Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „bigos”

  • wtorek, 21 lutego 2017
    • Bigos kapitana żeglugi wielkiej

      Jest to przepis kapitana żeglugi wielkiej p. Karola Olgierda Borchardta (autora książki "Znaczy Kapitan"), podany przez jego asystentkę p. Ewę Ostrowską w książce wspomnieniowej "Pod białą różą". Kapitan nazwał ten bigos: kaczka na jabłoni.

      Zawsze, kiedy czytam takie przepisy (lub choćby tylko zarysy przepisów, jak w tym wypadku), mam ochotę lecieć do kuchni i przyrządzić potrawę.

      Jak mi wyszło tym razem?

      Zapraszam!

      bigos_kapitana_w

      30 dag kapusty kiszonej

      30 dag kapusty białej (mniej więcej 1/4 małej główki)

      1 duże jabłko winne (wagi ok. 30 dag)

      upieczona pierś kaczki

      przyprawy: sól, pieprz, majeranek, kminek, ziele angielskie, listek laurowy, szczypta cynamonu, szczypta papryki, łyżeczka cukru

      olej, masło

      100 ml calvadosu lub cydru jabłkowego

       

      Kapustę kiszoną lekko odciskamy, szatkujemy by włosy nie były zbyt długie. Wkładamy do rondla z rozgrzanym olejem i łyżką masła, smażymy chwilę, po czym podlewamy niewielką ilością wody i dusimy do miękkości, dodając 2-3 ziarnka ziela angielskiego, listek laurowy i nieco pieprzu.

      Kapustę białą dość drobno szatkujemy, lekko solimy, ugniatając, po czym wkładamy do drugiego rondla i podlewamy niewielką ilością wody, a kiedy już zabulgocze dodajemy sporą łyżkę masła, kminek, pieprz, nieco soli. Gotujemy do miękkości.

      W trzecim rondlu topimy nieco oleju i łyżkę masła, dodajemy obrane i starte na grubej tarce jabłko, doprawiamy cukrem, cynamonem, papryką i dusimy do miękkości, uważając by jabłko się nie rozpadło.

      Kiedy już wszystko będzie miękkie, łączymy w jednym garnku: kapustę kiszoną, kapustę białą, duszone jabłko i kaczkę pokrojoną na małe kawałki.

      Mieszamy wszystko i dusimy jeszcze jakieś 20 minut. Doprawiamy solą, majerankiem, podlewamy calvadosem lub cydrem.

      Gasimy ogień, przykrywamy pokrywką i zostawiamy na kilka godzin w spokoju. Dopiero po tym czasie podgrzewamy, próbujemy i doprawiamy do smaku według uznania.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Bigos kapitana żeglugi wielkiej”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 lutego 2017 12:37
  • czwartek, 29 grudnia 2016
    • Świąteczny bigos myśliwski

      Dokładne proporcje w przypadku bigosu nie zdają egzaminu.

      Tu wiele chwytów jest dozwolonych, różnorodność dodatków jest wręcz oszałamiająca, a końcowy wynik zależy od gotującego, którego głównym zadaniem jest próbować, próbować i jeszcze raz próbować. I nie śpieszyć się.

      Bigos wymaga czasu: duszenia i gotowania osobno swoich składników (kapusta zwykła, kapusta kiszona, mięsa), łączenia, podgrzewania, studzenia (przemrożenie jest też świetne), cierpliwego doprawiania.

      W tym roku postawiłam na bigos myśliwski:

      Taka nazwa, bo wśród składników znalazła się dziczyzna (mięso jelenia) i ptactwo (kaczka, indyk). Zamarynowane wcześniej (przyprawy, olej i wino) nadały bigosowi wyjątkowy smak.

      Dodałam też trochę wołowiny i wieprzowiny (mięso od szynki) i trochę boczku.

      Kapusta – pół na pół – kiszona i zwykła biała. Kapustę kiszoną kupuję z beczki, w jednym z jarzyniaków.

      Nie dodaję do bigosu resztek mięs gotowanych czy pieczonych, ani też kiełbasy i kurczaka – bo nie lubię ich smaku w bigosie. I nie dodaję mięs tłustych – też nie lubię.

      Dodaję grzyby suszone (wraz z niewielką ilością wywaru z ich gotowania), śliwki suszone, cebulę, koncentrat pomidorowy, czerwone wino. Jak akurat mam – sypnę garstkę żurawiny.

      Z przypraw: sól, gruby, młotowany pieprz, paprykę, majeranek, rozgnieciony jałowiec, szczyptę cukru, ziele angielskie, liść laurowy.

      Na końcu zawsze robię zasmażkę z masła i mąki. Uważam, że to taka kropka nad „i”.

      Zapraszam do kuchni:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 grudnia 2016 13:42

Kalendarz

Styczeń 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl