Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „sałatki”

  • piątek, 01 grudnia 2017
    • Poszukiwanie wigilijnego smaku - sałatka śledziowa

      saatka_sledziowa_haliny

      Są takie dania, takie smaki, które zapadły nam na zawsze w pamięć, a których już nie ma, bo odeszły wraz z odejściem kochanych osób.

      Czy nie uda się ich jednak przywołać?

      Zbliża się Wigilia, na której nie będzie już mojej siostry Haliny i nie będzie jej sałatki śledziowej, którą zawsze robiła, na którą zawsze się czekało. Na wigilijnym stole pojawiała się wielka salaterka, a w kuchni czekały przygotowane słoiczki z tą sałatką "na wynos" i obdarowani pilnie patrzyli, czy aby ktoś nie dostał jej więcej od drugich. Miało być po równo, sprawiedliwie.

      Kiedy planowałyśmy w rodzinie tegoroczną wigilijną wieczerzę, wypłynął temat sałatki.

      Powiedziałam, że spróbuję ją zrobić. Na szczęście parę lat temu zaczęłam spisywać nasze rodzinne receptury i siostra zostawiła mi przepis na tę sałatkę.

      Wtedy nie studiowałam zbyt pilnie jej przepisu, wpisałam go i tyle, bo przecież nie miałam w planie jej robić, to ona zawsze ją robiła.

      Teraz zdziwiłam się. Myślałam zawsze, że daje się do sałatki jajka na twardo, a tu okazało się, że nie.

      Cóż, najwyższy czas przetestować przepis. Zrobiłam dwie wersje: według siostry i drugą - moją, z jajkami. Okazało się, że siostra miała rację. Żadnych jajek! Zaczynają dominować w sałatce, przytłumiają smak śledzi.

       

      Receptura siostry jest prościutka:

      (podaję ilość niewielką, na 2-3 osoby, na większą ilość osób trzeba po prostu zwiększyć proporcjonalnie ilość składników)

       

      garstka drobniutkiej białej fasolki (absolutnie wykluczona fasolka z puszki)

      2 ziemniaki ugotowane w mundurkach

      opakowanie śledzi marynowanych z cebulką w occie - ok. 100-120 mg - wypróbowałam, że najlepsze są Liesnera, te: "śledzik na raz"

      mała cebula pokrojona drobniuteńko

      sól, pieprz, szczypta majeranku, szczypta papryki

      2-3 łyżki majonezu niezbyt gęstego (wg mnie najlepszy okazał się kielecki)

       

      Dzień wcześniej należy namoczyć fasolkę.

      Następnie gotujemy ją do miękkości w lekko osolonej, ze szczyptą cukru wodzie (dodałam jeszcze do wody małą gałązkę suszonego tymianku). Odcedzamy i studzimy.

      Ziemniaki obieramy z łupinek i kroimy w drobną kostkę (wielkości ziaren fasoli).

      Filety śledzika również kroimy i dodajemy wraz z cebulą i zalewą do sałatki.

      Posiekaną dodatkową cebulę zalewamy wrzątkiem i po ostudzeniu odcedzamy i dodajemy do sałatki.

      Dodajemy (próbując) przyprawy, dodajemy majonez, mieszamy.

      Wkładamy do lodówki, by smaki się przegryzły.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 01 grudnia 2017 10:09
  • środa, 28 czerwca 2017
  • niedziela, 01 stycznia 2017
    • Muzycznie i sałatkowo w Nowy Rok

      Muzyka na koniec i początek Nowego Roku.

      Za chwilę tradycyjny noworoczny koncert z Wiednia - tradycyjnie oglądam go co roku.

      A w Sylwestra nie mogło zabraknąć u mnie opery: tym razem był to "Flis" Stanisława Moniuszki. Wprawdzie nie może równać się ze "Strasznym Dworem"- który jest dla mnie magiczny - ale była to przepiękna muzyka, lekkie, zajmujące libretto, piękne wykonanie.

      Wszystkim: Do Siego Roku!

      W przerwie proponuję lekką sałatkę

      b_saatka_noworoczna

      puszka ananasów

      puszka kukurydzy

      cebula pokrojona w kostkę i sparzona

      kilka grubych plastrów szynki pokrojonych w kostkę

      4 jajka na twardo

      sól, pieprz, szczypta papryki, szczypta cukru

      2 łyżki majonezu

      2 łyżki śmietany

       

      Wymieszać wszystko i lekko schłodzić w lodówce.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 01 stycznia 2017 11:52
  • piątek, 04 listopada 2016
  • wtorek, 30 sierpnia 2016
    • Sałatka z młodego Jaśka

      Młoda fasolka „Jaś” to wdzięczny produkt w kuchni.

      Znakomicie sprawdza się także w sałatkach

       

      Ok. pół garnuszka fasoli

      (podaję miarę stosowaną na targu; fasolę, bób, itp. zawsze sprzedawało się na półlitrowe emaliowane garnuszki, i nadal tak jest, co jest urocze!)

      1 cebula pokrojona w kosteczkę i przelana wrzątkiem

      2 jajka ugotowane na twardo

      Kilka pomidorków koktajlowych

      Sól, pieprz, majeranek

      2 łyżki majonezu

       

      Młodą fasolę gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie, z dodatkiem majeranku; potrwa to ok. pół godziny.

      Odcedzamy i jeśli Jasiek jest duży, każde ziarno kroimy na pół.

      Dodajemy do salaterki Jaśka, pokrojone w kostkę jajka, pokrojone na pół pomidorki oraz posiekaną cebulę. Doprawiamy przyprawami.

      Dodajemy majonez, mieszamy.

      I smacznego!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 sierpnia 2016 08:25
  • środa, 24 sierpnia 2016
  • piątek, 12 sierpnia 2016
  • środa, 27 lipca 2016
  • wtorek, 26 lipca 2016
  • sobota, 16 lipca 2016
    • Kuskusowa sałatka pełni lata

      Kocham lato za tę nieprawdopodobną łatwość przygotowywania pyszności ze wszystkiego, co ma się pod ręką.

      Jarzyny i owoce są tak pełne smaku, że cokolwiek by się nie robiło, musi się udać i będzie pyszne.

      Dziś zapraszam na kuskus

       b_kuskus

      Na 2 porcje będą nam potrzebne:

      4-5 łyżek kuskusu

      Pomidor

      Mała cebula

      Kiszony ogórek

      Kilka łyżek groszku (miałam ten z puszki)

      Łyżka kawioru (niekonieczny ale akurat miałam)

      Szczypiorek

      Sól, grubo mielony pieprz

      2 łyżki majonezu

       

      Kuskus wsypać do miseczki, dodać szczyptę soli i zalać wrzątkiem, tyle tylko żeby przykrył ziarenka. Przykryć miseczke talerzykiem. Po ok. 5 minutach woda wsiąknie i kuskus będzie gotowy.

      Dodać do niego pokrojone warzywa i szczypiorek oraz groszek i kawior, doprawić i wymieszać z majonezem.

      I smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      sobota, 16 lipca 2016 07:11
  • poniedziałek, 04 lipca 2016
  • wtorek, 12 kwietnia 2016
    • Zapomniana sałatka

      Zapomniałam zupełnie o tej sałatce, a przecież kiedyś robiłam ją bardzo często.

      Sałatka z buraczków konserwowych; szybka i przepyszna.

      b_saatka_z_buraczkw

      Potrzeba na nią:

      słoik (wielkości tego majonezowego) buraczków konserwowych, najlepiej już utartych

      1 cebula

      2 jajka

      2-3 ogórki konserwowe

      śmietana, musztarda, majonez

      sól, pieprz, papryka, szczypta cukru

       

      Jajka gotujemy na twardo, po czym kroimy w kostkę.

      Cebulę obieramy, drobno kroimy, sparzamy wrzątkiem, odcedzamy.

      Ogórki kroimy w kostkę.

      Buraczki odcedzamy z zalewy.

      Wszystkie składniki mieszamy w misce, doprawiamy przyprawami i mieszamy z sosem z musztardy, śmietany i majonezu (proporcje dowolne, takie aby nam smakowały).

      I gotowe. Smacznego!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 12 kwietnia 2016 07:00
  • poniedziałek, 15 lutego 2016
    • Sałatka noblistki

      Nie wiem, czy taką właśnie sałatkę robiła p. Wisława Szymborska, bo wzmianka na jej temat jest bardzo ogólnikowa. Jej sekretarz, p. Rusinek napisał:

       „A to było jej danie popisowe (obok sałatki z kiszonej kapusty i kurek, wspaniałej).”

       Mało trochę tych danych, ale postanowiłam spróbować. To fajny kulinarny trop.

      Skoro sałatka – myślałam sobie – to na zimno, a więc odpada duszenie, czy gotowanie kapusty. Powinna być surowa.

      Drugi składnik – kurki – surowe na pewno nie, mogły być podsmażone, czy podduszone i w takiej postaci dodane do kapusty. Mogły.

      Ale stawiałabym raczej na kurki marynowane. Powinny się dobrze komponować.

      I tak zrobiłam.

      sałatka noblistki

      Smak jest świetnie pikantny, ale w tym daniu, tak naprawdę, wszystko zależy od jakości kiszonej kapusty. Przede wszystkim żeby nie była za kwaśna. Odpadają wszystkie te supermarketowe z octem.

      Najlepiej mieć takiego sprawdzonego dostawcę na targu:)

      Została sprawa kurek.

      Akurat w tym roku nie robiłam kurek w marynacie, a znalezienie czegoś takiego w sklepach okazało się zwykłą fanaberią.

      Jakie kurki? Są prawdziwki, podgrzybki, opieńki. Nawet z rydzami byłby problem.

      Ale rydze marynowane mam w domu. Jeszcze mam.

      Postanowiłam dodać do tej kiszonej kapusty rydze. Pewnie, że ich smak jest zdecydowanie inny niż smak kurek, ale od biedy mogą ujść. A marynatę zarówno do kurek, jak i do rydzów robię taką samą.

       

      To tak:

      Ok. 30 dag kiszonej kapusty (trzeba ją nieco przesiekać, by włosy kapusty nie były zbyt długie)

      (jeśli w kapuście jest mało marchewki, to warto dodać jedną małą, startą na grubych oczkach)

      Słoiczek marynowanych kurek (a zastępczo – rydzów) - pokrojonych

      Pół cebuli drobno posiekanej

      Łyżeczka cukru

      Sól, pieprz

      Spora szczypta kminku

      2 łyżki oleju (jeśli wolimy oliwę, to niech ona nie będzie zbyt ostra)

       

      Wszystko razem dokładnie mieszamy i odstawiamy na godzinę do lodówki.

      I tyle. Zapraszam i smacznego!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 lutego 2016 06:08
  • piątek, 26 czerwca 2015
    • Czas jarzynowego raju

      Idę przez targ i wdycham ten niepowtarzalny, cudowny zapach jarzynowego raju.

      Są nowalijki! I to już nasze, krajowe, przywożone często prosto z okolicznych pól i ogrodów.

      Wszystko chciałabym kupić, na wszystko mam ochotę, ale miarkuję się:) Jest już takie bogactwo jarzyn, że nie przeje się tego. Trzeba sobie dawkować.

      Ale to już ten czas, czas sałatek z niczego, przygotowywanych ad hoc, z tego, co tam akurat wpadnie nam w ręce. Możliwości są praktycznie nieograniczone.

      Dziś sałatka z kapusty (oczywiście młodej) i liści szpinaku.

      Proporcje na 1-2 osoby

      Ćwiartka młodej kapusty (takiej, gdzie główka jeszcze jest miękka)

      1 marchewka

      1 mała cebula słodka

      Garść liści szpinaku

      Łyżka łagodnego majonezu

      Sól, pieprz

       

      Kapustę szatkujemy, leciutko solimy i ugniatamy ręką. Odstawiamy na parę minut.

      Marchewkę ścieramy na paseczki julienne, cebule kroimy na cieniutkie półkrążki, liście szpinaku rwiemy na kawałki.

      Mieszamy wszystkie warzywa razem, jeszcze parę obrotów młynka z pieprzem, łyżka majonezu, mieszamy i odstawiamy do lodówki na jakieś pół godziny.

      I gotowe:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 26 czerwca 2015 12:15
  • sobota, 28 lutego 2015
    • Sałatka ziemniaczana z plebanii ojca Mateusza

      W książce sałatka ta nazwana jest „na raty” – bo ostateczny przepis powstawał sukcesywnie, przy kolejnych jej realizacjach, kiedy kolejne dodatki, oprócz Natalii, zaproponowali Michał i Babcia.

      Bardzo polecam tę sałatkę

       sałatka Natalii Borowik

      4 ziemniaki ugotowane w mundurkach

      1 cebula

      2 ogórki kiszone

      5 dag sera bałkańskiego (typu feta, ja swój kupiłam w Lidlu)

      Sól, pieprz

      Majonez, łyżeczka chrzanu utartego (ja wzięłam taki ze słoiczka – Polonaise)

       

      Ziemniaki obieramy ze skórki i kroimy w kostkę.

      Podobnie w kosteczkę kroimy ogórki kiszone i ser bałkański.

      Cebulę pokroiłam w cieniutkie półplasterki, które ładnie się rozdzielą na cienkie włosy (w tej formie najbardziej lubię cebulę w sałatkach).

      Mieszamy wszystkie składniki, doprawiamy solą, pieprzem i majonezem wymieszanym z chrzanem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      sobota, 28 lutego 2015 09:32

Kalendarz

Styczeń 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl