Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „cukinia”

  • czwartek, 11 sierpnia 2016
    • Prowansalska cukiniowa według Amerykanki

      Odmian zupy cukiniowej są tysiące.

      Tym razem proponuję wersję podaną przez Amerykankę, Elizabeth Bard, w książce "Piknik w Prowansji" (o której parę dni temu pisałam).

      Jest super!

      b_cukiniowa_Amerykanki

      pół szklanki oliwy z oliwek

      1 duża cebula pokrojona w grubą kostkę

      1 kg cukinii pokrojonej w kostkę

      3 szklanki wody

      3/4 szklanki białego wina (wytrawnego)

      kostka bulionu warzywnego

       

      W rondlu rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę i dusimy na małym ogniu, aż się zeszkli.

      Dodajemy cukinię, przykrywamy pokrywką (lekko uchyloną) i dusimy aż cukinia zmięknie.

      Kostkę bulionową rozpuszczamy w 1/2 szklanki wrzącej wody, dodajemy do rondla, dodajemy wino i resztę wody.

      Gotujemy kilka minut.

      Miksujemy całość.

       

      Moja uwaga: po zmiksowaniu sprawdzamy smak, jeśli uważamy to za konieczne, doprawiamy solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi (ja tak właśnie zrobiłam).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 11 sierpnia 2016 10:16
  • środa, 10 sierpnia 2016
  • czwartek, 04 sierpnia 2016
    • Potrawka z cukinii

      Nazwałam to potrawką, z braku innego określenia. Robi się podobnie jak leczo, ale leczem nie jest, nawet odmianą lecza, bo nie ma tam papryki.

      Co zatem jest?

      To, co było w lodówce:)

      Pół cukinii

      2 cebule

      Ćwiartka małej kapusty

      2 pomidory

      Garść ugotowanego bobu

      Kilka małych prawdziwków

      Łyżka oliwy, 2 łyżki masła

      Sól, pieprz, zioła prowansalskie, mielona papryka

       

      Przygotowujemy warzywa: szatkujemy kapustę, kroimy cebulę w cienkie półkrążki, obieramy cukinię (moja miała grubą skórę), usuwamy gniazda nasienne, kroimy na kostkę, z pomidorów zdejmujemy skórkę i kroimy w kawałki.

      W szerokim rondlu rozgrzewamy oliwę, dodajemy masło i wrzucamy warzywa, mieszamy podsmażając, po czym dolewamy nieco wrzątku i dusimy.

      Dodajemy zblanszowane i pokrojone grzyby oraz ugotowany bób.

      Lekko solimy i dusimy aż wszystkie warzywa będą miękkie.

      Doprawiamy przyprawami.

      Wyłączamy gaz i zostawiamy potrawę na kilka godzin, aż się przegryzie.

       

      Pyszne! A dodatek kapusty nadspodziewanie do tego dania pasuje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 04 sierpnia 2016 08:23
  • wtorek, 17 listopada 2015
    • Zupa z cukinii z rydzami

      Czekała sobie spora, dorodna, pasiasta cukinia w lodówce.

      Pękata była.

      Nie najmłodsza.

      Przyszedł jej czas, kiedy w lodówce zaczynały świecić pustki, a obiad trzeba było jednak zrobić.

      Zapadła decyzja, że zupa.

      zupa z cukinii z rydzami

      Znalazły się dwa ziemniaki.

      1 cebula, ząbek czosnku.

      Kawałek szynki trochę już podsuszonej

      Była resztka śmietany, ot czubata łyżka, w sam raz.

      Z targu przyniosłam kilka dużych rydzów.

      To do roboty:

      Najpierw cukinia: trzeba było obrać grubą skórę, wydrążyć pestkowy miąższ, pokroić w kawałki.

      Przerzucić do rondla na rozgrzany olej, dodać posiekaną w półkrążki cebulę i zgnieciony, posiekany czosnek. Do tego posiekaną w kostkę szynkę. Dodać łyżkę masła. Lekko posolić, dodać młotkowany pieprz. Mieszając podsmażyć całość.

      Zalać wodą (ok. 2l). Dodać ziemniaki pokrojone w kostkę. Gotować na małym ogniu do miękkości.

      Częściowo zmiksować, zostawiając trochę warzyw w całości.

      Dodać śmietanę, dobrze wymieszać, doprawić solą.

      Teraz rydze: wypłukać pod bieżącą wodą, pokroić na niezbyt duże kawałki, smażyć na rozgrzanym oleju z dodatkiem masła, aż cały płyn wyparuje. Posolić, popieprzyć.

      Dorzucić do zupy grzyby, zagotować.

      I podawać.

      Nie miałam nic zielonego do przybrania, a przydałoby się. Ale cóż…

      Zupy wyszło dość sporo, więc był możliwy test na jej smak na następny dzień.

      Rewelacja! Nic nie straciła! Ba, smak pogłębił się!

      Połączenie cukinii i rydzów jest świetne.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 listopada 2015 06:00
  • środa, 09 września 2015
    • Temperówka do warzyw

      Wiem, że mogę być uznana za gadżeciarę, a takich nikt nie lubi.

      Bo gonią za wszelkimi nowinkami, kupują jakieś tam rzekome hity, często przepłacają, użyją je w domu raz, jak dobrze pójdzie, potem lądują gdzieś w przepastnych szufladach, czy na pawlaczu… i tak się to zwykle kończy.

      Ale cóż, napiszę wam, na co się skusiłam.

      Na temperówkę do warzyw

      temperówka do warzyw

      Jest to cudo firmy Microplane, tej od tarek, którą bardzo cenię, bo ma naprawdę ostre ostrza i jakoś nie tępią się.

      Ma to urządzenie dwa otwory, większy – na cukinię na przykład, mniejszy na marchew czy grubą pietruszkę. Wkłada się warzywa do otworów, jak ołówek do zastrugaczki, i obraca. Wychodzą takie świetne wstążki jak spaghetti.

      Ja jestem zachwycona.

      A kosztuje to cudo pięćdziesiąt parę złotych i można je kupić np. w sklepiku internetowym mniammniam.

      Wypróbowując temperówkę, zrobiłam regionalne danie: warzywny garnek z Łoniowej koło Dębna.

      cukinia z marchewką

      1 mała cukinia

      1 gruba marchewka

      1 cebula

      0,5 kg fasolki szparagowej

      Liść laurowy, kilka ziarenek ziela angielskiego

      Sól, pieprz słodka papryka

      Łyżka oleju, łyżka masła

       

      Fasolkę szparagową obieramy z łyka i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie.

      W czasie, kiedy ona się gotuje, ścieramy w temperówce marchew i cukinię (marchew obieramy, cukinii nie musimy obierać, bo młodziutka skórka jest bardzo delikatna i smaczna).

      Roztapiamy w rondlu olej i masło, dodajemy starte warzywa, oraz pokrojoną w cienkie półplastry cebulę, przesmażamy, lekko doprawiamy i podlewamy niewielką ilością wody. Dodajemy liść i ziele angielskie, dusimy wszystko do miękkości – jakieś 15 minut wystarczy.

      Do rondla dodajemy odsączoną, ugotowaną fasolkę szparagową, mieszamy, doprawiamy i… cieszymy się smakiem!

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Temperówka do warzyw”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 09 września 2015 14:14
  • wtorek, 29 lipca 2014
    • Sos pełnia lata

      Jest tak pyszny, że zjadłam go naprawdę zbyt wiele. A mama  - nawet nie pytana - powiedziała, że bardzo jej smakuje - a to nie jest częste w naszym domu:)

      sos pełnia lata

      Jest to po prostu zwykły sos z dojrzałych pomidorów i cukinii; tajemnica smaku tkwi w jakości produktów; pomidory muszą być dojrzałe, wygrzane słońcem, a cukinia młodziutka, a cebula najlepiej słodka.

      Potrzebne nam będą:

      4 dojrzałe pomidory

      1 młoda cukinia

      1 słodka cebula

      1 papryka

      1 młoda marchewka

      kilka ząbków czosnku

      sól, pieprz, ostra papryka, łyżeczka cukru, szczypta przyprawy włoskiej lub prowansalskiej

      2-3 łyżki gęstej śmietany

      masło i olej

      Pomidory trzeba naciąć na czubku na krzyż i zalać wrzątkiem na 2 minuty, wyjąć z wrzątku i obrać ze skórki, pokroić na cząstki.

      Cebulę obieramy i kroimy w cienkie półplasterki, podobnie cukinię (jeśli cukinia jest młoda, nie musimy jej obierać) i paprykę. Czosnek siekamy na drobno, marchewkę obieramy i ścieramy na grubej tarce.

      Rozgrzewamy w rondlu olej, dodajemy łyżkę masła, wrzucamy cebulę i czosnek, kiedy się zeszklą dodajemy cukinię, marchewkę i paprykę, lekko solimy. Po 5 minutach podsmażania (cały czas mieszając) dolewamy nieco wrzątku, dusimy do miękkości warzyw. Potem dodajemy do rondla przygotowane cząstki pomidorów i łyżkę masła. Dusimy na małym ogniu aż pomidory rozpadną się. Dodajemy śmietanę, roztrzepujemy  ją, by nie było grudek, po czym doprawiamy.

      Zostawiamy na 15 minut - i gotowe.

      Najbardziej lubię ten sos z makaronem w kształcie wstążek.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 lipca 2014 11:18
  • środa, 23 lipca 2014
    • Letni obiad pracującej kobiety

      Nie odkryję Ameryki, nie wyważę otwartych drzwi:

      Kobieta pracująca, jeśli chce po przyjściu z pracy zjeść obiad i nakarmić nim swoich bliskich, musi go w poprzedni wieczór ugotować. Nie ma uproś.

      A ponieważ jest upalne lato, więc lepiej, żeby to był obiad, który się szybko przygotowuje, łatwo odgrzewa (bo chłodnik chłodnikami, ale raz dziennie coś ciepłego dobrze jest zjeść) i dobrze byłoby, żeby wykorzystywał sezonowe produkty.

      Upał zniechęca do kulinarnych eksperymentów; póki co odcinam kupony od już kiedyś tam przetestowanych i wyćwiczonych przepisów.

      Dziś – zapraszam na wstążki makaronu z ragu grzybowym, z dodatkiem cukinii, która plątała się w lodówce i dużym, przejrzałym pomidorem.

       wstążki z grzybami

      Wykorzystałam:

      Pojemnik kozaczków czerwonych

      2 młode duże cebule

      1 cukinię

      1 dużego dojrzałego pomidora

      Olej, masło

      Z przypraw: sól, pieprz, paprykę

       

      20 dag makaronu wstążki

      Makaron gotujemy normalnie, jak każdy makaron.

       

      Grzyby trzeba oczyścić, szybko wypłukać (żeby nie nasiąkły wodą) i wrzucić na lekko osolony wrzątek i blanszować je ok. 10 minut. Odcedzić, przestudzić.

      W tym czasie obieramy cebulę, kroimy na cienkie półplasterki, tak samo cukinię (młodej nie obieramy ze skórki). Rozgrzewamy olej, dodajemy łyżkę masła, wrzucamy cebulę i cukinię i smażymy aż się zeszklą.

      Na drugiej patelni przygotowujemy grzyby: odcedzone i przestudzone siekamy dość drobno i wrzucamy na rozgrzany olej z dodatkiem masła. Grzyby po chwili puszczą sok, więc smażymy je mieszając aż on wyparuje.

      Łączymy grzyby z cebulą i cukinią, podlewamy niewielką ilością gorącej wody i jeszcze jakieś 10-15 minut smażymy razem. Doprawiamy.

      Aby podać – dodajemy na patelnię ugotowany makaron, mieszamy i podsmażamy.

      Mile widziana zielenina na talerzach.

      Smacznego!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Letni obiad pracującej kobiety”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 23 lipca 2014 07:46
  • czwartek, 17 lipca 2014
    • Pierwsze leczo w tym roku

      Są już wszystkie młode warzywa niezbędne do lecza: pomidory, cebula, cukinia, papryka.

      Prostota przepisu, szybkość przygotowania.

      Tak smakuje lato.

      Zapraszam!

      leczo

      4 duże dojrzałe pomidory

      2 cebule

      2 małe cukinie

      2 strąki papryki (tej krajowej, lekko żółtej lub pomarańczowej)

      Kilka ząbków czosnku

      Mile widziane grzyby – ja dodałam kilka czerwonych kozaczków

      Sól, pieprz, czerwona ostra papryka, szczypta przyprawy prowansalskiej

      Olej i nieco masła

       

      Rozgrzać w rondlu olej i masło, dodać pokrojone w półkrążki cebulę i cukinię. Smażyć, mieszając, aż warzywa zeszklą się. Dodać posiekany czosnek, pokrojoną w paski paprykę oraz obrane ze skórki pomidory pokrojone w cząstki. Pomidory obieram ostrą obieraczką, nie sparzam ich.

      Duszę wszystko, podlewając niewielką ilością wody, lekko soląc i wsypując przyprawę prowansalską.

      Osobno podsmażam na maśle oczyszczone grzyby, pokrojone w kostkę, a gdy odparuje już z nich woda, która się wytworzyła, przekładam je do rondla z leczem.

      Duszę jeszcze trochę aż całość zgęstnieje i doprawiam solą, pieprzem i papryką, dodając przyprawy bardzo ostrożnie, aby nie przytłumić naturalnego smaku warzyw, który jest teraz, w środku lata, rewelacyjny, pełen słodyczy!

      Na końcu dodaję jeszcze łyżkę masła i zostawiam potrawę na jakieś 15 minut, by smaki się przemieszały.

      Odgrzewane też jest pyszne!

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 lipca 2014 13:18
  • czwartek, 16 sierpnia 2012
    • Lato pełne cukinii

      Nadszedł czas zbiorów cukinii. To moje ulubione letnie warzywo. Teraz można je kupić za grosze, nie mówiąc już o tym, że co chwilę ktoś mi przynosi cukinie w prezencie, ciesząc się, że pozbył się ich nadmiaru.
      A mnie one nigdy się nie nudzą. Mogę je jeść na okrągło, co dzień.
      Tym razem przygotowałam cukinie z grzybami mieszanymi: miałam trochę kurek i dołożyłam do tego pieczarki
      

      cukinia z grzybami

      Będą nam potrzebne dwa rondelki: mniejszy na grzyby i większy na cukinie; dopiero potem połączymy je razem.
      Proporcje mogą być modyfikowane, ja robiłam z tego, co akurat miałam w lodówce:)
      Dwie cukinie obieramy, wydrążamy z pestek i kroimy w kostkę.
      Rozgrzewamy w rondlu łyżkę masła, przesmażamy cukinię, po czym dodajemy nieco gorącej wody, lekko solimy i dusimy pod przykryciem, co jakiś czas mieszając.
      Sporą garść kurek myjemy i jeśli są duże kroimy je. Pieczarki - ok. 20 dag - obieramy i kroimy w półplasterki.
      Dwie cebule obieramy i kroimy w piórka.
      W rondlu rozgrzewamy łyżkę masła, przesmażamy grzyby i cebule, lekko solimy i pieprzymy (pieprz - grubo mielony), podlewamy niewielką ilością gorącej wody i dusimy, mieszając co jakis czas.
      Kiedy cukinie są już przeźroczyste i niemal rozpadnięte, łączymy je z grzybami, doprawiamy szczyptą papryki, ziołami prowansalskimi i dodajemy łyżkę gęstej śmietany.
      Siekamy i dodajemy zieleninę: szczypiorek, koperek i pietruszkę.
      I tak mamy gotowe danie obiadowe; szybkie i pyszne!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Lato pełne cukinii”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 sierpnia 2012 06:15
  • wtorek, 14 sierpnia 2012
    • Obiad w 20 minut

      No, to taki lekki obiad, 1-daniowy, pewnie bardziej odpowiednią nazwą byłoby: lunch.
      Ale robi się go błyskawicznie. A jaki jest pyszny i mało kaloryczny:)
      Proszę bardzo: potrawka z cukinii
      

      potrawka z cukinii

      Cukinia jest idealna na szybkie obiady.
      To tak: do rondla łyżka oliwy i łyżka masła, rozgrzewamy.
      Wrzucamy posiekaną w piórka cebulę, dodajemy kilka plastrów szynki pokrojonych w paseczki.
      Do tego pokrojoną w kostkę małą cukinię (pozbawioną pestek); jeśli jest młoda, to nie zdejmujemy skórki.
      Chwilę to wszystko podsmażamy, po czym dolewamy trochę gorącej wody, przykrywamy pokrywką i dusimy jakieś 10 minut.
      Teraz dodajemy 2 pomidory oraz przyprawy: sól, pieprz, szczypta ostrej wędzonej papryki i świeży posiekany rozmaryn.
      Dusimy 5 minut.
      Na końcu dodajemy łyżkę gęstej śmietany.
      Posypujemy natką pietruszki.
      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Obiad w 20 minut”
      Tagi:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 sierpnia 2012 06:19
  • piątek, 08 lipca 2011
  • niedziela, 12 września 2010
    • Patelnia katalońska

      Na zerwanej kartce z kalendarza znalazłam przepis na coś w rodzaju risotta, czy też raczej paelli, sądząc z tytułu: patelnia katalońska.
      O! to jest to! - pomyślałam - świetny przepis na wypróbowanie i zaprezentowanie mojej nowej patelni Le Creuset, która jest jednocześnie polecana jako forma do tarty tatin

      patelnia Le Creuset

      A do patelni katalońskiej będą nam potrzebne:
      1 mała cukinia
      pół czerwonej papryki
      1 cebula
      garść kurek
      1 prawdziwek
      kilka liści szpinaku (1 kulka mrożonego)
      3 łyżki ryżu
      pół litra bulionu
      sól, pieprz, ostra papryka, czosnek granulowany
      kilka nitek szafranu
      2 łyżki oliwy

      Cukinię, paprykę i cebulę kroimy w kosteczkę i wrzucamy na rozgrzaną oliwę.
      Dodajemy grzyby: prawdziwka kroimy na kawałki, kurki raczej w całości, chyba że są bardzo duże to trzeba je przekroić wzdłuż.
      Przesmażamy, mieszając, dodajemy ryż, po czym wlewamy małą porcję bulionu. Gotujemy na małym ogniu, mieszając, aż ryż wchłonie cały płyn.
      Ponownie dodajemy bulion i mieszamy aż się wchłonie.
      Jeśli ryż po wyczerpaniu całej porcji bulionu będzie jeszcze twardawy, dodajemy gorącej wody, gotując i mieszając, aż będzie zupełnie miękki.
      Na końcu dodajemy nitki szafranu oraz szpinak.
      Doprawiamy solą, pieprzem, papryką i czosnkiem.

      Smacznego!
      A patelnia jest świetna; żeliwna, z porcelanową powłoką, i te rewelacyjne uszy! nie nagrzewają się! i takie są wygodne.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Patelnia katalońska”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 12 września 2010 05:52
  • środa, 01 września 2010
    • Zupa z cukinii Hildegardy z Bingen

      Właśnie obejrzałam film o średniowiecznej mniszce benedyktyńskiej, świętej Hildegardzie z Bingen. Fascynująca kobieta! Mistyczka, gruntownie wykształcona, kompozytorka, zielarka i znawczyni kuchni. Po filmie sięgnęłam po jej książkę kucharską, która już od pewnego czasu leżała u mnie na półce czekając na swój czas. Muszę przyznać, że wskazówki Hildegardy dot. jedzenia czyta się momentami jak bajkę o żelaznym wilku:) Nam, wychowanym w kulcie witamin, wartości surowych jarzyn i owoców, trudno przyjąć tezę Hildegardy, że wszelkie surowizny to fatalne obciążenie organizmu człowieka.
      Ale przepisy ma ciekawe. Od razu wpadła mi w oko zupa z cukinii; dodatek białego wina nadaje jej niezwykły, wykwintny smak:

      zupa z cukinii Hildegardy

      1 mała cukinia
      1 cebula
      ząbek czosnku
      pół litra bulionu warzywnego
      lampka białego wina
      2 łyżki kwaśnej śmietany
      sól, pieprz, przyprawa śródziemnomorska
      łyżka masła

      Obraną cebulę posiekać i zeszklić na roztopionym w rondlu maśle.
      Dodać obraną i pokrojoną w kostkę cukinię, przesmażyć, po czym zalać gorącym bulionem warzywnym.
      Dodać wino i gotować, aż warzywa będą miękkie.
      Pod koniec gotowania dodać przeciśnięty czosnek.
      Całość zmiksować.
      Dodać śmietanę i przyprawy.

      Ponieważ Hildegarda nie wypowiadała się negatywnie na temat grzybów, pozwoliłam sobie dodać do tej zupy graść podsmażonych na maśle kurek.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa z cukinii Hildegardy z Bingen”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 01 września 2010 06:06
  • piątek, 30 lipca 2010
  • środa, 05 września 2007
    • Na deszczowe dni: zupa-krem z cukini

      Ciągle pada! i zrobiło się tak zimno, że chyba czas na rozgrzewającą zupę. Na pożegnanie lata proponuję krem z cukini, o  wyraźnym smaku ziołowo-czosnkowym

       

       

      składniki na 2 porcje:

      Pół młodej, cienkiej cukini

      2 ziemniaki

      1 słodka cebula

      4 duże ząbki czosnku

      pół litra bulionu warzywnego z kostki

      po 1 łyżce masła i oliwy

      zioła prowansalskie

      sól, pieprz

       

      sposób przygotowania

      Cebulę, czosnek i ziemniaki obrać, pokroić w kostkę. Cukinię umyć (nie obierać), pokroić w półplasterki.

      Rozgrzać w szerokim rondlu oliwę i masło, wrzucić cebulę i czosnek, zeszklić je (nie rumienić), popieprzyć, dodać troszkę ziół prowansalskich, dorzucić ziemniaki, chwilę przesmażyć, dorzucić cukinię, smażyć aż stanie się ona szklista.

      Przygotować bulion warzywny z kostki, wlać go do rondla z warzywami, gotować ok. 30-40 minut, aż warzywa będą miękkie. W razie potrzeby, uzupełniać zupę gorącą wodą.

      Wyjąć kilka półplasterków cukini.

      Pozostałość zmiksować na krem. Sprawdzić, czy nie trzeba doprawić solą lub pieprzem.

      Do każdej bulionówki wlewać zupę i dorzucić kilka półplasterków cukini (tych odłożonych).

      Smacznego!!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Na deszczowe dni: zupa-krem z cukini”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 05 września 2007 22:43

Kalendarz

Maj 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl