Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „babka”

  • sobota, 16 kwietnia 2011
    • Baba cytrynowa

      Kolejny test babek. Tym razem wzięłam na warsztat "Kucharkę litewską" Wincenty Zawadzkiej. Jest to książka wydawana od XIX wieku i doprawdy trudno zliczyć ile miała wydań. Moja jest z 1985 roku, wydana przez "Pojezierze" w Olsztynie.
      Babka cytrynowa zainteresowała mnie, bo taka jest inna, zaraz zobaczycie:)
      No, rzecz jasna, ilość jajek jest dość typowa: 24. Więc ja, od razu, wszystkie składniki dziubnęłam przez trzy.
      W smaku wyszła bardzo o.k., z wyraźną cytrynową, kwaskową nutą. Wilgotna, a równocześnie leciutka jak puch. Teraz zaczynam rozumieć, co nasze prababki miały na myśli, mówiąc: babka puchowa.

      baba cytrynowa

      1 cytryna
      0,66 szklanki mąki pszennej
      0,33 szklanki mąki ziemniaczanej
      1,33 szklanki cukru
      8 jajek

      Cytrynę wyszorować i ugotować do miękkości (ma się dać przebić bez problemu słomką). To będzie trwało jakieś 20-30 minut.
      Następnie trzeba ją przekroić, usunąć pestki i przetrzeć przez durszlak - no, ja ją po prostu zmiksowałam.
      Utrzeć żółtka z cukrem do białości, dodawać cytrynę nadal ucierając. Dodać wymieszane mąki oraz ubitą na sztywno pianę z białek.
      Formę na babkę wysmarować masłem, leciutko oprószyć tartą bułką. Przełożyć masę do formy.
      Piec w nagrzanym piekarniku (180 st. C) ok. 30-40 minut, aż włożony patyczek będzie suchy.
      Po wyjęciu z formy oprószyć cukrem pudrem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Baba cytrynowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      sobota, 16 kwietnia 2011 06:22
  • czwartek, 07 kwietnia 2011
    • Test: baba pieprzowa

      Nazwa babki brzmiała zachęcająco i intrygująco. Przepis pochodzi z 1883 roku, z "Kuchni wzorowej Doświadczonej Gospodyni", a został opracowany przez p. Barbarę Adamczewską, znaną autorkę książek kulinarnych.
      Mimo dostosowania przepisu do dzisiejszych realiów, ilości składników wciąż były dla mnie astronomiczne: 15 jajek....
      Podzieliłam ilość składników na pół. Wyszły 2 babki o średnicy 20 cm.

      baba pieprzowa

      Babka ma bardzo ciekawy smak, nadany przez mielone ziele angielskie i cynamon. Jest właściciwe biszkoptowa, puszysta i lekka jak piórko.
      A robi się ją tak:
      7 jajek
      22,5 dag cukru
      1/2 łyżeczki tłuczonego ziela angielskiego (miałam mielone)
      1/4 łyżeczki cynamonu
      15 dag mąki ziemniaczanej
      oliwa i bułka tarta do wysmarowania formy

      Oddzielić żółtka od białek, utrzeć do białości z cukrem, zielem angielskim i cynamonem.
      Dodawać mąkę a potem ubitą na sztywno pianę z białek. Lekko wymieszać wszystko.
      Przełożyc masę do wysmarowanych oliwą i wysypanych bułka tartą foremek.
      Piec w nagrzanym do 180 st. C piekarniku, ok. 30-40 minut.

      Ciekawe, skąd pochodzi nazwa babki, skoro w przepisie nie ma ani grama pieprzu? Myślę, że pewnie przez to ziele angielskie, którego ziarna podobne są do ziaren pieprzu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Test: baba pieprzowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 07 kwietnia 2011 06:20
  • sobota, 02 kwietnia 2011
    • Testuję baby wielkanocne - próba 1

      Zbliża się Wielkanoc i co roku ta sama historia u mnie się powtarza: którą babkę upiec? Tyle różnych przepisów jest, ciągle mam ochotę któryś wypróbować i... kończy się na tym, że przepis czeka, a ponieważ jest niesprawdzony, to na święta piekę to co zawsze: swoją dwukolorową piaskową.
      W tym roku będzie inaczej. Zaczynam testowanie!
      Na pierwszy ogień poszła babka maślana holenderska - według przepisu Dirk z mniammniam (wyszukuję przepisy holenderskie, bo na najbliższym moim party będzie kuchnia Brabancji)
      A babka jest pyszna; lekko wilgotna, puszysta, nie za słodka

      babka holenderska

      babka holenderska

      200 g masła o temp. pokojowej
      200 g drobnego cukru
      200 g mąki
      skórka starta z 1 cytryny
      1 mały proszek do pieczenia (16g)
      4 jajka o temp. pokojowej
      szczypta soli

      Masło z cukrem i  solą utrzeć na gładką, puszystą masę. Następnie dodawać po 1 jajku, kiedy jajko dobrze połączy się z masą, dodawać kolejne.
      Dodać skórkę z cytryny. Na końcu wmieszać mąkę i proszek do pieczenia.
      Przełożyć do wysmarowanej tłuszczem foremki z kominkiem na babkę i piec około 30-40 min w piekarniku nagrzanym do 180 C.
      Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Testuję baby wielkanocne - próba 1”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      sobota, 02 kwietnia 2011 06:09

Kalendarz

Styczeń 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl