Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „makaron”

  • piątek, 03 marca 2017
  • czwartek, 28 lipca 2016
    • Młode kozaczki z makaronem

      To nasza tradycyjna, rodzinna potrawa lata.

      Zmieniają się tylko rodzaje grzybów – tym razem kupiłam piękne, młode, czerwone kozaczki.

      2 garście makaronu (nitki lub wąskie wstążki)

      2 garście leśnych grzybów

      1 cebula

      Sól, grubo mielony pieprz, mielona papryka

      Łyżka oleju, łyżka masła

       

      Wyczyścić grzyby, wypłukać, wrzucić na lekko osoloną wodę, obgotować przez ok. 10 minut.

      Odcedzić (wywar przyda się do zupy grzybowej), posiekać grzyby w drobną kostkę.

      Cebule również posiekać w kostkę.

      Do rondla wlać olej, rozpuścić masło, wrzucić cebulę i grzyby, przesmażyć, podlać niewielką ilością gorącej wody, dusić aż płyn całkowicie niemal wyparuje. Doprawić.

      Ugotować makaron, odcedzić, wymieszać go w rondlu z grzybami.

      Świetnie smakuje również odgrzewany.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lipca 2016 09:33
  • środa, 20 lipca 2016
    • Leczo jako sos do tagliatelle

      Ach, nie wiem, czy będzie to danie zgodne z włoską sztuką kulinarną, ale w kuchni polskiej makaron typu wstążki, wymieszany z leczem jest propozycją jak najbardziej o.k.

      Potrzebne nam będzie:

      Kilka gniazdek makaronu tagliatelle (wstążek)

      I na leczo:

      Cukinia, pomidor, cebula, papryka

      Kilka grzybów (leśnych lub pieczarek)

      Kawałek chudej kiełbasy

      Sól, pieprz, mielona papryka

      Olej, masło

       

      Najpierw przygotowujemy leczo:

      Cukinię (jeśli jest młodziutka nie musimy obierać), cebulę, paprykę i kiełbasę kroimy w kostkę, podsmażamy w rondlu na łyżce oleju i łyżce masła, polewamy niewielką ilością wody, lekko solimy i dusimy do miękkości.

      Osobno na patelni podsmażamy na oleju i maśle pokrojone grzyby; gdy odparuje już sok, który grzyby puściły, przekładamy je do rondla z leczem.

      Dodajemy obranego ze skórki pomidora; dusimy aż całość zgęstnieje. Doprawiamy pieprzem i papryką.

      Makaron gotujemy al dente, zgodnie z przepisem na opakowaniu.

      Odcedzamy, mieszamy z leczem.

      I smakujemy. Z różowym winem będzie super.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Leczo jako sos do tagliatelle”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 20 lipca 2016 09:46
  • środa, 29 lipca 2015
    • Nowy pomysł na grzyby

      Na targu pokazały się pierwsze w tym roku grzyby: kurki i kozaczki (kozaczki na razie tylko te brązowe; wolę kozaczki czerwone, ale dobre i co). Kupiłam te kozaczki i to w korzystnej cenie – 5 zł za mały koszyczek.

      To było w sam raz na letni obiad, do wstążek makaronowych.

      kozaczki z boczkiem

      

      Zaczęłam, tak jak zwykle: po oczyszczeniu grzybów pokroiłam je i wrzuciłam na rozgrzaną łyżkę oleju i łyżkę masła. Po przesmażeniu podlałam niewielką ilością wody, dodałam sporą szczyptę soli i dusiło się to spokojnie.

      Miałam w planie dodać jeszcze tylko cebulkę, ale zajrzawszy do lodówki, zobaczyłam boczek w kostkach – o! to mogłoby być dobre połączenie. Podsmażyłam więc na patelni ten boczek, dodałam cebulkę pokrojoną w kostkę – po czym przełożyłam zawartość patelni do grzybów i chwilę jeszcze całość poddusiłam. Doprawiłam pieprzem.

      Wyszło pysznie!

      Boczek, cebula i grzyby – to naprawdę dobre połączenie.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 29 lipca 2015 11:03
  • środa, 23 lipca 2014
    • Letni obiad pracującej kobiety

      Nie odkryję Ameryki, nie wyważę otwartych drzwi:

      Kobieta pracująca, jeśli chce po przyjściu z pracy zjeść obiad i nakarmić nim swoich bliskich, musi go w poprzedni wieczór ugotować. Nie ma uproś.

      A ponieważ jest upalne lato, więc lepiej, żeby to był obiad, który się szybko przygotowuje, łatwo odgrzewa (bo chłodnik chłodnikami, ale raz dziennie coś ciepłego dobrze jest zjeść) i dobrze byłoby, żeby wykorzystywał sezonowe produkty.

      Upał zniechęca do kulinarnych eksperymentów; póki co odcinam kupony od już kiedyś tam przetestowanych i wyćwiczonych przepisów.

      Dziś – zapraszam na wstążki makaronu z ragu grzybowym, z dodatkiem cukinii, która plątała się w lodówce i dużym, przejrzałym pomidorem.

       wstążki z grzybami

      Wykorzystałam:

      Pojemnik kozaczków czerwonych

      2 młode duże cebule

      1 cukinię

      1 dużego dojrzałego pomidora

      Olej, masło

      Z przypraw: sól, pieprz, paprykę

       

      20 dag makaronu wstążki

      Makaron gotujemy normalnie, jak każdy makaron.

       

      Grzyby trzeba oczyścić, szybko wypłukać (żeby nie nasiąkły wodą) i wrzucić na lekko osolony wrzątek i blanszować je ok. 10 minut. Odcedzić, przestudzić.

      W tym czasie obieramy cebulę, kroimy na cienkie półplasterki, tak samo cukinię (młodej nie obieramy ze skórki). Rozgrzewamy olej, dodajemy łyżkę masła, wrzucamy cebulę i cukinię i smażymy aż się zeszklą.

      Na drugiej patelni przygotowujemy grzyby: odcedzone i przestudzone siekamy dość drobno i wrzucamy na rozgrzany olej z dodatkiem masła. Grzyby po chwili puszczą sok, więc smażymy je mieszając aż on wyparuje.

      Łączymy grzyby z cebulą i cukinią, podlewamy niewielką ilością gorącej wody i jeszcze jakieś 10-15 minut smażymy razem. Doprawiamy.

      Aby podać – dodajemy na patelnię ugotowany makaron, mieszamy i podsmażamy.

      Mile widziana zielenina na talerzach.

      Smacznego!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Letni obiad pracującej kobiety”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 23 lipca 2014 07:46
  • piątek, 04 lipca 2014
    • Mariaż kozaczków i kurek

      Danie, które mogłabym jeść na okrągło i nieprędko by mi się znudziło.

      Co roku czekam na wysyp leśnych grzybów, zwłaszcza czerwonych kozaczków i kurek, bo do tego dania są najlepsze. Trochę deszczu i jednocześnie ciepło sprawiły, że wreszcie się pojawiły w wystarczającej ilości. Tak więc zapraszam: posiekane drobno grzyby z cebulką wymieszane z makaronem.

      grzyby z makaronem

      Tak prezentowała się potrawa wieczorem, no niestety, sztuczne światło pozbawiło nieco danie uroku.

      Ponieważ ostatnio nacięłam się na koszmarnie niesmaczny makaron sklepowy, postanowiłam zrobić makaron domowy: taki rustykalny, średniej grubości, o niezbyt równych nitkach – ale jaki pyszny! Właśnie wyszedł mi trochę za gruby, nie taki jak robiły babcia i mama kiedyś, bo mało mam wprawy w tym temacie, ale mam w planie poprawić swoje umiejętności:)

       A grzyby robię tak:

      Składniki: kozaczki czerwone – ok. 8-10 szt takich większych, pojemniczek kurek, 2 cebule, masło, szczypiorek, sól, pieprz, ok. łyżki mąki

      Grzyby płukam (szczególnie dokładnie kapelusze kurek) i wrzucam na wrzącą, lekko osoloną wodę. Kiedy się zagotują, odszumowuję i gotuję jeszcze ok. 10 minut. Odcedzam, przestudzam i siekam w drobną kosteczkę.

      Podobnie siekam cebulę.

      Na głębokiej patelni (lub w rondlu) rozpuszczam 2 łyżki masła, wrzucam cebulę, podsmażam, po czym oprószam ją mąką. Dodaję grzyby, mieszam, smażę, podlewając nieco wodą, jakieś 10-15 minut. Doprawiam i dodaję posiekany drobno szczypiorek.

      W międzyczasie ugotowałam makaron, mieszam go teraz z grzybami i podaję.

      Potrawa świetna też jest do odgrzewania na patelni i chyba wolę taką właśnie wersję

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 04 lipca 2014 10:32
  • niedziela, 04 sierpnia 2013
    • Łazanki - wersja na lato

      Niedzielny upalny poranek. Czas przygotować jakiś obiad.
      A tu pustka w głowie. W lodówce niewiele więcej. W dodatku ta głowa boli:(
      Cóż, przejrzyjmy dokładniej zapasy.
      Cebula, pomidory, kawałek kapusty, resztka wędzonego boczku, marchewka, pietruszka.
      O, są też łazanki.
      No to będą łazanki - wersja na lato.
      

      łazanki na lato

      Boczek w kostkę, rzucasz na łyżkę oliwy z łyżką masła.
      2 cebule kroisz w piórka, dodajesz do boczku.
      Kapustę szatkujesz drobno. Marchewkę i pietruszkę w zapałkę. Dodajesz do rondla. Podlewasz odrobiną wrzątku.
      Niech się dusi.
      Pomidora obierasz ze skórki, siekasz w kostkę, dodajesz do wszystkiego.
      Dalej dusisz.
      Wstawiasz wodę na makaron, lekko solisz. Kiedy zawrze, wrzucasz łazanki, gotujesz al dente.
      Odparowujesz warzywa, dodajesz na końcu łyżkę masła.
      Odcedzasz łazanki, po czym wrzucasz je do warzyw, mieszasz i gotowe.
      Mamie smakowało:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Łazanki - wersja na lato”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 04 sierpnia 2013 13:18
  • piątek, 26 lipca 2013
    • Tagliatelle z bobem i cukinią a`la Frances Mayes

      Przypominam sobie smaki Toskanii w związku z planowanym na wrzesień kolejnym spotkaniem filmowym, i siłą rzeczy przyszła mi na myśl sztandarowa już książka o kuchni toskańskiej Amerykanki, Frances Mayes „Pod słońcem Toskanii”. Frances pisała tam, że lubi połączenie bobu z risottem lub spaghetti. To zainspirowało mnie do szybkiego, letniego obiadu: tagliatelle z sosem z bobu i cukinii.

      taglietelle z bobem

      Miałam:

      Garnuszek świeżo wyłuskanego i ugotowanego bobu

      Małą młodziutką cukinię

      Młodą cebulę, kilka ząbków czosnku

      Kilka kurek

      Makaron wstążki tagliatelle

       

      Więc tak:

      Wstawiłam wodę na makaron.

      Posikałam czosnek i cebulę w półplasterki, wrzuciłam na rozgrzaną oliwę. Przesmażyłam, tyle tylko żeby się zeszkliły. Dorzuciłam pokrojoną w półplasterki cukinię (obrałam ją  tylko częściowo ze skórki, tak w pasy, bo skórka była mięciutka, cienka i bez skazy. Posoliłam, posypałam oregano (suszonym) i dodałam kurki. Podlałam niewielką ilością gorącej wody i dusiłam ok. 15 minut.

      W tym czasie wrzuciłam makaron na osolony wrzątek i ugotowałam go al. Dente.

      Na zakończenie do sosu dodałam ugotowany bób oraz czubatą łyżkę śmietany, żeby sos był gęsty i dobrze trzymał się klusek.

      Odcedziłam makaron, przełożyłam go do sosu wymieszałam. Posypałam drobniutkimi grzankami, które ostatnio pojawiły się w sklepach w dziale przypraw w torebkach.

      Smacznego!!!!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Tagliatelle z bobem i cukinią a`la Frances Mayes”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 26 lipca 2013 13:33
  • niedziela, 21 lipca 2013
    • Kultowe danie w naszym domu

      Od dziecka chodziłam z rodzicami do lasu, zbieraliśmy grzyby i do dziś jestem specjalistką w ich rozróżnianiu. Tato znał takie miejsca, skąd przywoziło się szalone ilości przeróżnych grzybów. Do dziś pamiętam widok długiej szafki w kuchni pod oknem, na którą wysypywało się zbiory; była tego pokaźna góra i cała rodzina zasiadała do obierania. Potem segregowało się: część do suszenia, część do marynowania, część na zupę, lub duszone do ziemniaków, czasami na farsz do pierogów. Ja tam najbardziej lubiłam grzyby z makaronem. Osobno się robiło grzyby, osobno makaron, a potem zasmażało razem. Dla mnie i dla taty to było danie kultowe. Często do niego wracam, kiedy tylko pojawi się odpowiednia ilość świeżych leśnych grzybów – teraz dostępnych dla mnie tylko na targu, niestety.

      kluski z grzybami

      Potrawa jest prosta i nie wymaga specjalnych zabiegów.

      50 dag makaronu nitki (w gniazdkach), wstążki lub kluseczki
      ok. 50 dag świeżych grzybów leśnych (kozaczki, borowiki, podgrzybki, kurki)
      2 cebule
      ok. 6 łyżek masła
      1 łyżka mąki
      sól, pieprz

      Grzyby oczyścić, szybko wypłukać (nie moczyć!).
      Zagotować osoloną wodę, wrzucić grzyby, obgotować przez ok. 15 minut.
      Odcedzić, ostudzić.
      Posiekać drobniutko (robiliśmy to tasakiem na stolnicy; teraz nie mam tasaczka, robię to długim ząbkowanym nożem do chleba, też świetnie się to robi).
      Posiekaną w kostkę cebulę przesmażyć na roztopionych 2 łyżkach masła, dodać łyżkę mąki, posiekane grzyby, doprawić solą i pieprzem, chwilę przesmażyć.
      W dużej ilości osolonej wody ugotować makaron al dente. Odcedzić.
      Teraz każdą porcję przygotowuje się na osobnej patelni:
      Rozgrzać 1 łyżkę masła na patelni, wrzucić porcję ugotowanego makaronu, podsmażyć (najbardziej lubię, jak już robi się na makaronie złota skorupka), dodać grzyby, wymieszać, trzymać na ogniu jeszcze kilka minut.
      Przełożyć całość łopatką na talerz.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Kultowe danie w naszym domu”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 lipca 2013 13:03
  • poniedziałek, 15 lipca 2013
    • Spaghetti a`la Norma

      Bardzo prosta a jednocześnie przesmaczna pasta sycylijska, z sosem bakłażanowo-pomidorowym, nazwana na cześć Vincenzo Belliniego, pochodzącego z Sycylii, twórcy opery „Norma”

      spaghetti a la Norma

      Półkilogramowe opakowanie spaghetti

      2 bakłażany

      2 ząbki czosnku

      4-5 dużych pomidorów, dojrzałych, wygrzanych słońcem (lub puszka pomidorów bez skórek)

      Oliwa z oliwek

      Bazylia, sól, pieprz

      5 dag sera ricotta salata (specjalna odmiana ricotty, posolonej, sprasowanej i wysuszonej – dostępna w Almie)

      Zaczynamy od sosu.

      Bakłażany myjemy, kroimy wzdłuż na pół, po czym każda połówkę w poprzek na plasterki.

      Przekładamy na durszlak, solimy i odstawiamy na pół godziny. 

      Po tym czasie płukamy, żeby usunąć gorzki sok, osuszamy delikatnie w ściereczce.

      W szerokim rondlu rozgrzewamy kilka łyżek oliwy, przesmażamy na niej drobno pokrojony czosnek, dodajemy bakłażany i mieszając przesmażamy.

      Dodajemy pomidory oraz przyprawy.

      Dusimy ok. 20 minut, często mieszając, aż pomidory rozpadną się.

      Spaghetti wsuwamy na osolony wrzątek, gotujemy aż będzie al dente, odcedzamy. Przekładamy makaron do sosu, mieszamy, posypujemy pokrojonym serem ricotta, mieszamy.

      I gotowe, smacznego!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Spaghetti a`la Norma”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 lipca 2013 09:31
  • poniedziałek, 07 listopada 2011
    • Piemoncka kolacja singielki

      Niedzielny program TV Roberta Makłowicza pokazywał piękno i smak Turynu, stolicy włoskiego Piemontu. Spodobała mi się potrawa, którą przyrządzał: papardelle z grzybami w sosie barbaresco i pomyślałam sobie, że to byłaby miła kolacyjka. Trochę zmodyfikowana i dla singielki, bo niektóre składniki (np rodzaj wina i makaronu) trzeba było zastąpić podobnymi, a ilości składników, którymi dysponowałam w niedzielne popołudnie były śladowe wręcz, w sam raz dla odchudzającej się singielki:)
      Ale wyszło pysznie.
      Voilà! - jak mawia pan Robert:
      

      piemoncka kolacja singielki

      garść makaronu
      kromka chleba na grzanki
      4 łyżki masła
      1 mała cebulka
      2 podgrzybki
      100 ml pulpy pomidorowej
      lampka czerwonego wina wytrawnego
      sól, pieprz

      Z kromki chleba odciąć twardą skórkę, pokroić ją na drobne grzanki, zrumienić na łyżce masła, odstawić.
      Na patelni rozgrzać dwie łyżki masła, dodać posiekaną bardzo drobno cebulkę i zeszklić ją. Oczyszczone grzyby pokroić w plasterki i dodać na patelnię. Posolić i popieprzyć całość, tak aby grzyby puściły sok. Dusić ok. 5 min.
      Wlać pulpę pomidorową i wino na patelnię. Doprowadzić do wrzenia i ponownie dusić na małym ogniu ok. 20 min. aż sos zgęstnieje.
      Na koniec rozjaśnić sos łyżką masła, zdjąć z ognia.
      Ugotowany makaron wymieszać dokładnie z sosem na patelni, przełożyć na talerz i posypać chrupiącymi grzankami.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Piemoncka kolacja singielki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 listopada 2011 06:01
  • wtorek, 08 stycznia 2008
    • Łazanki

      Po zrobieniu gołąbków został mi środek sparzonej białej kapusty; to jasny sygnał, że czas na łazanki:)))

      A poza tym taki wiatr dzisiaj, i śnieg z deszczem, przydało by się coś gorącego i sytego. I szybkiego do zrobienia.

      Ciekawe, swoją drogą, skąd pochodzi nazwa łazanki? Mówi się, że od włoskiego lasagne -cienkich płatów ciasta makaronowego, używanych do zapiekanek. Pewnie tak, ale dziś nie chce mi się szperać po źródłach, żeby się upewnić. Cóż, zjadłam danie – niedoinformowana:))))

      A to moje dzisiejsze łazanki:

       

       

       

       

       

       

       

       

      Nigdy nie myślałam, że można by podawać przepis na łazanki; to taka zwykła potrawa, oczywista. Ale okazuje się, że nie do końca tak jest. Istnieje mnóstwo przepisów na łazanki, które różnią się znacznie od siebie, a to rodzajem kapusty (zwykła biała lub kiszona), a to dodatkami (boczek, kiełbasa, grzyby, mięso, biały ser), czy jeszcze sposobem przyrządzania (duszenie, zapiekanie w piekarniku).

      Generalnie jednak gotuje się osobno makaron typu łazanki (małe kwadraciki lub romby cienko rozwałkowanego ciasta makaronowego), po czym ja połączyłam je z uduszoną poszatkowaną kapustą, z dodatkiem pokrojonego w kosteczkę boczku i kiełbasy i podsmażoną pokrojoną w kosteczkę cebulą, lekko oprószoną mąką. Wymieszałam wszystko, doprawiłam solą, pieprzem, papryką, kminkiem i majerankiem.

      I to wszystko. Pyszne!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 stycznia 2008 00:19

Kalendarz

Czerwiec 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl