Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „indyk”

  • piątek, 18 lipca 2014
    • Kończy się sezon na czereśnie

      Czereśnie to jedne z moich ulubionych owoców.

      Tak bardzo na nie czekam, a tak krótko są dostępne.

      Teraz jeszcze są, aczkolwiek coraz droższe.

      Lubię zakończyć śniadanie garścią tych owoców.

      czereśnie

      A dziś proponuję danie z portalu www.mniammniam.pl: pierś indyka z glazurowanymi czereśniami – przepyszne! - czekam na nie cały rok:)

       

      2 filety z piersi indyka
      sól, świeżo zmielony czarny pieprz
      mała szczypta pieprzu cayenne
      dwie łyżki masła
      łyżka oleju

      glazurowane czereśnie: ok. 30-40 dag dojrzałych czereśni
      łyżka cukru (najlepiej brązowego)
      2 łyżki octu balsamicznego
      szczypta świeżo zmielonego czarnego pieprzu

       

      Z czereśni trzeba usunąć pestki.

      Filety rozpłaszczamy nasadą dłoni. Każdy solimy, pieprzymy i posypujemy odrobiną pieprzu cayenne.
      Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy olej i smażymy filety z obu stron przez minutę na silnym ogniu a następnie przez 2-3 minuty na średnim ogniu.

      Usmażone mięso zdejmujemy z patelni i odstawiamy przykryte na bok.
      Na pozostały po smażeniu tłuszcz wrzucamy cukier, smażymy pół minuty, aż się całkiem rozpuści,  dodajemy wypestkowane czereśnie i cały czas mieszając smażymy ma sporym ogniu przez 2 minuty. Dolewamy ocet balsamiczny, pieprzymy i smażymy jeszcze następną minutę.

      Na talerzach układamy usmażone filety, na nie kładziemy porcję glazurowanych czereśni.
      Gotowe:)

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 18 lipca 2014 09:37
  • poniedziałek, 23 czerwca 2014
    • Niedzielne gotowanie

      Moje typowe niedzielne przedpołudnie

      Asystuje mi w kuchni kot: wygrzewając się na parapecie okna, leniwie mruży oczy, zwieszając w dół jedną łapę, ale czujny jest na każdy ruch, i żaden smakołyk nie ujdzie jego uwadze. W każdej chwili gotów jest zerwać się i przymilać o jakiś kęs.

      leniwy kot

      Na kuchence dusi się mięso, w piekarniku pieką się warzywa.

      niedzielne gotowanie

      A ja – doglądając potraw - mam czas na kawę i lekturę.

      niedzielna kawa

      Bardzo, bardzo lubię te niedzielne przedpołudnia, ich powtarzalny rytm i piękno

       

      A garnku była pierś z indyka z kurkami.

      Pół kilograma piersi indyczej pocięłam w paski, posypałam przyprawą do drobiu i podsmażyłam na niewielkiej ilości oleju wymieszanego z łyżką masła.

      Dodałam pokrojone w piórka cebulę i szalotkę oraz wymytą garść drobnych kurek.

      Przesmażywszy wszystko, dolałam do rondla nieco wody i dusiłam pod przykryciem do miękkości mięsa. Później zdjęłam pokrywkę i odparowałam wodę, aż zmieniła się do konsystencji dość gęstego sosu. Wtedy dodałam jeszcze łyżkę masła i doprawiłam nieco solą i pieprzem.

      I już gotowe. Zostawiłam pod przykryciem, żeby smaki się zbilansowały.

      Podałam z pieczonymi młodymi warzywami: ziemniakami, marchewką, cebulą i kapustą.

      Smacznego!

      

      

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Niedzielne gotowanie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 23 czerwca 2014 10:16
  • niedziela, 25 września 2011
    • Ptak do irlandzkiego cydru

      Miałam na sobotnie popołudnie puszkę irlandzkiego cydru - świeża dostawa prosto z Dublina - i pytanie: co do tego?
      Wybór padł na przepis A.W. Thompsona, z kuchni irlandzkiej, przedstawiony w programie "Sobota w kuchni": pierś indycza z porami i pieczarkami.
      I cydr i ptaszysko okazały się przepyszne:)
      

      indyk z cydrem

      Przepis troszkę uproszczony; w oryginale powinno się jeszcze podać placki colcannon, które sobie już darowałam.
      No i zmniejszyłam proporcje.

      1 pierśi indycza
      sól i świeżo mielony czarny pieprz
      2 łyżki oleju roślinnego
      80g masła
      200g pieczarek, pokrojonych na ćwiartki
      200g porów, umytych, obranych i pokrojonych na 1cm plastry
      2-3 łyżki białego wytrawnego wina

      Rozgrzej piekarnik do 200C. Opraw piersi indycze z nadmiaru tłuszczu, dopraw obficie solą i pieprzem. Postaw patelnię, którą można wkładać do piekarnika na średnim ogniu. Kiedy się rozgrzeje nałóż 2 łyżki oleju i 30g masła. Kiedy masło się roztopi dodaj pierś indyczą i smaż przez 2-3 minuty. Odwróć i obsmażaj drugą stronę przez jakąś minutę. Wstaw do piekarnika i piecz aż temperatura wewnątrz ptaka osiągnie 90 st. C, to będzie trwało jakieś 45 minut.
      Kiedy indyk będzie się piekł, usmaż na patelni, na 50g masła pieczarki i pory, lekko doprawione solą i pieprzem, podlej niewielką ilością wody, dodaj wino. Duś kilka minut aż płyn się znacznie zredukuje, a pory będą miękkie.
      I gotowe.
      Indyka pokrój na plastry, obłóż jarzynami.
      Do schłodzonego cydru - znakomite.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Ptak do irlandzkiego cydru”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 25 września 2011 05:58

Kalendarz

Maj 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl