wyrzekł się wiary. Film świetnie zrealizowany, ale bardzo przejmujący, budzący wiele pytań w widzu, na które, trzeba to uczciwie powiedzieć, nie znamy własnych odpowiedzi.

      film milczenie

      

      Rzecz jasna - przygotowałam kolację japońską.

      Niewiele wiedziałam o tej kuchni; sushi, ramen... Tak, ale nikt tu u nas nie chciał sushi; musiałam poszukać głębiej, czy jest jeszcze coś innego charakterystycznego w tej kuchni, co przypadłoby moim biesiadnikom do gustu.

      Wielką pomocą okazała się książka o kuchni japońskiej, napisana przez Polkę wraz z jej mężem, Japończykiem (jak to dobrze, że kupowałam tę wspaniałą serię kulinarną wydawnictwa Watra, o kuchniach świata!)

      ksiązka o kuchni japonskiej

      I tak powstało japońskie menu.

      Przeczytałam, że zasadą w przyjmowaniu gości jest po pierwsze to, że każdy dostaje własną tacę, i sposób ułożenia dań i naczyń jest ściśle ustalony, a po drugie, że wszystkie dania są podane jednocześnie, ustawione na tej właśnie tacy, i każdy je, na co tam ma ochotę, choć kolejność jedzenia też ponoć nie jest taka dowolna:)

      Udało mi się kupić drewniane tacki, ale nie na tyle duże, żeby wszystkie potrawy na nich się zmieściły. Podawałam więc po europejsku, po jednym daniu.

      Jako przystawka - omlet, ale w postaci rolady, bardzo dekoracyjna rzecz, i bardzo prosta, wbrew pozorom, w przygotowaniu

      omlet japoński

       Potem zupa - ramen (o którym pisałam w poprzednim poście). 

      ramen

      Danie główne to kotlet tonkatsu (schabowy, doprawiony japońskimi przyprawami i pocięty w paski), do tego ryż z imbirem, julien z warzyw i groszek cukrowy oraz miseczka z sosem słodko-kwaśnym

      tonkatsu

       Deser - to serniczek japoński z konfiturą morelową. 

      serniczek japoński

      Wyszło dość egzotycznie, ale bardzo smacznie.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Filmowo z kuchnią japońską”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 stycznia 2018 11:03

Kalendarz

Styczeń 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl