Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „adwent”

  • niedziela, 02 grudnia 2018
    • Adwentowe lektury w kuchni

      Znacie te wieczorne chwile przedświątecznej krzątaniny, kiedy w całym mieszkaniu światła już pogasły, wszędzie cicho, tylko kuchnia jarzy się światłem i przywołuje zapachami. Dogląda się potraw gotujących się w garnkach, piekących się w piekarniku, miesza, podlewa, doprawia.  I czeka aż będzie gotowe. A czekając, przysiada człowiek przy stole, popija kolejną filiżankę herbaty i podczytuje po kilka stron książki, a zawsze jakaś na moim stole kuchennym leży i zaprasza.

      adwentowe lektury

      

      Dziś - przejmujący tekst o świątecznych kartkach.

       

      Bohater powieści W. Myśliwskiego, jako małe dziecko wchodzi z ojcem do sklepu i pierwszy raz w życiu widzi świąteczne pocztówki z choinką, gwiazdą, trzema królami. Sprzedawca mówi, że kartki się wysyła. Mały chce, by ojciec kupił choćby jedną kartkę i by ją wysłali. Ojciec odmawia, mówiąc, że nie mają do kogo wysyłać kartek.

      Pierwsza moja myśl - jakie to smutne! nie mieć do kogo wysyłać kartek!

      Ale ojciec chłopca dodaje: "wszyscy są na miejscu".

      O! ile by wielu z nas dało, by wszyscy bliscy byli na miejscu....

       

      Poczytajmy Myśliwskiego:

      "Raz z ojcem pojechałem na jarmark i weszliśmy do sklepu po zeszyty. Leżały pod szkłem takie pocztówki, między innymi trzej królowie, jak przez śnieg idą, a ktoś ich kieruje, że nie tam, ale tam. Nie mogłem oczu oderwać. Pierwszy raz widziałem, że są takie pocztówki. Odważyłem się nawet spytać sprzedawcy, co się z nimi robi.

      -    Wysyła się - powiedział.

      Zacząłem męczyć ojca:

      -    Tata, kupmy jedną, wyślemy.

      -    A do kogo? - Pociągnął mnie ze złością za rękę. Nie mamy do kogo. Wszyscy są na miejscu.

      (...)

      -            Pan Robert, odkąd poznaliśmy się, przysyłał mi na każde Bo­że Narodzenie jedną z takich pocztówek, a ja jemu. Wybierali­śmy takie właśnie, z choinkami, kolędnikami, trzema królami i tym podobne. On mi wybierał nieraz takie, że w życzeniach jed­nocześnie podkpiwał sobie z nich. Przesyłam panu, co jeszcze zo­stało z naszej naiwności, jak pan zobaczy na odwrocie.

      -            Na któreś Boże Narodzenie wybierałem dla niego pocztówkę, nagle zobaczyłem taką samą, jak wtedy, przez tę szparę w drzwicz­kach. Dosłownie taką samą. Gwiazda za las spadała i świat przy­kryty był śniegiem. Kupiłem, kupiłem od razu znaczek, niemal w odruchu zaadresowałem i wysłałem. Nie do pana Roberta. Tu­taj. Bez życzeń. Jakież mógłbym posyłać życzenia? Odtamtąd na każde Boże Narodzenie wysyłałem. Bez życzeń. Raz tylko się za­wahałem, czyby nie podpisać: Wasz. Ale to znaczy czyj? Nie wra­cały. Jak mogłyby wracać, skoro nie podawałem swojego adre­su. Bez sensu, uważa pan? Też tak uważałem. Ale nadchodzi­ło kolejne Boże Narodzenie i znów wysyłałem. Może się pan ze mną nie zgodzić, ale, według mnie, jeszcze tylko na pocztów­kach świat jest taki, jaki by się chciało, żeby był. Dlatego wysy­łamy je sobie."

       

      (Wiesław Myśliwski, Traktat o łuskaniu fasoli, Kraków 2019, s. 226-227)

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Adwentowe lektury w kuchni”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 02 grudnia 2018 09:56
  • poniedziałek, 28 listopada 2016
    • Zaczynamy drogę do Bożego Narodzenia

      Zaczął się pierwszy tydzień Adwentu.

      Tym samym zaczęły się przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia; przygotowania są wieloaspektowe, kobiety najlepiej o tym wiedzą. Bo to i sprzątanie, i mycie okien, i dekoracja domu – zwłaszcza choinka!, i zakupy, i przygotowanie potraw wigilijnych i świątecznych. Ale i o aspekcie duchowym trudno zapomnieć, żeby nam tamte materialne przygotowania nie zdominowały, nie wypaczyły istoty Świąt.

      Podzieliłam sobie w tym roku te adwentowe tygodnie na te różne aspekty przygotowań.

      Pierwszy tydzień chcę poświęcić  na przygotowanie kartek i życzeń świątecznych dla bliskich.

      Zwykle zostawiałam to na ostatnie przedświąteczne dni, i często bywało tak, że dopiero późną nocą w Wigilię, lub w pierwszy dzień świąt siadałam do pisania kartek, e-maili.

      Nie zapominałam o bliskich, myślałam o nich, ale ciągle było coś ważniejszego, pilniejszego do zrobienia, wiecie, jak to jest.

      W tym roku zaczynam już dziś.

      I będą to kartki tradycyjne, papierowe.

      I nie chciałabym, żeby był to tylko podpis pod wydrukowaną formułką życzeń.

      Chciałabym każdemu kilka osobistych zdań napisać.

      Tak więc będzie to tydzień wspomnień, dobrych myśli, dobrych życzeń.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zaczynamy drogę do Bożego Narodzenia”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 listopada 2016 09:26

Kalendarz

Styczeń 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl