Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „pierogi”

  • czwartek, 17 sierpnia 2017
    • Pierogi ku czci św. Jacka

      Bardzo podoba mi się tradycja robienia pierogów w dzień św. Jacka, tj. 17 sierpnia (według legendy to właśnie pierogami karmił św. Jacek ubogich, wśród których żył).

      I jeszcze to imię: nosił je mój dziadek, choć w wersji nieco już archaicznej - Jacenty.

      Tak więc proponuję na dzisiejszy obiad pierogi; farsz jest pod tytułem: otwórz lodówkę i zobacz, co tam akurat masz:)

      pierogi ku czci św. Jacka

      

      A w lodówce miałam garstkę kurek, cebulę, ziemniaki, kawałek pieczonej piersi kurczaka.

      Ziemniaki ugotowałam i ugniotłam na pure.

      Cebulę, kurki i kurczaka pokroiłam w kostkę, podsmażyłam na łyżce oliwy i łyżce masła, dodałam do ziemniaków, doprawiłam pieprzem i papryką.

       

      Ciasto: ok. 30 dag mąki lekko osolonej zalałam niepełną szklanką wrzątku, kiedy całość nieco przestygła dodałam jajko i kilka łyżek oleju. Zagniotłam ciasto.

      Rozwałkowałam małe krążki.

      Nałożyłam farsz, zlepiłam i gotowałam kilka minut partiami we wrzącej, osolonej wodzie, do której wrzuciłam gałązkę tymianku.

      Smacznego!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 sierpnia 2017 11:53
  • wtorek, 16 maja 2017
    • Jak rosół to i pierogi

      Zwykle u nas w domu tak było: w niedzielę rosół, a w poniedziałek pierogi z mięsa rosołowego.

      To miła tradycja.

      A więc zapraszam:

      pierogi_z_misem_z_rosou

      ugotowane mięso wołowe z rosołu (antrykot i kawałek pieczeni)

      30 dag kapusty kiszonej

      1 cebula

      przyprawy: sól, pieprz, majeranek, papryka, czosnek niedźwiedzi

      Mięso i kapustę zmielić w maszynce.

      Cebulę drobniutko posiekać i podsmażyć na oleju.

      Wszystko wymieszać, dodając przyprawy i przesmażyć razem w rondlu. Zostawić do ostygnięcia.

       

      Ciasto:

      ok 500 g mąki

      1 jajko

      szklanka wrzącej wody

      5-6 łyżek oleju

      szczypta soli

      Do mąki dodać szczyptę soli, zalać wrzątkiem, wymieszać i zostawić do przestygnięcia.

      Potem dodać olej i jajko i zagnieść ciasto.

      Zostawić na ok. 20 minut, by odpoczęło.

      Uformować 2 wałki, kroić je na kawałki, każdy kawałek rozwałkować na krążek. Nadziewać farszem i zlepiać.

      Zagotować wodę w dużym rondlu, osolić i wrzucać na wrzątek partiami pierogi.

      Wyjmować po 2 minutach od ich wypłynięcia na powierzchnię wody.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 16 maja 2017 10:53
  • wtorek, 07 lutego 2017
    • Pierogi rusko-pieczarkowe

      Tradycyjny farsz do ruskich (ziemniaki, ser i cebulka) wzbogaciłam posiekanymi i podsmażonymi pieczarkami. Jest to pyszne połączenie!

      pierogi_ruskopieczarkowe

      3-4 ugotowane ziemniaki

      20 dag twarogu

      1 cebula

      15 dag pieczarek

      masło

      przyprawy: sól, pieprz, majeranek, czosnek niedźwiedzi

       

      Cebulę i pieczarki drobno siekam i podsmażam na maśle, tyle tylko żeby się zeszkliły.

      Ostudzone ziemniaki i ser ugniatam tłuczkiem do ziemniaków, dodaję cebulę i pieczarki, doprawiam przyprawami, mieszam na jednolitą masę.

      Ciasto:

      Do ok 30 dag mąki wsypuję szczyptę soli, zalewam szklanką wrzącej wody.

      Kiedy nieco przestygnie dodaję 1 jajko i 3-4 łyżki oleju.

      Wyrabiam elastyczne ciasto (w razie potrzeby dodaję albo nieco więcej mąki, albo nieco więcej wody).

      Robię wałeczek, kroję go na kawałki i każdy kawałek rozwałkowuję.

      Nakładam farsz, zlepiam pierogi.

      Wrzucam na wrzącą, osoloną wodę, gotuje 2-3 minuty od wypłynięcia.

      Odcedzam.

      Najlepsze są odgrzewane na patelni.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Pierogi rusko-pieczarkowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 07 lutego 2017 09:59
  • środa, 17 sierpnia 2016
    • Dzień św. Jacka to dzień pierogów

      Średniowieczna postać polskiego dominikanina, św. Jacka Odrowąża, wiąże się w tradycji ludowej z pierogami, którymi ten święty karmił ubogich. W kalendarzu poświęcony mu dzień to właśnie 17 sierpnia.

      Ponieważ jego postać jest mi bardzo droga, staram się w ten dzień przygotować pierogi.

      Dziś, jedne z moich ulubionych, z grzybami

      b_pierogi_dla_sw_Jacka

      Proporcje na trzydzieści kilka sporych pierogów

      Farsz:

      20 dag kurek, garstka boczniaków

      1 cebula

      sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi

      masło

      Grzyby po oczyszczeniu wrzucamy na osolony wrzątek, obgotowujemy przez 10 minut. Odcedzamy, kiedy przestygną drobniutko siekamy.

      Cebulę również drobniutko posiekaną przesmażamy na maśle, dodajemy na patelnie grzyby, doprawiamy, przesmażamy przez kilka minut. Odstawiamy do ostygnięcia.

       

      Ciasto:

      25 dag mąki

      spora szczypta soli, 3 łyżki oleju

      jajko

      pół szklanki wrzątku

      Do maki wsypujemy sól, zaparzamy ją wrzątkiem, mieszamy, odstawiamy na chwilę by przestygła.

      Po tym czasie dodajemy do mąki olej, jajko i zagniatamy miękkie, elastyczne ciasto.

      Odstawiamy przykryte na 15 minut.

       

      Potem wałkujemy, wycinamy krążki, nakładamy farsz grzybowy, zlepiamy pierogi wrzucamy partiami na osolony wrzątek. Gotujemy 2 minuty od wypłynięcia na powierzchnię wody.

      Podajemy okraszone masłem lub odgrzewane na rumiano.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Dzień św. Jacka to dzień pierogów”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 17 sierpnia 2016 08:36
  • środa, 13 lipca 2016
    • Pierożki z jagodami

      Na targach i blogach – fioletowo od jagód.

      Śpieszę i ja z zaproszeniem na pierożki z jagodami.

      Na ok. 40 małych pierożków potrzebne nam będą:

      Słoiczek jagód (0,25 ml)

      3 łyżki cukru

      Na ciasto:

      30 dag mąki

      Pół szklanki wrzącej wody

      Szczypta soli

      Jajko

      2-3 łyżki oleju

      Do podania: 20 ml gęstej śmietany, 3 łyżki cukru

       

      Jagody wymieszać z cukrem.

      Do mąki dodać szczyptę soli, zalać wrzącą wodą, zostawić chwilę, żeby przestygła.

      Dodać jajko, olej, wyrobić ciasto.

      Z ciasta uformować wałek, kroić go na małe kawałki, każdy rozwałkować na krążek.

      Na krążki nakładać jagody, zlepiać.

      Zagotować w dużym rondlu wodę, lekko osolić, wrzucać na wrzątek partiami pierożki, gotować ok. 2 minut od wypłynięcia ich na powierzchnię.

      Wyjmować łyżką cedzakową.

      Podawać polane śmietaną wymieszaną z cukrem.

      Pyszne są również odgrzewane, posypane na patelni cukrem, który ładnie się skarmelizuje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 13 lipca 2016 09:35
  • wtorek, 08 marca 2016
    • Rewelacyjny przepis z kuchni regionalnej

      Polecam prawdziwą perełkę z kuchni podkarpackiej: pieczone pierogi św. Jacka z Nockowej (jest to wieś położona w powiecie ropczycko-sędziszowskim):

      Nie znalazłam dokładnego przepisu na to danie, ale na Liście Produktów Tradycyjnych był opis, który uściśliłam sobie w zakresie proporcji i dokładniejszego sposobu wykonania:

       

      „Jak mówi legenda, autorem receptury na te pierogi był św. Jacek Odrowąż, który idąc na misję na Ruś Kijowską, miał zatrzymać się w Nockowej. Ciasto zarabiano z sera białego i mąki. Do nadzienia dodawano białą kapustę i dziko rosnące pieczarki na okolicznych polach i ugorach.

      Pierogi przeważnie lepiono razowe. Rozpalano pod kuchnią, a gdy się już dobrze rozgrzała, wymiatano popiół i tam pieczono na blasze pierogi. Do pieczenia używano drewna olchowego lub brzozowego. Odmawiano wtedy taką specjalną modlitwę: Święty Jacku z pierogami, módl się do Boga za nami, żeby te pierogi cały rok na stole były i nas od głodu broniły. Pierogi te jadano dosyć często i uważane były za rarytas.”

       

      Powiem wam, że te pierożki to naprawdę jest rarytas. Kruchutkie ciasto, delikatny farsz, bardzo polecam. Znikają ze stołu jak zaczarowane!

       

      Zaczynamy od farszu.

      Składniki:

      Ćwiartka małej białej kapusty

      25 dag pieczarek

      Mała cebula

      Masło do smażenia

      Łyżka mąki

      Sól, pieprz, szczypta kminku

       

      Kapustę wkładamy do garnka z osolonym wrzątkiem, gotujemy ok. 20-30 minut, aż będzie na wpół miękka. Odcedzamy, kiedy trochę ostygnie, kroimy ją na drobną kostkę.

      Pieczarki i cebulę drobno siekamy, podsmażamy na maśle na małym ogniu; cebula ma się tylko zeszklić, nie rumienimy jej. Kiedy pieczarki puszczą już sok i on wyparuje, oprószamy nadzienie mąką i dodajemy pokrojoną kapustę. Doprawiamy solą, pieprzem i kminkiem. Mieszamy całość, chwilę jeszcze podsmażamy, po czym zostawiamy do ostygnięcia.

       

      Teraz ciasto na pierogi:

       

      Ser biały twaróg – 25 dag

      Mąka – ok. 25-30 dag

      Masło – 10 dag

      Sól, pieprz

       

      Masło siekamy z mąką, dodajemy rozkruszony w palcach ser, dodajemy sól i pieprz, zagniatamy ciasto. Powinno odchodzić od ręki, jeśli będzie się lepiło, trzeba jeszcze dosypać mąki.

      Formujemy okrągły placek i wkładamy przykryty folia do lodówki na jakieś pół godziny, żeby się ochłodziło.

       

      Potem rozgrzewamy piekarnik do 200 st. C.

      Wałkujemy ciasto na placek niezbyt cienki, wykrawamy szklanką krążki.

      Na każdy krążek nakładamy farsz, zlepiamy pierożki, układamy na blasze wyłożonej folią aluminiową.

      Każdy pierożek oprószamy pieprzem.

      Pieczemy pierożki ok. 20-25 minut aż się ładnie przyrumienią.

      Studzimy.

      Po jakichś 15 minutach można już pałaszować. Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Rewelacyjny przepis z kuchni regionalnej”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 marca 2016 09:37
  • wtorek, 02 lutego 2016
    • Jak rosół to i pierogi

      Taka była u nas zawsze prawidłowość: jak się gotowało rosół, to i pojawiały się w ślad za nim na stole pierogi. Z rosołowego mięsa.

      Uważam, że to bardzo dobra tradycja. I pyszna

      pierogi z mięsem

      Rosół z mięsa wołowego wychodzi ciemny, bardzo esencjonalny, lubię dodawać do niego na talerzu plasterki marchewki i kawałki mięsa.

      A pierogi zrobiłam z dodatkiem kapusty kiszonej.

      Ciasto:

      pół kilo mąki, 1 jajko, szczypta soli, 6 łyżek oleju, szklanka gorącej wody

      Do mąki wrzucamy sól i zaparzamy ją wrzącą wodą, mieszając łyżką. Zostawiamy, by mąka nieco ostygła. Potem wbijamy jajko, dodajemy olej i wyrabiamy na zwarte, ale elastyczne ciasto, w miarę potrzeby dodając nieco wody lub dosypując mąki. Powinno trochę odpocząć pod przykryciem, jakieś pół godziny.

      Farsz:

      ok. 20 dag kapusty kiszonej gotujemy ok. pół godziny, dodając nieco kminku, liść laurowy i ziele angielskie. Odcedzamy i studzimy.

      Mięso z rosołu (ok. pół kilograma) i cebulę (tę z rosołu) mielimy, mielimy również ugotowaną kapustę. Trzeba całość dobrze wymieszać i doprawić solą, pieprzem, papryką i majerankiem.

      Farsz przesmażamy na łyżce oleju z dodatkiem łyżki masła i studzimy.

      Z ciasta robię wałeczek, kroję na kawałki, każdy kawałek rozwałkowuję na okrągło.

      I już można lepić pierogi, które wrzuca się na wrzącą, osolona wodę i gotuje 2-3 minuty od ich wypłynięcia na powierzchnię wody.

      Najlepsze pierogi są odgrzewane, takie z chrupiącą skórką.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Jak rosół to i pierogi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 02 lutego 2016 06:10
  • poniedziałek, 17 sierpnia 2015
    • Pierogi zalipiańskie

      17 sierpnia – dzień św. Jacka, średniowiecznego dominikanina, który karmił krakowskich ubogich pierogami. A pierogi to jedna z moich ulubionych potraw, więc na Jego pamiątkę, w Jego dzień, co roku przygotowuję pierogi; zwykle staram się przetestować jakąś nowość w tym zakresie.

      Na dziś przygotowałam pierogi zalipiańskie, regionalny specjał z Zalipia, podtarnowskiej wioski, w której do dziś zdobi się domy malowanymi kwiatami.

      pierogi zalipiańskie

      

      Kilka dni wcześniej pojechałam ją obejrzeć. Cudo!

      To nie jest skomercjalizowany skansen, to autentyczna, dawna wieś, z rosochatymi wierzbami przy drodze, ze zwykłymi, prostymi domami, jedne pomalowane w kwiaty, drugie nie, z kościołem, którego wnętrze kryje kwiecistą, zalipiańską polichromię i ręcznie haftowane w kwiaty ornaty, w drugim końcu wsi absolutnie wspaniały Dom Malarek – czyli po prostu dom kultury, tętniący życiem, z kwiecistym zegarem słonecznym i malowaną studnią żurawią,  i wreszcie daleko, daleko w głębi wsi, muzeum – Dom Felicji Curyłowej – od której wszystko się tu z malowankami i bibułkowymi kwiatami i pająkami zaczęło.

      zalipie

      zalipie

      Przepis na pierogi stworzyłam sama, na podstawie opisu, który podano przy zgłaszaniu potrawy na Małopolską Listę Produktów Regionalnych

      Farsz:

      Pół małej kapusty włoskiej

      25 dag kiełbasy wiejskiej (u nas najlepsza, moim zdaniem, jest regionalna, z Dulczy)

      Mała cebula

      Sól, pieprz

      Kapustę wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy do miękkości, pilnując jednak, by pozostała jędrna.

      Odcedzamy i studzimy.

      Kiełbasę obieramy ze skórki, kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na patelni, dodając w razie potrzeby łyżkę masła. Dodajemy pokrojoną drobniutko cebulę.

      Ostudzoną kapustę kroimy drobno (odrzucając głąb) i dodajemy do kiełbasy. Doprawiamy całość solą i pieprzem. Zostawiamy farsz do ostudzenia. I do lodówki na 2-3 godziny.

       

      W tym czasie robimy ciasto:

      Ok. Pół kg mąki

      250 mg wrzątku

      Spora szczypta soli

      5-6 łyżek oleju

      1 jajko

      Do mąki wsypujemy sól i zalewamy ją wrzącą wodą, mieszamy łyżką. Gdy mąka nieco przestygnie, dodajemy olej oraz jajko i wyrabiamy elastyczne ciasto. Zostawiamy na jakieś pół godziny.

      Wałkujemy, wycinamy krążki, nakładamy farsz i gotujemy, wrzucając pierogi na osolony wrzątek, ok. 2 minuty od wypłynięcia pierogów na powierzchnię wody.

      Najlepsze – moim zdaniem – odgrzewane!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Pierogi zalipiańskie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 17 sierpnia 2015 10:30
  • niedziela, 16 sierpnia 2015
  • poniedziałek, 03 sierpnia 2015
  • wtorek, 14 lipca 2015
    • Zakochać się w smakach Podhala?

      Zakochać się nietrudno.

      W ostatnią niedzielę coroczny Małopolski Festiwal Smaku dotarł do Nowego Targu.

      Co roku z wielkim zainteresowaniem śledzę trasę tego festiwalu. Bo promuje kuchnię regionalną i to taką autentyczną. Ale niełatwo jest znaleźć przepisy na zwycięskie potrawy. Ja rozumiem: konkurencja nie śpi, ale z drugiej strony można by naprawdę zacząć popularyzować te regionalne dania; wydruk w jakiejś gazecie, czy zamieszczenie na stronie internetowej.

      Zakochać się w smakach przykładowego Podhala nietrudno.

      Ale zacząć gotować tak u siebie?

      Choćby tylko przy jakiejś okazji?

      By chronić dziedzictwo kulturowe?

      Organizatorzy! Nie zostawiajcie nas z takim niedosytem!

       

      Na Podhalu zwyciężył przepis z Witowa na moskole z masłem czosnkowym i jagnięcina z rożna ze Szczawnicy.

      Dziennikarze uhonorowali nagrodą zupę grzybową z tartymi kluskami z Tylmanowej (oj, intrygują mnie te kluski!).

      A w kategorii „Smaki z legendą” zwyciężyły pierogi z bryndzą p. Marii Stopki z Witowa. I to jest propozycja dla mojej kuchni na już. Bo powiem wam, że robiąc pierogi ruskie, zawsze dodaję do sera bryndzę. Kiedyś tam zrobiłam to przez przypadek, bo miałam za mało twarogu, a w lodówce plątała się właśnie bryndza. Zaryzykowałam i okazało się to super! Pierogi nabrały wyrazistości. Smakują wszystkim. To teraz tylko dopracujemy recepturę.

      Zajrzałam do netu i okazało się, że p. Stopka z Witowa prowadzi firmę pierogarską, w ofercie ma nagrodzone pierogi z bryndzą i podaje składniki farszu: bryndza owcza, ser wędzony, ziemniaki, cebula. To jesteśmy w domu:)

      Niedługo zapraszam na degustację zwycięskiego dania!

       

      A dla pasjonatów autentycznych przepisów podaję wyszperany link do publikacji http://www.leadergorce-pieniny.pl/files/Smaki_Internet.pdf „Smaki gorczańsko-pienińskie” – naprawdę perełka!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zakochać się w smakach Podhala?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 lipca 2015 10:29
  • piątek, 23 stycznia 2015
    • Ruskie z góralską nutą

      Od dawna już pierogi ruskie robię w wersji bardziej ostrej, bardziej zdecydowanej smakowo, co uzyskuję używając, oprócz białego sera, również bryndzy góralskiej. Zapraszam, są świetne!

      ruskie z góralską nutą

      Na farsz: 4 ziemniaki, 10 dag twarogu półtłustego, 10 dag bryndzy, cebula, sól, pieprz, majeranek

      Ziemniaki ugotować, kiedy przestygną zemleć w maszynce wraz z serem i bryndzą.

      Cebulę drobno posiekać, podsmażyć na maśle.

      Wymieszać wszystko dobrze, dodając przyprawy.

       

      Na ciasto: pół kilograma mąki, 1 jajko, 5-6 łyżek oleju, sól

      Mąkę wsypać do miski, dodać sporą szczyptę soli  i zalać szklanką wrzątku. Wymieszać i zostawić by przestygła.

      Potem do mąki dodać jajko, olej i wyrobić ciasto, w miarę potrzeby dolewając wody.

      Zostawić ciasto na jakieś 20 minut, by odpoczęło.

      Podzielić na pół, z każdego kawałka utoczyć wałek, który kroić w poprzek na równe kawałki. Każdy kawałek rozwałkować na okrągło.

       

      U nas w domu zawsze formowało się pierogi właśnie w ten sposób; nie rozwałkowywało się ciasta i nie wycinało gotowych krążków. To prawda, że pierożki nie są idealnie równe, ale cały ich urok domowości w tym się kryje. I nie ma problemu z okrawkami ciasta. Dla mnie ta metoda jest wygodniejsza. Ale to -  rzecz jasna - dość subiektywne zdanie:)

       

      Na każdy krążek nakładać farsz, zlepić pierożki.

      Wrzucać partiami na osolony wrzątek i gotować  2-3 minuty od wypłynięcia na powierzchnię.

      Najlepsze są odsmażane.

       

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 23 stycznia 2015 10:19
  • poniedziałek, 18 sierpnia 2014
    • Święty Jacku z pierogami

      Na tradycyjny festiwal pierogów do Krakowa – w dzień św. Jacka, 17 sierpnia - nie mogłam pojechać, ale nie zapomniałam o pierogach w domowym menu. Przygotowałam pierogi z nadzieniem ze świeżych grzybów: kozaczków i kurek

      pierożki z grzybami

      A w Krakowie zwyciężyły w tym roku pierogi z dziczyzną; przechodnią statuetkę św. Jacka z Pierogami otrzymała na rok restauracja "Magillo" z Bieżanowa. A statuetkę Kazimierza Wielkiego od publiczności zdobyły pierogi meksykańskie przygotowane przez restaurację "Any Time" (nie doczytałam się nigdzie z czym te pierogi były).

      Jury wyróżniło także zaprezentowane podczas konkursu pierogi lordowskie (z serem i limonką) i pierogi z marchewką.

      Śledzę co roku pilnie ten festiwal, zwłaszcza propozycje nadzienia, traktując je jako źródło inspiracjiJ

      A moje pierożki robiłam tak:

      Farsz:

      5-6 dużych czerwonych kozaczków oczyścić, wrzucić na osolony lekko wrzątek i zblanszować przez ok. 4-5 minut. Odcedzić, drobno posiekać.

      Dużą garść kurek dobrze wypłukać, posiekać i przesmażyć na łyżce oleju z łyżką masła.

      Dużą cebulę drobniutko posiekać, dodać do kurek, dodać posiekane kozaczki, przesmażyć kilka minut, dodać 1-2 łyżki bułki tartej, żeby farsz był zwarty. Zostawić do ostudzenia.

      Ciasto:

      do pół kilograma mąki wsypać sporą szczyptę soli, zalać wrzątkiem 250 ml, wymieszać łyżką, zostawić by nieco przestygła.

      Dodać 5 łyżek oleju i 1 jajko, wyrobić na miękkie, elastyczne ciasto, zostawić na pół godziny, żeby odpoczęło.

      Ciasto rozwałkować i wyciąć krążki, na każdy nakładać farsz, zlepiać, wrzucać na osolony wrzątek  i gotować 2-3 minuty od wypłynięcia.

      Najlepsze są – moim zdaniem – odsmażane, ale świeżo ugotowane też pyszne.

      

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Święty Jacku z pierogami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 sierpnia 2014 08:39
  • wtorek, 18 lutego 2014
    • Ruskie jako walentynka

      Walentynki wypadły w tym roku w piątek.

      To jarskie pierogi ruskie aż się prosiły na obiad czy kolację.

      Spotkały się z dużym aplauzem, zwłaszcza że jakoś szczególnie dobrze udało mi się dobrać przyprawy. A mój sekret co do ruskich jest taki, że oprócz sera twarogowego dodaję do nadzienia trochę bryndzy owczej

      ruskie

      Nadzienie:

      5-6 ziemniaków

      Ok. 15 dag sera białego twarogowego (tłusty lub półtłusty)

      2 czubate łyżki bryndzy owczej

      1 cebula

      Przyprawy: sól, pieprz, czosnek granulowany, papryka ostra wędzona, majeranek

      1 łyżka masła

      Ziemniaki ugotować, zostawić by całkowicie ostygły (najlepiej zrobić to poprzedniego dnia).

      Ziemniaki, ser i bryndzę zmielić w maszynce do mięsa.

      Cebulę drobniutko posiekać, zeszklić na łyżce masła. Dodać do nadzienia, wymieszać całość, po czym dobrze doprawić (tak nawet z przesadą, bo późniejsze gotowanie pierogów „wyciąga” przyprawy).

       

      Ciasto:

      Ok. 50 dag mąki

      1 jajko

      6 łyżek oleju

      Szklanka wrzątku

      Spora szczypta soli

      Mąkę przesiać do miski, dodać sól, po czym wlać wrzącą wodę i wymieszać. Zostawić by mąka przestygła.

      Następnie wbić jajko, dodać olej i wyrabiać aż ciasto będzie elastyczne (w razie potrzeby dosypując mąkę lub dolewając wody)

      Po wyrobieniu ciasto powinno odpocząć jakieś 30 minut.

       

      Następnie rozwałkowujemy ciasto, wycinamy krążki, nakładamy nadzienie, zlepiamy, wrzucamy na osolony wrzątek, gotujemy ok. 2 minut po wypłynięciu pierogów na wierzch.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 18 lutego 2014 08:38
  • niedziela, 18 sierpnia 2013
    • Czy ktoś lubi pierogi ze szpinakiem?

      Ja lubię bardzo i ciągle szukam przepisu, który by mi pasował.
      Jako że był 17 sierpnia - dzień św. Jacka - dominikanina, który karmił biedaków właśnie pierogami, nie mogło się obejść w tym dniu bez domowych pierogów.
      Zrobiłam dwa rodzaje: z pieczarkami oraz ze szpinakiem.
      Te z pieczarkami bardzo mamie smakowały, ale o tych ze szpinakiem powiedziała: no, mogą być. To znaczy, że niezbyt przypadły jej do gustu:( Ona jest tradycjonalistką, jeśli chodzi o smaki.
      Ja jednak uważam je za bardzo dobre.
      

      pierogi ze szpinakiem

      A farsz robiłam tak:
      miska świeżych liści szpinaku
      1 szalotka bardzo drobno posiekana
      1 kulka mozarelli (250 g)
      oliwa, masło, sól, pieprz
      Na rozgrzaną oliwę z łyżką masła wrzuciłam wypłukany szpinak, podsmażyłam, mieszając aż liście puściły sok i zrobiły się miękkie i "papkowate".
      Odcedziłam je dobrze na sitku, po czym posiekałam na drobno.
      Na oliwie zeszkliłam szalotkę i posiekaną w kostkę mozarellę, aż roztopiła się, dodałam posiekany szpinak, wymieszałam.
      Doprawiłam solą i pieprzem.
      Masa zrobiła się dość ścisła, nieco ciągnąca się.
      Ostudziłam ją.
      I już można było ją nakładać do ciasta.
      Fajnie smakują przygrzane, posypane utartym serem, który tworzy miłą skorupkę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Czy ktoś lubi pierogi ze szpinakiem?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 18 sierpnia 2013 13:34

Kalendarz

Maj 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl