Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy

  • piątek, 26 maja 2017
  • czwartek, 25 maja 2017
    • Młoda kapusta - dwie odsłony

      Miękka, owalna, ciemnozielona główka młodej kapusty była w sam raz na dwie potrawy: surówkę i kapustę zasmażaną.

      moda_kapusta_2017

      surwka_z_modej_kapusty1

      Surówka:

      ćwiartka główki młodej kapusty

      1 marchewka

      pół cebuli

      sól, pieprz

      2 łyżki majonezu (niezbyt gęstego)

      Kapustę drobno poszatkować, lekko posolić, ugnieść rękoma i zostawić na kilka minut.

      Marchewkę zetrzeć na grubej tarce, cebulę posiekać w cieniutkie półplasterki.

      Całość wymieszać, doprawić do smaku, dodać majonez.

       

      Kapusta na ciepło

      3/4 główki młodej kapusty

      1 cebula

      łyżka oleju, 2 łyżki masła

      łyżka mąki

      sól, pieprz, łodyżka świeżego tymianku

      Kapustę drobno poszatkować, cebulę posiekać w cienkie półplasterki.

      Rozgrzać łyżkę oleju i łyżkę masła, wrzucić cebulę i kapustę, lekko posolić, podsmażyć, mieszając, podlać niewielką ilością wody, dodać tymianek, gotować kilka minut na małym ogniu, do miękkości.

      Rozgrzać na patelni łyżkę masła, dodać łyżkę mąki, smażyć na rumianą zasmażkę.

      Dodać zasmażkę do kapusty, doprawić.

      I gotowe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Młoda kapusta - dwie odsłony”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 maja 2017 13:10
  • wtorek, 23 maja 2017
    • Łezki drobiowe do zupy

      Opowiadano mi ostatnio o menu na ważnym, prestiżowym obiedzie. Zainteresowała mnie bardzo propozycja zupy. Otóż podano zupę koperkową z łezkami drobiowymi. Zdziwiłam się, że taka zwyczajna, prosta zupa na tak ekskluzywnym obiedzie. Ale spodobało mi się to, zwłaszcza, że niezwykły był dodatek do tej zupy: właśnie te drobiowe łezki.

                  Postanowiłam sobie zrobić w niedzielę taką właśnie zupę. Poleciałam w sobotę wieczór do supermarketu po filet drobiowy i koperek. Owszem, filet był, ale kupienie w sobotni wieczór koperku to już była nieosiągalna fanaberia (!)

      Zrobiłam więc zupę ziemniaczaną ze szczypiorkiem (bo ten miałam) i te drobiowe kluseczki. Nie wiem, czy wielkość kluseczek była odpowiednia, nie dopytałam się o ten szczegół. Myślę, że mogłyby być mniejsze niż zrobiłam.

      Ale całość świetnie smakuje i naprawdę polecam!

      drobiowe_ezki

      Na zupę:

      4-5 ziemniaków

      mała cebula

      szalotka

      suszony łebek prawdziwka

      100 ml 30% śmietanki

      pęczek szczypiorku

      przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, gałązka świeżego tymianku, gałązka świeżego rozmarynu, ziele angielskie, liść laurowy

      Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, cebulę i szalotkę drobno posiekać, całość zalać wodą i gotować do miękkości, dodając grzybka i przyprawy.

      Zmiksować na krem. Dodać śmietankę i kluseczki drobiowe, chwilę pogotować, dodać szczypiorek.

      Na łezki drobiowe:

      pojedyncza pierś z kurczaka

      1 jajko

      kilka łyżek grysiku (kaszy manny)

      sól, pieprz, papryka

      Surową pierś z kurczaka zmielić w maszynce, dodać jajko i tyle grysiku, żeby powstało luźne ciasto, dające się formować łyżką. Doprawić dobrze przyprawami.

      Na wrzącą osoloną wodę wrzucać uformowane łyżeczką kluseczki. Po wypłynięciu gotować 2 minuty.

      Gotowe kluseczki dodać do zupy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 maja 2017 11:49
  • wtorek, 16 maja 2017
    • Jak rosół to i pierogi

      Zwykle u nas w domu tak było: w niedzielę rosół, a w poniedziałek pierogi z mięsa rosołowego.

      To miła tradycja.

      A więc zapraszam:

      pierogi_z_misem_z_rosou

      ugotowane mięso wołowe z rosołu (antrykot i kawałek pieczeni)

      30 dag kapusty kiszonej

      1 cebula

      przyprawy: sól, pieprz, majeranek, papryka, czosnek niedźwiedzi

      Mięso i kapustę zmielić w maszynce.

      Cebulę drobniutko posiekać i podsmażyć na oleju.

      Wszystko wymieszać, dodając przyprawy i przesmażyć razem w rondlu. Zostawić do ostygnięcia.

       

      Ciasto:

      ok 500 g mąki

      1 jajko

      szklanka wrzącej wody

      5-6 łyżek oleju

      szczypta soli

      Do mąki dodać szczyptę soli, zalać wrzątkiem, wymieszać i zostawić do przestygnięcia.

      Potem dodać olej i jajko i zagnieść ciasto.

      Zostawić na ok. 20 minut, by odpoczęło.

      Uformować 2 wałki, kroić je na kawałki, każdy kawałek rozwałkować na krążek. Nadziewać farszem i zlepiać.

      Zagotować wodę w dużym rondlu, osolić i wrzucać na wrzątek partiami pierogi.

      Wyjmować po 2 minutach od ich wypłynięcia na powierzchnię wody.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 16 maja 2017 10:53
  • poniedziałek, 15 maja 2017
    • Nowalijkowy barszcz z botwinki

      Zaczynają się już nowalijki.

      Dziś proponuję barszcz z młodej botwinki

      barszcz_botfinkowy

      pęczek młodej botwinki

      2 ziemniaki

      mała cebula

      szklanka zakwasu żurkowego

      2-3 łyżki gęstej śmietany

      sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, czosnek niedźwiedzi, szczypta papryki

       

      Ziemniaki i cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Zalewamy ziemną wodą i gotujemy.

      Kiedy się zagotują, lekko solimy, dodajemy ziele i liść laurowy oraz wypłukaną i pokrojoną botwinkę (zarówno buraczki jak i łodyżki i liście, zostawiając kilka listków, aby dodać je na końcu gotowania).

      Gotujemy całość do miękkości warzyw.

      Wtedy dodajemy żurek, kiedy się ponownie całość zagotuje, dodajemy śmietanę, roztrzepując ją.

      Doprawiamy do smaku przyprawami.

      Na końcu dodajemy pokrojone listki botwinki, które poprzednio odłożyliśmy.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 maja 2017 09:05
  • sobota, 06 maja 2017
  • wtorek, 02 maja 2017
  • piątek, 28 kwietnia 2017
    • Angielskie śniadanie panny Marple

      "Hotel Bertram" - kryminał Agaty Christie, którego jeszcze nie czytałam. W rewelacyjnym, moim ukochanym tłumaczeniu Krystyny Bockenheim. Nikt, tak jak p. Krystyna, nie umie oddać angielskiej atmosfery! I moja ulubiona agatkowa bohaterka, znająca ludzką naturę jak mało kto, genialnie tropiąca zbrodnię panna Jane Marple.

                  Na zimne ciągle i deszczowe kwietniowe dni - rewelacja!

                  A kto by się oparł śniadaniu w eleganckim hotelu, które przyniesiono pannie Marple do pokoju?

      niadanie_panny_Marple

      Poczytajmy:

                  "Panna Marple zamówiła śniadanie. Herbata, jajka w koszulkach, świeże bułeczki. Pokojówka była tak bystra, że nawet nie wspomniała o soku pomarańczowym ani o płatkach zbożowych.

                  Pięć minut później podano śniadanie. Wygodna taca, z wielkim, brzuchatym czajnikiem do herbaty, mleko jak śmietanka, srebrny dzbanek wrzątku. Dwa śliczne jajka na grzankach, ugotowane jak trzeba, spora, okrągła porcja masła, z wyciśniętym wzorkiem — kwiatem ostu, zamiast małych, twardych kulek kształtowanych metalową foremką. Marmolada, miód, dżem truskawkowy. Apetycznie wyglądające bułeczki nie były twarde, jak z masy papierowej i pachniały świeżym pieczywem (najpiękniejszy zapach na świecie). Podano też jabłko, gruszkę i banana.

                  Panna Marple przecięła jajko delikatnie, ale pewnie. Nie rozczarowała się: wyciekło ciemnozłote żółtko, gęste jak krem. Należycie przyrządzone jajko!

                  Wszystko było gorące. Prawdziwe śniadanie!"

       

      Moje jajko w koszulce nie jest tak perfekcyjne.

      Bo też ja dopiero zaczynam się w tym kierunku kształcić. Właściwie nigdy dotąd takich jajek nie robiłam.

      Niby jest to proste:

      trzeba zagotować wodę, lekko ją osolić, wlać 3-4 łyżki octu i zanurzać w tej gotującej się wodzie jajka. Gotować 2-3 minuty.

      Problem w tym, że białko lubi się rozlewać po całej powierzchni garnka, nie trzymając się żółtka!

      Raz wyjdzie lepiej, raz gorzej.

      Ale - jak to mówią: praktyka czyni mistrza:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 28 kwietnia 2017 11:03
  • wtorek, 25 kwietnia 2017
    • Hiszpański film - hiszpańskie menu

      Kwietniowa, kapryśna pogoda nie zachęcała do spacerów. Był to za to dobry czas na film w domowym zaciszu. A w dodatku dopisały bazie i pyszniły się te urocze białe kotki na stole.

                      Zaproponowany film, który oglądaliśmy, był produkcji hiszpańskiej, dlatego też menu było hiszpańskie.

      menu na party

      Najpierw tapas: podałam pinchos morunos - szaszłyki z polędwiczek wieprzowych, tortille z warzywami i kanapki z jamon serrano

      tapas

      Później sztandarową klasyczną fasolową fabadę asturiana

      fabada

      A jako danie główne - escudellę - kataloński zestaw mięs w rosole

      escudella

       Wino - to oczywiście rioja - moje ulubione hiszpańskie wino - niezawodne w smaku! 

      rioja

       Do kawy były meringues - bezy z dodatkiem ziarenek kawy 

      bezy meringues

       A film, który oglądaliśmy to "Ostatni szczyt" w reżyserii Juana Cotelo. 

      film ostatni szczyt

       Impulsem do nakręcenia filmu dla reżysera było spotkanie z pewnym sympatycznym, pełnym zapału, dowcipnym młodym księdzem. „Na pewno jeszcze się spotkamy” – pomyślał reżyser po krótkiej rozmowie z nim. Niestety, 12 dni później kapłan już nie żył...

      „Jeśli dziś publicznie ukrzyżuję księdza, czekają mnie sukcesy i nagrody. Jeśli księdza pochwalę, to mnie ukrzyżują!” – tymi słowami Cotelo rozpoczyna Ostatni szczyt, jedną z najlepszych filmowych opowieści o kapłaństwie, jaką widziało kino.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 kwietnia 2017 11:35
  • piątek, 21 kwietnia 2017
    • Świąteczne domowe wędliny

      W tym roku na moim świątecznym stole wędliny były tylko domowe, no, oprócz kiełbasy:)

      Udały się świetnie, zapraszam !

      b_swiateczne_wdliny

      Szynka marynowana

      2 kg mięsa wieprzowego od szynki

      składniki marynaty:
      pół szklanki wody
      1 łyżeczka soli zwykłej
      szczypta cukru
      ¼ łyżeczki grubo zmielonego czarnego pieprzu
      ¼ łyżeczki majeranku
      ¼ łyżeczki cuminu
      kilka rozgniecionych ziarenek jałowca
      2-3 ziarenka ziela angielskiego
      2 listki laurowe
      1 łyżeczka sosu sojowego
      4 ząbki czosnku
      Przygotować marynatę: zagotować razem wszystkie składniki marynaty (oprócz czosnku) i ostudzić ją. Zalać nią mięso w salaterce, przykryć folią i włożyć do lodówki na całą noc. Zalewy nie powinno być zbyt dużo i najlepiej żeby mięsu było ciasno w naczyniu.

      Po wyjęciu z zalewy, osuszyć mięso, zasznurować go mocną nitką (żeby zachowało ładny kształt) i włożyć do wrzącej osolonej lekko wody (tak żeby tylko wyczuwało się smak soli) i gotować do miękkości na malutkim ogniu, tak żeby woda ledwo mrugała, ok 2 godziny. Odstawiam z ognia i zostawiam w wodzie aż do wystygnięcia. Potem włożyć mięso do brytfanki, natrzeć musztardą, oprószyć pieprzem i papryką, skropić olejem i włożyć do piekarnika na ok. 30 minut, aby szynka zyskała przyrumienioną skórkę.

      Schab pieczony w maśle

      duży kawałek schabu (1,5-2 kg)

      główka czosnku

      kostka masła

      2 łyżki oliwy

      sól, pieprz

       

      Mięso oczyścić z błon i tłuszczu. Nacinając czubkiem noża naszpikować mięso z obu stron ząbkami czosnku pokrojonymi w szpiczaste słupki.

      Natrzeć  mięso solą i pieprzem.
      Następnie przesmażyć mięso ze wszystkich stron na oliwie  (na dużej patelni lub w gęsiarce).
      Rozgrzać piekarnik do 200 st. C.
      Mięso przełożyć do brytfanny, tak dopasowanej, aby schab wypełniał ją prawie w całości.
      Zalać kostką roztopionego, gorącego masła. Mięso przykryć (pokrywka lub np. folią) i wstawić do piekarnika. Piec ok. 2-3 godzin.
      Po 20 minutach pieczenia należy wlać ok. pół szklanki gorącej wody i piec dalej pod przykryciem do miękkości.

       

      Świąteczny pasztet domowy

      ½ kg wieprzowiny
      ½ kg wołowiny
      ½ kg cielęciny
      ½ kg wątróbki drobiowej
      ½ kg podgardla (lub tłustego boczku gdyby akurat nie było podgardla)
      1 duża cebula
      2-3 łyżki tłuszczu (margaryna lub smalec)
      ziele angielskie (kilka ziarenek)
      liść laurowy (2-3 szt)
      sól, pieprz
      2 bułki wodne (czyli pszenne bez żadnych dodatków)
      bułka tarta do posypania
      4 jajka

      Wszystkie rodzaje mięsa (oprócz wątróbki) i cebulę pokroić na dość małe kawałki, wrzucić do rondla na rozgrzany tłuszcz, na samo dno dać podgardle, osolić, dusić na tłuszczu na malutkim ogniu do miękkości. W zasadzie nie trzeba podlewać wodą, gdyż podgardle jest tłuste i ładnie się topi. Gdy mięso będzie miękkie (tj. po ok. 1 godzinie), dodać wątróbkę, poddusić jeszcze 10-15 min. Odstawić do ostudzenia.
      Wyjąć z rondla wszystkie składniki, w sosie z duszenia namoczyć 2 bułki.
      Wszystko łącznie z namoczoną bułką przekręcić przez maszynkę 2-3 razy.
      Dodać 4 całe jajka, pieprz, wymieszać dokładnie.
      Rozłożyć masę do blaszek, wyłożonych papierem pergaminowym, posypać na wierzchu bułką tartą, ponakłuwać w kilku miejscach patyczkiem.
      Piec w nagrzanym do 200 st.C piekarniku ok. 40 min.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 21 kwietnia 2017 11:12
    • Witam w nowej szacie

      Chyba nadszedł czas na zmianę wyglądu:)

      Mam nadzieję, że nadal będzie się wszystkim tu zaglądającym podobać!

      Zapraszam!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Witam w nowej szacie”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 21 kwietnia 2017 09:14
  • wtorek, 18 kwietnia 2017
    • Świąteczne słodkości

      Nie zapomniałam o świętach, ani o ciepłych życzeniach dla wszystkich, którzy tu zaglądają.

      Naprawdę.

      Tyle, że realne życie odsunęło na bok wirtualny świat i wizyty w nim.

      Mój świąteczny stół ozdobiły koszyczki dla każdego biesiadnika.

      st_wielkanocny_2017

      Mazurki na moim stole:

      Mazurek różany (duży i mini mazurki)

      mazurek_rany_2017

      mini mazurki

      3 jajka

      1 szklanka cukru

      2 łyżki konfitury z płatków róży

      10 dag mielonych migdałów

      8 dag tartej bułki

      na lukier:

      białko 1 szklanki cukru pudru (lub trochę więcej) tak aby lukier był dość gęsty

      do ozdoby: morele, migdały, płatki migdałowe, skórka pomarańczowa kandyzowana

       Całe jajka utrzeć z cukrem i konfiturą z róży.

      Dodać mielone migdały i tartą bułkę, wymieszać.

      Nagrzać piekarnik do 180 st. C.

      Wyłożyć blaszkę papierem pergaminowym, rozłożyć równo ciasto, włożyć do nagrzanego piekarnika, piec ok. 20 minut, sprawdzić patyczkiem czy jest upieczone (wbity patyczek powinien być suchy). Trzeba tutaj uważać, żeby nie przesuszyć zbytnio ciasta.

      Przestudzić upieczone ciasto. Delikatnie zdjąć pergamin, przełożyć ciasto na deseczkę czy paterę, na której będzie podawane.

      Przygotować lukier: rozetrzeć w makutrze białko z cukrem pudrem na gładką, płynną masę. Nałożyć lukier na mazurek. Ozdobić mazurek bakaliami.

      Mazurek orzechowo-piankowy

      mazurek orzechowo-piankowy

      3 jajka

      25 dag cukru pudru + jeszcze 2 łyżki

      12 dag masła

      12 dag mąki

      25 dag zmielonych orzechów włoskich + kilka orzechów do dekoracji

      2 łyżki rumu

      1 wafel (opłatek)

      suszone morele i rodzynki do dekoracji

       

      Utrzeć na puch żółtka z 25 dag cukru pudru, dodawać porcjami miękkie masło, następnie mąkę, rum i orzechy.

      Przyciąć wafel do wielkości blachy, na której będziemy piec mazurek.

      Blachę lekko wysmarować masłem, wyłożyć pergaminem, na pergaminie położyć wafel, rozłożyć na nim ciasto.

      Białka ubić na sztywną pianę, dodać 2 łyżki cukru pudru.

      Pokryć pianą ciasto.

      Piec ok. 30-35 minut w temperaturze 180 st. C.

      Po upieczeniu, dopóki piana jest jeszcze ciepła i plastyczna, udekorować mazurek orzechami, morelami i rodzynkami.

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 18 kwietnia 2017 14:08
  • wtorek, 28 marca 2017
    • Hiszpańska tortilla jako przystawka

      Jest świetna na ciepło, od razu po upieczeniu, ale ja podam ją jako przystawkę, na zimno, pokrojoną na kawałki, z wbitym patyczkiem, takie tapas. Też znakomita!

      Zapraszam!

      tortilla_hiszp

      2 spore ziemniaki obrane i pokrojone w cienkie półplasterki

      1 duża cebula pokrojona w półplasterki

      kawałek pora pokrojonego w półplasterki

      kawałek czerwonej papryki pokrojonej w małą kostkę

      garść posiekanych liści szpinaku

      3-4 plastry bekonu pokrojone w kostkę

      5 jajek

      ćwierć szklanki mleka

      sól, pieprz, szczypta przyprawy prowansalskiej

      oliwa

      Na patelni (takiej którą można włożyć do piekarnika) rozgrzewamy łyżkę oliwy, dodajemy bekon i podsmażamy. Następnie dodajemy ziemniaki, cebulę i por i podsmażamy ok. 10 minut cały czas mieszając, uważając by nie zrumienić ziemniaków i cebuli. Mają zrobić się szkliste.

      Potem dodajemy paprykę, doprawiamy, dodajemy szpinak, ciągle jeszcze podsmażając.

      Rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C ustawiając rumienienie z góry.

      Jajka roztrzepujemy z mlekiem, lekko solimy i wlewamy na warzywa na patelni. Smażymy na średnim ogniu przez ok. 10 minut.

      Następnie wstawiamy patelnie do piekarnika i zapiekamy aż jajka się zetną.

      Podajemy od razu, albo studzimy i kroimy na kawałki jeśli chcemy podać tortillę jako tapas.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Hiszpańska tortilla jako przystawka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 marca 2017 14:05
  • środa, 22 marca 2017
  • czwartek, 09 marca 2017
    • Skrzydło wołowe

      Niedawno "Teleexpres" wyśmiewał się z tego, że w sklepie przy kawałku mięsa umieszczono napis: "skrzydło wołowe". Skrzydło? Ho, ho, czy woły mają skrzydła? Ha, ha!

       No cóż, już na drugi dzień z kwaśną miną prostowali swoją niewiedzę i ignorancję.

      Bo w podziale tuszy wołowej mianem skrzydła nazywa się część udźca wołowego

      skrzydo_woowe

       

       

      (grafika ze strony internetowej)

      Skrzydło przeznacza się na dania pieczone, duszone a także smażone; nadaje się na steki, zrazy, kotlety panierowane, pulpety, klopsy, gołąbki i hamburgery.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 09 marca 2017 09:48

Kalendarz

Maj 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl