Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

kuchnia filmowa

  • czwartek, 13 lipca 2017
    • Kanapka z Amsterdamu

      Telewizyjna "kuchnia plus" zaczęła w tym tygodniu emisję kanadyjskiego serialu dokumentalnego z 2015 roku: "Foodie w wielkim mieście" (oryginalny tytuł to: the foodie list).  Opis brzmi zachęcająco:

       "(serial) prezentuje międzynarodową listę posiłków, których każdy smakosz powinien kiedyś skosztować. Widzowie poznają największe na świecie miasta od zupełnie innej strony - odkryją przepisy i dobrze skrywane tajemnice mieszkańców prezentowanych miejsc. Wspólnie z prowadzącymi wyruszą w kulinarną podróż dookoła świata."

      Pierwszy odcinek poświęcony był smakołykom Amsterdamu; pierwsze, co sobie musiałam natychmiast zrobić po obejrzeniu, to kanapka z jajecznicą. Niby nic takiego, ale jakie to pyszne!

      b_jajecznica_na_kanapce

      Lubię bardzo jajecznicę (który Polak nie lubi!), ale nie jadłam jej nigdy na kanapce. A warto!

      Warto też nagrywać program i potem spokojnie przyjrzeć się poszczególnym daniom i ewentualnie zanotować przepis (bardzo dokładnie pokazane jest przyrządzenie potrawy przez mistrzów) i gdzie go podano. I masz już kulinarny przewodnik po mieście.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Kanapka z Amsterdamu”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 lipca 2017 11:46
  • czwartek, 22 czerwca 2017
    • Filmowe kanapki

      Znacie może polską kryminalną komedię "Skradziona kolekcja"? Akurat parę dni temu była powtórka w telewizji.

      Jest świetny!

      Osadzony w realiach PRL-u, pełen absurdalnych sytuacji, które w pełni zrozumie chyba tylko ten, który żył w tamtych czasach.

      Znakomita obsada aktorska.

      Nakręcony na motywach powieści Joanny Chmielewskiej "Upiorny legat", choć prawdę powiedziawszy z książką Chmielewskiej film ma chyba tylko jeden punkt wspólny: znaczki.

      W filmie jest taka scena, kiedy Joanna i Janka podają w czasie brydża kolację, i są to kanapki. Wielkie tace kanapek, na które mężczyźni rzucają się jak wygłodzone wilki. Kto pierwszy, ten lepszy.

      Tak, przyjęcia PRL-owe to był czas kanapek!

      Sentymentalny powrót: kromki weki (dziś bagietki), posmarowane masłem, obłożone szynką, plasterkami wiejskiej kiełbasy, plastrem ogórka, pomidora, jajka na twardo, pasty twarogowo-bryndzowej z dodatkiem keczupu, posypane tartym żółtym serem. Ozdobione zieloną sałatą.

      Ależ to smakuje!

      Zapraszam!

      kanapki_na_tacy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Filmowe kanapki”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 czerwca 2017 09:19
  • wtorek, 06 czerwca 2017
  • środa, 31 maja 2017
    • Party filmowe - "Jabłka Adama"

      Zapraszam na kilka migawek z przyjęcia, które towarzyszyło filmowi "Jabłka Adama". Jest to film z 2005 roku, duńsko-niemiecki, w reżyserii Andersa Thomasa Jensena. Film kandydował do Oskara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego; w Polsce został laureatem publiczności warszawskiego międzynarodowego festiwalu filmowego w 2005 roku.

      Neofaszysta Adam po wyjściu z więzienia zostaje w ramach programu resocjalizacyjnego wysłany na małą, wiejską plebanię. Na miejscu wita go nieco dziwaczny pastor Ivan. Metody resocjalizacji są tu bardzo niekonwencjonalne: przybywający sam ma wyznaczyć cel swojego pobytu, coś, do czego mógłby dążyć. Adam, który wcale nie chce tu być, rzuca przypadkową myśl, że mógłby upiec ciasto z jabłek rosnących na przykościelnej jabłonce.

      Ot, niby nic takiego, głupi cel. Ale, jak się pewnie domyślacie, nic nie będzie tu proste....

      b_st_menu_jabka_adama

      b_menu_jabka_adama

      Do kawy nie mogło zabraknąć szarlotki, takiej jak w filmie, a więc upieczonej w kształcie tartaletki.

      b_szarlotki_tartaletki

      Zdecydowałam się na menu kuchni niemieckiej.

      Jako przystawkę podałam galaretkę alpejską, z siekanej gotowanej wołowiny

      b_galaretki_alpejskie

      Zupa to bawarski rosół z kluską z kaszy manny

      b_ros_z_klusk_grussnockerl

      Jako danie główne była pieczona karkówka (z przepisu mistrzów zakonu krzyżackiego), z kluseczkami spaetzle i zasmażaną kiszoną kapustą.

      Do tego cydr jabłkowy.

      b_piecze_krzyacka

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Party filmowe - "Jabłka Adama"”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 31 maja 2017 09:33
  • wtorek, 25 kwietnia 2017
    • Hiszpański film - hiszpańskie menu

      Kwietniowa, kapryśna pogoda nie zachęcała do spacerów. Był to za to dobry czas na film w domowym zaciszu. A w dodatku dopisały bazie i pyszniły się te urocze białe kotki na stole.

                      Zaproponowany film, który oglądaliśmy, był produkcji hiszpańskiej, dlatego też menu było hiszpańskie.

      menu na party

      Najpierw tapas: podałam pinchos morunos - szaszłyki z polędwiczek wieprzowych, tortille z warzywami i kanapki z jamon serrano

      tapas

      Później sztandarową klasyczną fasolową fabadę asturiana

      fabada

      A jako danie główne - escudellę - kataloński zestaw mięs w rosole

      escudella

       Wino - to oczywiście rioja - moje ulubione hiszpańskie wino - niezawodne w smaku! 

      rioja

       Do kawy były meringues - bezy z dodatkiem ziarenek kawy 

      bezy meringues

       A film, który oglądaliśmy to "Ostatni szczyt" w reżyserii Juana Cotelo. 

      film ostatni szczyt

       Impulsem do nakręcenia filmu dla reżysera było spotkanie z pewnym sympatycznym, pełnym zapału, dowcipnym młodym księdzem. „Na pewno jeszcze się spotkamy” – pomyślał reżyser po krótkiej rozmowie z nim. Niestety, 12 dni później kapłan już nie żył...

      „Jeśli dziś publicznie ukrzyżuję księdza, czekają mnie sukcesy i nagrody. Jeśli księdza pochwalę, to mnie ukrzyżują!” – tymi słowami Cotelo rozpoczyna Ostatni szczyt, jedną z najlepszych filmowych opowieści o kapłaństwie, jaką widziało kino.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 kwietnia 2017 11:35
  • niedziela, 05 marca 2017
    • Włoska kuchnia Sophii Loren

      Kolejne, filmowe spotkanie i kolejny już raz kuchnia włoska (film, który oglądamy to włoska komedia "Jak Bóg da" w reżyserii Edoardo Maria Falcone)

      Nie bardzo miałam pomysł, co podać, bo kuchnia włoska była już u mnie tyle razy...

      Przypomniałam sobie o kupionej niedawno książce aktorki Sophii Loren "W kuchni z miłością" i stamtąd wzięłam przepisy.

      v_film_jak_Bg_dav_menu_spotkania

      Jako przekąskę podałam deskę serów i wędlin z dodatkiem pieczywa

      v_deska_serw_i_wdlin

      Zupa neapolitańska, porowo-serowa

      zupa_neapolitaska1

      Główne danie to rolada z piersi indyka nadziewana cielęciną z dodatkiem duszonej marchwi i brokuła

      v_rolada_z_indyka_z_cielcin_i_jarzynami1

      Na deser podałam lody z sałatką z kiwi i łyk benedyktynki

       v_deser_lody_i_kiwi

      v_benedyktynka

      A przy oglądaniu filmu, do kawy były pączki - jako że właśnie były ostatki

       v_pczki_do_kawy

      Jeszcze krótko o filmie (z portalu filmweb): "Tommaso to ceniony rzymski kardiochirurg. I ateista. Wraz z żoną Carlą i dwójką dorosłych już dzieci tworzą modelową, nowoczesną, mieszczańską rodzinę. Przynajmniej tak im się wydaje. Gdy ich syn zapowiada, że ma rodzinie coś ważnego do powiedzenia, ojciec jest przekonany, iż jego latorośl ma zamiar wyznać im, że jest gejem. Programowo brzydzący się dyskryminacją Tommaso jest dumny, że nadarza się okazja, by udowodnić sobie i całemu światu, jak otwartym i tolerancyjnym jest człowiekiem. W końcu przychodzi dzień "coming outu" i Andrea wyznaje: "Postanowiłem zostać... księdzem". I się zaczyna!!! .....

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Włoska kuchnia Sophii Loren”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 05 marca 2017 10:48
  • poniedziałek, 13 lutego 2017
  • poniedziałek, 16 stycznia 2017
    • Menu bostońskie

      Dlaczego bostońskie?

      Wynikło to z filmu, który tydzień temu oglądaliśmy: „Cuda z nieba” w reżyserii Patricii Riggen (USA 2016; film można obejrzeć w najbliższą środę, 18 I 2017 w HBO o 14.45). Twórcy filmu oparli fabułę na autentycznej historii - cierpiąca na rzadką chorobę zaburzenia trawienia dziesięcioletnia dziewczynka ulega groźnemu wypadkowi. Niespodziewanie po tym dochodzi do przedziwnego zdarzenia….  

      Właściwie, to najważniejsze wydarzenia w życiu małej Annabell dokonują się w jej rodzinnej miejscowości w Teksasie, ale większość filmu dzieje się na północy, w Bostonie, gdzie dziewczynka jest leczona, dlatego też wybrałam na przyjęcie kuchnię bostońską.

      menu bostońskie

      

      Większość potraw, które podałam, już w ostatnich dniach prezentowałam: zupę bostońską z małżami (nawet ci, którzy zarzekali się, że małży nie cierpią, jedli ze smakiem), fasolkę po bostońsku i do kawy ciasteczka L.M. Montgomery, autorki „Ani z Zielonego Wzgórza” (pamiętacie, że w historii o rudowłosej Ani, Boston był miejscem marzeń o wielkim świecie).

      Dziś ostatnia z podanych potraw: przystawka – pasztecik mięsny z sosem żurawinowym.

      pasztecik z żurawiną

      

      Pasztet zrobiłam z mieszanych mięs (wśród których było również mięso z jelenia). Upiekłam go w małych foremkach z kominkiem, a środek wypełniłam sosem żurawinowym.

      100 g suszonej żurawiny

      200 ml soku z czarnej porzeczki

      50 g skórki pomarańczowej kandyzowanej

      Szczypta cynamonu i chili

      Łyżka masła

      Żurawinę wkładamy do rondelka i zalewamy sokiem porzeczkowym. Gotujemy na małym ogniu, aż żurawina rozmięknie, dodajemy skórkę pomarańczową, chili i cynamon, jeszcze całość przez parę minut dusimy, doprawiamy łyżką masła. Studzimy.

       

      Przy okazji studiowania kuchni bostońskiej, dowiedziałam się, jak niezwykłe są żurawinowe „żniwa”. Otóż we wrześniu, rozciągające się kilometrami czerwone krzewy zalewane są wodą, pod wpływem której owoce wypływają na powierzchnię i dzięki temu mogą być zebrane w stanie nienaruszonym. Niespotykany widok unoszących się na wodzie owoców żurawiny tworzy malowniczy krajobraz purpurowych jezior. Po zbiorach suszy się je na słońcu.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 stycznia 2017 10:54
  • piątek, 13 stycznia 2017
    • Chowder bostońska zupa z małżami

      Świetna, rozgrzewająca zupa na zimowe chłody, o smaku morskiej bryzy

      W przeciwieństwie do chowderu nowojorskiego, bostoński nie zawiera pomidorów

      chowder_bostoski

      opakowanie mrożonych małży

      1 duża cebula

      4 ziemniaki

      10 dag wędzonego boczku

      olej i masło

      szklanka mleka

      łyżka mąki

      2-3 łyżki śmietany

      przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, papryka wędzona (lub chili), sos ostrygowy, pokrojona natka pietruszki

       

      Zamrożone małże wraz ze skorupkami wrzucamy na wrzącą, lekko osoloną wodę, gotujemy kilka minut od ponownego zagotowania. Odcedzamy do osobnego garnka wywar z małży. Małże odrywamy od skorupek, kroimy na kawałki.

       

      Cebulę i boczek kroimy w kostkę, wrzucamy do rondla na rozgrzany olej i masło, przesmażamy aż cebula się zeszkli. Wsypujemy mąkę, mieszamy, po czym wlewamy mleko, wodę i wywar z małży. Dodajemy ziemniaki, lekko przyprawiamy i gotujemy aż ziemniaki zmiękną.

      Dodajemy małże.

      Dodajemy śmietanę.

      Chwilę jeszcze gotujemy aż zupa zgęstnieje.

      Doprawiamy, posypujemy natką pietruszki.

      I smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 13 stycznia 2017 10:01
  • środa, 11 stycznia 2017
    • Fasolka po bostońsku

      Oficjalna potrawa stanu Massachusetts i jego stolicy, Bostonu.

      Ma swoje źródła w kulturze Indian, którzy mieszali fasolę z dziczyzną i syropem klonowym i piekli w dołach wypełnionych gorącymi kamieniami.

      Poczytałam, porównałam wiele przepisów (odmian jest tyle, ile u nas na fasolkę po bretońsku) i wyszedł mi własny przepis, naprawdę smakowity. Zapraszam!

      b_fasolka_po_bostosku

      1 kg fasoli typu Jasiek

      puszka fasolki czerwonej

      20 dag dziczyzny (u mnie mięso jelenia)

      5 dag wędzonego boczku

      1 duża cebula

      syrop klonowy

      przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, majeranek, papryka

       

      Fasolę Jasiek namoczyć na noc, następnie odlać wodę, zalać świeżą, lekko przyprawić i gotować do miękkości.

      Dziczyznę pokroić na kawałki, przesmażyć na rozgrzanym oleju, dodać pokrojoną cebulę, podlać niewielką ilością wody, lekko doprawić i dusić do miękkości. Kiedy mięso będzie już miękkie, dodać pokrojony, przesmażony osobno boczek i jeszcze chwilę poddusić. Dodać 2-3 łyżki syropu klonowego.

      W dużym rondlu połączyć: ugotowaną fasolę, fasolkę odcedzoną z puszki, podduszone mięso z boczkiem. Wymieszać, doprawić do smaku i wstawić do nagrzanego do 200 st. C piekarnika. Zapiekać ok. 20 minut.

      Podawać z listkami sałaty.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 11 stycznia 2017 11:18
  • poniedziałek, 02 stycznia 2017
  • poniedziałek, 21 listopada 2016
    • Filmowe party w kręgu listopadowych tradycji

      Zapraszam na garść migawek-wspomnień z listopadowego spotkania filmowego.

      Ponieważ odbyło się zaraz po 11 listopada, a więc postawiłam na polskie tradycje listopadowe: rogale marcińskie, gęsinę (mimo, że oglądaliśmy film amerykański: „Bóg nie umarł 2”)

      Jako przystawkę podałam schab po warszawsku, w galarecie

      Potem zupa grzybowa: z suszonych i świeżych prawdziwków, z zacierkowymi kluseczkami

      Danie główne: cienkie plastry piersi gęsiej pieczonej + udko z indyka + kluseczki+ surówka z kiszonej kapusty+ rydze marynowane

      Wszystko to w towarzystwie cydru lubelskiego

      A do kawy: domowej roboty rogale świętomarcińskie

      rogale

      Dekoracja stołu – z jesiennych złotych liści. I dodałam jeszcze jabłka, mówiąc:

      - Może się kto skusi?

      Zet odpowiedział:

      - Wiesz, jeden taki się już kiedyś skusił, i nic dobrego z tego nie wyszło:)

      Jabłka wyglądały jednak tak pięknie, że i u nas jeden taki się na nie skusił:)

      A film był przejmujący. Uczennica zapytała nauczycielkę na lekcji: czy można uznać, że poglądy Mahatmy Gandhiego są podobne do słów Jezusa? Nauczycielka przytaknęła. I się zaczęło.

      Rodzice uczennicy wytoczyli nauczycielce proces, szkoła także odcięła się od niej. Jak wynika z filmu, w USA rozdział Kościoła od państwa pojmowany jest dość specyficznie: o wszystkich postaciach można w szkole mówić: Allahu, Buddzie – byle nie o Jezusie.

      Zaskakujący temat, film wart obejrzenia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Filmowe party w kręgu listopadowych tradycji”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 listopada 2016 09:10
  • poniedziałek, 12 września 2016
    • Coq au vin ale mniej klasycznie

       Coq au vin powinien być duszony w czerwonym burgundzie. Ale znalazłam też wersję z różowym winem prowansalskim i to akurat bardzo pasowało mi do przygotowywanego party.

      Zapraszam więc:

      Na 1 osobę bierzemy: po 1 udku kurczaka + po 2 polędwiczki kurczakowe

      5 dag boczku wędzonego

      Kilka szalotek

      Kilka ząbków czosnku

      4-5 świeżych prawdziwków

      2-3 gałązki tymianku

      Ok. 500 ml różowego wina prowansalskiego

      Oliwa

      Pół szklanki śmietanki kremowej 30%

      Sól, pieprz

      Najpierw kawałki kurczaka trzeba zamarynować: natrzeć solą i pieprzem, włożyć do salaterki, przełożyć gałązką tymianku, skropić oliwą i różowym winem. Zafoliować i odstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin.

      Na drugi dzień: boczek pokroić w kostkę i przesmażyć do zrumienienia na patelni. Wyjąć boczek, odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku.

      Na patelni przesmażyć wyjęte z marynaty kawałki kurczaka z obu stron, przełożyć je do szerokiego rondla, w którym będą się dusić.

      Na patelnię dodać obrane i pokrojone na pół szalotki, ząbki czosnku oraz pokrojone w grubą kostkę grzyby. Przesmażyć, po czym wlać połowę wina. Wymieszać, odrywając wszystko z patelni, co tam przywarło. Całość przelać do rondla z kurczakiem.

      Dodać pozostałe gałązki tymianku, wrzucić boczek, wlać pozostałe wino. Uzupełnić wodą, by mięso było przykryte. Zagotować na dużym ogniu, po czym zmniejszyć płomień i dusić pomaleńku pod przykryciem ok. 2 godzin.

      Wyjąć mięso, sos doprawić śmietanką, ewentualnie przyprawami (sól, pieprz), ale ostrożnie, bo boczek jest słony. Włożyć mięso z powrotem do sosu, podgrzać.

      Gotowe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Coq au vin ale mniej klasycznie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 12 września 2016 12:40
  • poniedziałek, 05 września 2016
    • Menu filmowe do „Małego Księcia”

      To już drugie kulinarne podejście do tego filmu. Poprzednie (w czerwcu br) się nie odbyło:(((

      Tym razem się udało.

      Mała dziewczynka, wychowywana na perfekcjonistkę w atmosferze wyścigu szczurów, przez przypadek poznaje starego już Pilota, Małego Księcia, jego kapryśną, ale ukochaną różę, oswaja liska.

      Fabuła filmu szykuje nam trochę niespodzianek w stosunku do znanej opowieści Antoina de Saint-Exupery`ego: król, próżny, bankier stworzyli własny totalitarny świat, w który zaplątał się dorastający Mr Prince. Czy naprawdę zapomniał o Pilocie, Róży i Lisie?

      Przygotowałam, tak jak poprzednio, francuskie menu (z uwagi na autora książki). Ale inne niż poprzednio.

      Ty razem zaczęłam od aperitifu: był to kir – drink z likieru cassis z czarnej porzeczki (1/3) i białego wina (2/3). Kiedy pierwszy raz byłam w Paryżu, jadaliśmy w bistro, gdzie właśnie od kiru zaczynały się obiady.

      Potem była przystawka: sałatka śródziemnomorska z dodatkiem kuskusu – to takie nawiązanie do Sahary, na której rozbił się Pilot, a jak wiadomo, kuchnia francuska ma wiele zapożyczeń marokańsko-tunezyjskich.

      Jeden z moich gości w pewnym momencie mruknął wyraźnie zaskoczony:

      - Słuchaj, dobre to!

      Jako zupę podałam prowansalską cukiniową, której siła tkwi w wielkiej prostocie: cukinia, cebula, wino, przyprawy.

      Danie główne to coq au vin, ale nie w wersji klasycznej, z czerwonym burgundem, lecz marynowane i duszone w prowansalskim winie różowym. Do tego dodatki: fasolka szparagowa (złota wstęga, zielona wstęga, drobna żółta) oraz marchewka vichy.

      I typowe zakończenie francuskiego obiadu: deska serów

      Był to strzał w dziesiątkę! Szalenie się wszystkim podobało i smakowało.

      Sery, które ułożyłam: cheddar, kozi, manchego, camembert, oscypek, kulki twarożku otoczone natką pietruszki, cienkie plastry goudy z oliwką. Do tego winogrona, orzechy i migdały.

      Wystrojowi stołu towarzyszyły róże: na serwetkach, we flakonie, w kartach menu, każdy dostał też zakładkę do książki w kształcie róży (Matras ma takie w ofercie). Kawa była podana w kubeczkach w róże.

      Dodam, że moja bluzeczka też była w róże:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Menu filmowe do „Małego Księcia””
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 września 2016 11:19
  • piątek, 02 września 2016
    • Nowa ramówka kulinarna w TV

      Od września ruszają nowe edycje Masterchef, Top Chef oraz Hell`s Kitchen.

      I tak:

      Niedziele: godz. 20.00 – TVN – Masterchef  (od 4 IX)

      Wtorki: godz. 20.05 – Polsat – Hell`s Kitchen (od 6 IX) - Nowa odsłona  - w tej edycji, prowadzącego, Wojciecha Modesta Amaro,  zastąpi Michał Bryś, szef kuchni w restauracji L'Enfant Terrible.

      Środy: godz. 20.40 – Polsat – Top Chef – Gwiazdy od kuchni (od 7 IX); również nowe oblicze tego programu; spotkają się już nie szefowie kuchni, ale będą to potyczki 13 znanych powszechnie osób, celebrytów,  których łączy jedno - pasja do gotowania i nieprzeciętne umiejętności kulinarne

      Oprócz tego znalazłam jeszcze dwie kulinarne nowości:

      TVP2 – zaczyna cykl: Bake off – ale ciacho; 10 odcinków, emisja w poniedziałki o 21.45

      W każdym z dziesięciu odcinków uczestnicy zmierzą się z trzema zadaniami. Pierwsze to „Autorski wypiek popisowy”. Uczestnicy będą mogli wybrać dowolnie przepis w ramach narzuconego przez jury tematu. Drugie zadanie ma zawierać element zaskoczenia i służyć sprawdzeniu umiejętności technicznych: przepis na wypiek zostanie ujawniony tuż przed startem. W trzeciej konkurencji będzie liczyć się przede wszystkim kreatywność. Pod koniec każdego odcinka jedna z osób zdobędzie tytuł Gwiazdy Wypieków danego tygodnia. Uczestnik, który zrobi najmniejsze wrażenie na sędziach opuści program. Z każdym tygodniem jurorzy będą podnosić poprzeczkę. Finaliści stoczą zacięty i emocjonujący bój o zaszczytny tytuł Króla Wypieków.

       

      TVN startuje z 13-odcinkowym serialem: Na noże – emisje w niedziele, o 21.30, zaraz po Masterchefie.

      Skrót fabuły: Toute Varsovie to elegancka restauracja w samej stolicy. Personel nie nadąża z obsługą gości. Sytuację stara się opanować szef kuchni - Jacek Majchrzak (Wojciech Zieliński). Zupełnie inną postawę prezentuje kucharz z jego zespołu, Darek (Piotr Stramowski). W lokalu pracują również cukiernik Patryk (Piotr Głowacki) oraz sous chef Zuza (Joanna Jarmołowicz). Nad salą czuwa menedżer, Wiola (Weronika Książkiewicz). Wśród gości znajduje się milioner Serafin (Antoni Pawlicki). Jacek znakomicie wypełnia powierzone mu zadanie, kiedy jednak zostaje wezwany na salę, słyszy słowa krytyki oraz polecenie, by zwolnił cały zespół. Mężczyzna odchodzi z Toute Varsovie. Wyprowadza się również z mieszkania Wioli. Jakiś czas później z pracy rezygnują Zuza i Patryk. Tymczasem do Polski przyjeżdża dziadek Jacka, Antoni (Witold Dębicki), który także jest kucharzem. Mężczyzna ma na wnuka ogromny wpływ. Przekonuje go, by otworzył własną restaurację.

       

       

      Mam również w planie zacząć oglądać program „Wysmakowani” w Polsacie, emisje w poniedziałki o godz. 20.00 – to krótkie, 10-minutowe odcinki

      To już kontynuacja programu, ale go nie znałam, a jego opis brzmi ciekawie: prowadząca, Olga Kwiecińska podpowiada, jak łączyć elementy potraw z odpowiednimi przyprawami i umiejętnie doprawiać poszczególne dania. Olga Kwiecińska zajmuje się PR seriali i filmów. Od lat związana z małym ekranem, jest również producentką telewizyjną.

       

      Znalazłam jeszcze powtórkę, która bardzo mnie zainteresowała:

       

      TVP HD – Login: kuchnia – powtórka sezonu 2 startuje od 12 IX, emisje w poniedziałki, o godz. 14.25

      Nie znałam tego programu (cóż, nie jestem telewizyjnym maniakiem), a popatrzcie jak ciekawie brzmi dla blogerów kulinarnych: Autorzy programu sprawdzają umiejętności blogerów kulinarnych, którzy mają za zadanie stworzyć trzy posiłki z dowolnie wybranych produktów. Tuż przed przygotowaniem dań prowadząca, Ada Kozak, zamieni jeden ze składników lub w inny sposób utrudni im zadanie. Uczestnicy muszą wykazać się refleksem i pomysłowością, by błyskawicznie zmienić swoje plany. Miłośników gotowania czekają nie tylko wyzwania w kuchni. Opowiedzą również widzom o swoim życiu prywatnym i pasjach.

       

      Poza tym powtórek jest całe mnóstwo, w każdym niemal z programów, coś kulinarnego się znajdzie. Oferta niemal nie do opanowania!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Nowa ramówka kulinarna w TV”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 02 września 2016 11:17

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl