Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „grzyby”

  • środa, 03 października 2018
    • Moje domowe rydze

      Pewnie widzieliście, że pojawiły się rydze.

      Czas na marynaty!

      domowe rydze

      Nasz domowy niezawodny przepis:

      na 4 szklanki wody - 1 szklanka octu spirytusowego

      pół szklanki cukru

      czubata łyżka soli

      Wszystkie te składniki - do rondla i zagotowuje się razem. Zalewa powinna nieco wystygnąć.

      Zalewy wystarczy na ok. 6 takich małych słoiczków jak na zdjęciu.

      Rydze są blaszkowe, dlatego trzeba je bardzo dokładnie umyć pod bieżącą wodą.

      Wrzuca się je na lekko osolony wrzątek i gotuje ok. 10 min, następnie odcedza i odstawia do ostudzenia.

      Do każdego wyparzonego słoiczka wkłada się liść laurowy, kilka ziaren pieprzu oraz grzyby i kilka plasterków cebuli pokrojonych w plastry.

      Wlewa się zalewę.

      Teraz pasteryzacja: słoiki ustawia się w dużym rondlu, zalewa zimną wodą i na małym ogniu doprowadza wodę do wrzenia (ale tylko tak, żeby woda lekko mrugała). Pasteryzuje się 15 minut.

      Po tym czasie wodę odlewam, słoiki wyciągam, odwracam do góry dnem, przykrywam ściereczką i odstawiam do przestygnięcia.

      Rydze gotowe są do jedzenia po ok. 2-3 miesiącach, kiedy już złapią smak zalewy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 03 października 2018 16:08
  • poniedziałek, 20 sierpnia 2018
    • Święty Jacku z pierogami

      Nie zapominam o dniu świętego Jacka w sierpniu (17-tego) i o pierogach, którymi karmił głodnych. Pamiętam o tym również ze względu na dziadka, ojca mamy, który nosił to imię w rzadkim już dzisiaj, starodawnym brzmieniu: Jacenty (nie znałam go, zmarł wiele lat przed moim urodzeniem).

      Z tych względów robię co roku w ten dzień pierogi. W tym roku siedemnasty sierpnia wypadł w piątek, więc były to pierogi jarskie, z grzybami (mieszanka pieczarek i kurek).

      pierogi św Jacka

      (przepis od lat ten sam, kilka dni temu był na moim blogu).

      A w Krakowie, już szesnasty raz odbył się festiwal pierogów; czasami bywałam na nim, ale tegoroczne upały zniechęcają do podróży.

      W tym roku konkurs był tematyczny: oceniano pierogi ruskie; statuetkę św. Jacka zdobyły pierogi Babci Władzi z Trzciany, zaś nagrodę publiczności, statuetkę św. Kazimierza, zdobyła firma "Pierogowe Fantazje".

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 sierpnia 2018 12:12
  • czwartek, 02 sierpnia 2018
    • Są już kozaczki - czas na pierogi

      Ponoć grzybów jest już zatrzęsienie.

      Cóż, ja jako mieszczuch, mogę powiedzieć coś o tym tylko na podstawie tego, co widzę na Burku - naszym tarnowskim targu.

      A widzę teraz przede wszystkim kozaczki, głównie te brązowe, ale i te czerwone już się pojawiły. Są moimi ulubionymi dla letnich dań, mają tę rewelacyjną chrupkość, nawet po obróbce cieplnej. Do pierogów, do zupy, do sosów - nie do zastąpienia!

      Dziś proponuję farsz do pierogów.

      pierogi z kozaczkami

      

      Przepis przywędrował wraz z mamą i babcią ze Świętokrzyskiego.

       

      ok. 5-6 sporych czerwonych kozaczków oczyścić, wrzucić na osolony lekko wrzątek i zblanszować przez ok. 4-5 minut. Odcedzić, przestudzić.

      Przełożyć na dużą deskę i drobno posiekać. Mama i babcia robiły to tasakiem - mieliśmy taki. Dużo było hałasu i stukania, może dlatego, że deski były raczej cienkie.

      Ja robię to na masywnej, grubej desce, a zamiast tasaczka używam do siekania szerokiego ząbkowanego noża do krojenia pieczywa.

      Teraz sporą cebulę drobniutko posiekać, przesmażyć kilka minut na łyżce masła, dodać posiekane grzyby i 1-2 łyżki bułki tartej, żeby farsz był zwarty. Doprawić solą, pieprzem i czosnkiem niedźwiedzim. Zostawić do ostudzenia.

      Ciasto:

      do pół kilograma mąki wsypać sporą szczyptę soli, zalać wrzątkiem 250 ml, wymieszać łyżką, zostawić by nieco przestygła.

      Dodać 5 łyżek oleju i 1 jajko, wyrobić na miękkie, elastyczne ciasto, zostawić na pół godziny, żeby odpoczęło.

      Ciasto rozwałkować i wyciąć krążki, na każdy nakładać farsz, zlepiać, wrzucać na osolony wrzątek  i gotować 2-3 minuty od wypłynięcia.

      Najlepsze są – moim zdaniem – odsmażane, ale świeżo ugotowane też pyszne.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Są już kozaczki - czas na pierogi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 sierpnia 2018 11:34
  • poniedziałek, 23 października 2017
    • Regionalne gołąbki z kaszą i grzybami

      Ciągle jeszcze mamy sezon na leśne grzyby. Tym razem miałam kilka podgrzybków, kilka maślaczków, garść kurek. Dołożyłam kilka pieczarek. Było w sam raz na świętokrzyskie gołąbki z kaszą pęczak i grzybami. Zapraszam!

      gobki_z_kasz

      Grzyby leśne: podgrzybki, maślaczki, kurki

      Grzyby suszone - kilka prawdziwków

      Pieczarki - kilka sztuk

      cebula

      szklanka kaszy pęczak

      1 jajko

      kapusta na gołąbki (najlepiej odmiana coolwrap, taka o luźno zwiniętych liściach, które łatwo oddzielić bez parzenia całej główki)

      olej, masło

      sól, pieprz, papryka

       

      Liście kapusty zblanszować, odciąć sztywny rdzeń z każdego liścia

      Szklankę kaszy wypłukać, zalać 2 szklankami wody, posolić, gotować aż cała woda wyparuje. Garnek przykryć, zawinąć w gazetę lub ręcznik - w ten sposób kasza dojdzie, będzie miękka i ziarna nie pozlepiają się.

      Teraz grzyby: suszone namoczyć w niewielkiej ilości wody, a pozostałe oczyścić i drobno posiekać. Wrzucić na olej i masło, lekko posolić, smażyć aż cała woda z nich wyparuje. Dodać pokrojone grzyby suszone i wodę w której się moczyły. Dodać pokrojoną drobno cebulę. Smażyć wszystko jeszcze kilka minut. Odstawić do ostygnięcia.

      Przełożyć grzyby do salaterki, dodać kaszę, doprawić przyprawami, dodać jajko, wymieszać.

      Nadziewać kaszą z grzybami zblanszowane liście kapusty, zwijać gołąbki, ułożyć w rondlu wyłożonym liściem kapusty, podlać wrzątkiem, dodać łyżkę-dwie masła, dusić na małym ogniu do miękkości.

      Podawać z sosem, np. pomidorowym.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 23 października 2017 10:32
  • piątek, 03 lutego 2017
    • Zimowa zupa grzybowa

      Zimowa - bo zrobiona z grzybów dostępnych zimą: suszonych prawdziwków, mrożonych kurek i świeżych pieczarek. Takie grzybowe trio.

      Moim gościom bardzo smakowała.

      zupa_grzybowa_zimowa

      3-4 suszone łebki prawdziwków

      garść mrożonych kurek

      6-7 świeżych pieczarek

      1 cebula

      1 łyżka oleju, 1 łyżka masła

      2 łyżki mrożonych warzyw pociętych w słupki: marchewka, pietruszka, seler

      2 łyżki zacierki makaronowej

      2 łyżki śmietany

      sól, grubo mielony pieprz, szczypta czosnku niedźwiedziego

       

      Suszone prawdziwki moczymy w wodzie, jakieś pół godziny, po czym odsączamy.

      Pieczarki i cebulę kroimy drobniutko, po czym wrzucamy do rondla, w którym rozgrzaliśmy olej i rozpuściliśmy masło. Przesmażamy aż cebula się zeszkli.

      Wtedy zalewamy pieczarki i cebulę zimną wodą (tyle ile ma być zupy) i kiedy zagotują się dodajemy mrożonki, namoczone prawdziwki i zacierkę makaronową. Lekko solimy i gotujemy do miękkości składników.

      Hartujemy śmietanę łyżka gorącej zupy, wlewamy całość do rondla, doprawiamy pieprzem, czosnkiem niedźwiedzim i ewentualnie solą.

      I smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 03 lutego 2017 13:29
  • wtorek, 25 października 2016
    • Rydze i oscypek

      Takie małe co nieco, mała przystawka, może drugie śniadanie?

      Robiłam marynowane rydze; do słoików wzięłam tylko te najmniejsze i obcinałam ogonki, trzeba było z tych pozostałości coś zrobić. Najpierw myślałam o sosie, ale wyszła taka potrawka. Do tego grillowany na patelni oscypek.

      Na 2 osoby:

      2 garście rydzów (u mnie: głównie ogonki i większe kapelusze, za duże do marynowania)

      1 cebula

      Łyżka oleju, łyżka masła

      Sól, pieprz

       

      Rydze dość grubo posiekać.

      Cebulę pokroić w półplasterki.

      Rozgrzać w rondelku olej i masło, wrzucić rydze, smażyć aż rydze puszczą sok i on odparuje.

      Wtedy podlać niewielką ilością wody, dodać cebulę, doprawić solą i pieprzem. Dusić aż większość płynów odparuje.

      Plastry i warkocze oscypkowe zgrilować na gorącej patelni.

      Ułożyć na talerzu.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 października 2016 09:06
  • czwartek, 20 października 2016
    • Grzyby leśne ciągle jeszcze są

      Dziś proponuję zupę z prawdziwków: świeżych i suszonych. Jest fantastycznie aromatyczna, smaczna i sycąca.

      4-5 szt średniej wielkości prawdziwków

      Kilka sztuk suszonych prawdziwków

      Cebula

      2 ziemniaki

      Garść makaronu rurki

      Mała marchewka

      Mała pietruszka

      Kawałek pora

      Duża łyżka gęstej kwaśnej śmietany

      Olej i masło

      sól, pieprz

       

      Świeże prawdziwki oczyścić, pokroić , wrzucić do rondla na rozgrzaną niewielką ilość oleju z dodatkiem masła. Przesmażyć.

      Zalać wodą, dodać pokrojone ziemniaki, cebulę, por, marchewkę, pietruszkę; dodać suszone prawdziwki i makaron; lekko osolić i gotować do miękkości.

      Na końcu gotowania dodać śmietanę i doprawić do smaku.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 października 2016 08:52
  • piątek, 14 października 2016
    • Maślaczki do obiadu

      Maślaczki często są niedoceniane; mało kto się nimi interesuje na targu, w restauracjach też raczej nie ma ich w menu. A smak mają rewelacyjny, zupełnie odmienny od prawdziwków czy kozaczków. Maja też ten charakterystyczny śluz, który powoduje że do sosów są idealne. I w dodatku są tanie:)

      Dziś proponuję maślaczki jako dodatek drugiego dania, np. do ziemniaków. Do mięs też są świetne.

      2 spore garście maślaków

      1 duża cebula

      sól, pieprz

      masło i 2 łyżki gęstej śmietany.

       

      Maślaki, po opłukaniu, zblanszować krótko we wrzątku, jeszcze raz przepłukać (u nas w domu nigdy nie obierało się maślaków).

      Pokroić na kawałki.

      Rozgrzać w rondlu 2 łyżki masła, wrzucić maślaki, dusić ok. pół godziny, podlewając niewielką ilością wrzątku w miarę potrzeby. Dodać cebulę pokrojoną w cienkie półplasterki, dusić mieszając aż cebula się zeszkli.

      Doprawić solą, pieprzem i śmietaną. Dusić jeszcze chwilę, aż całość będzie gęsta.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 14 października 2016 10:46
  • poniedziałek, 29 sierpnia 2016
    • Kupowanie grzybów to zawsze jest loteria

      Ot, choćby taki koszyk rydzów; rydze najczęściej są zdrowe, a test czy ogonek jest twardy nie na wiele się zda, bo w ogonek rydza jest cylindryczny, częściowo pusty.

      No, dobrze, kupiłam te rydze (z myślą o zamarynowaniu), i przy czyszczeniu okazało się, że ¾ grzybów niestety było robaczywych! Wyszło to przy odcięciu ogonków.

      Cóż, te kilka sztuk, które zostały, dodałam do sosu.

      Sos zrobiłam z grzybów mieszanych: kurek, czerwonych kozaczków, boczniaków i tych kilku rydzów. Trzeba pamiętać, że rydze mają charakterystyczną, gorzkawą nutę smakową, więc do sosu nie należy ich zbyt wiele dodawać. Są natomiast świetne do marynowania, no i oczywiście, do smażenia (słynne rydze z blachy czy patelni!)

      Na rozgrzaną łyżkę oliwy i łyżkę masła dodałam oczyszczone i pokrojone grzyby, lekko posoliłam i przesmażałam, mieszając, aż puściły sok i po chwili on odparował.

      Wtedy podlałam grzyby niewielką ilością wrzątku, dodałam pokrojoną i półpierścienie cebulę i dusiłam do miękkości, ok 30 minut.

      Doprawiłam pieprzem i 2 łyżkami śmietanki 30%.

      Chwilę jeszcze dusiłam, aż sos ładnie zgęstniał.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 sierpnia 2016 09:47
  • piątek, 26 sierpnia 2016
    • Piątkowa kompozycja obiadowa

      Spodobało mi się układanie bukietów warzyw na piątkowy obiad.

      Dziś kolejna propozycja: z ziemniaków, fasolki szparagowej złota wstęga i czerwonych kozaczków (które akurat królują na targu)

      Na 2 porcje:

      6 małych ziemniaków

      Pół kilograma fasolki złota wstęga

      6 czerwonych kozaczków

      1 mała cebula

      Koperek

      4 pomidorki koktailowe

       

      Ziemniaki i fasolkę gotujemy, każde osobno.

      Kozaczki i cebulę siekamy w kostkę, przesmażamy na łyżce oleju i łyżce masła, podlewamy niewielką ilością wrzącej wody, dusimy ok. 15 minut, doprawiamy solą i pieprzem.

      Układamy na talerzach grzyby, fasolkę i ziemniaki.

      Ziemniaki posypujemy koperkiem i wiórkami masła.

      Fasolkę polewamy stopionym masłem z bułką tartą.

      Dokładamy pomidorki.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 26 sierpnia 2016 07:56
  • środa, 17 sierpnia 2016
    • Dzień św. Jacka to dzień pierogów

      Średniowieczna postać polskiego dominikanina, św. Jacka Odrowąża, wiąże się w tradycji ludowej z pierogami, którymi ten święty karmił ubogich. W kalendarzu poświęcony mu dzień to właśnie 17 sierpnia.

      Ponieważ jego postać jest mi bardzo droga, staram się w ten dzień przygotować pierogi.

      Dziś, jedne z moich ulubionych, z grzybami

      b_pierogi_dla_sw_Jacka

      Proporcje na trzydzieści kilka sporych pierogów

      Farsz:

      20 dag kurek, garstka boczniaków

      1 cebula

      sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi

      masło

      Grzyby po oczyszczeniu wrzucamy na osolony wrzątek, obgotowujemy przez 10 minut. Odcedzamy, kiedy przestygną drobniutko siekamy.

      Cebulę również drobniutko posiekaną przesmażamy na maśle, dodajemy na patelnie grzyby, doprawiamy, przesmażamy przez kilka minut. Odstawiamy do ostygnięcia.

       

      Ciasto:

      25 dag mąki

      spora szczypta soli, 3 łyżki oleju

      jajko

      pół szklanki wrzątku

      Do maki wsypujemy sól, zaparzamy ją wrzątkiem, mieszamy, odstawiamy na chwilę by przestygła.

      Po tym czasie dodajemy do mąki olej, jajko i zagniatamy miękkie, elastyczne ciasto.

      Odstawiamy przykryte na 15 minut.

       

      Potem wałkujemy, wycinamy krążki, nakładamy farsz grzybowy, zlepiamy pierogi wrzucamy partiami na osolony wrzątek. Gotujemy 2 minuty od wypłynięcia na powierzchnię wody.

      Podajemy okraszone masłem lub odgrzewane na rumiano.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Dzień św. Jacka to dzień pierogów”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 17 sierpnia 2016 08:36
  • czwartek, 04 sierpnia 2016
    • Potrawka z cukinii

      Nazwałam to potrawką, z braku innego określenia. Robi się podobnie jak leczo, ale leczem nie jest, nawet odmianą lecza, bo nie ma tam papryki.

      Co zatem jest?

      To, co było w lodówce:)

      Pół cukinii

      2 cebule

      Ćwiartka małej kapusty

      2 pomidory

      Garść ugotowanego bobu

      Kilka małych prawdziwków

      Łyżka oliwy, 2 łyżki masła

      Sól, pieprz, zioła prowansalskie, mielona papryka

       

      Przygotowujemy warzywa: szatkujemy kapustę, kroimy cebulę w cienkie półkrążki, obieramy cukinię (moja miała grubą skórę), usuwamy gniazda nasienne, kroimy na kostkę, z pomidorów zdejmujemy skórkę i kroimy w kawałki.

      W szerokim rondlu rozgrzewamy oliwę, dodajemy masło i wrzucamy warzywa, mieszamy podsmażając, po czym dolewamy nieco wrzątku i dusimy.

      Dodajemy zblanszowane i pokrojone grzyby oraz ugotowany bób.

      Lekko solimy i dusimy aż wszystkie warzywa będą miękkie.

      Doprawiamy przyprawami.

      Wyłączamy gaz i zostawiamy potrawę na kilka godzin, aż się przegryzie.

       

      Pyszne! A dodatek kapusty nadspodziewanie do tego dania pasuje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 04 sierpnia 2016 08:23
  • czwartek, 28 lipca 2016
    • Młode kozaczki z makaronem

      To nasza tradycyjna, rodzinna potrawa lata.

      Zmieniają się tylko rodzaje grzybów – tym razem kupiłam piękne, młode, czerwone kozaczki.

      2 garście makaronu (nitki lub wąskie wstążki)

      2 garście leśnych grzybów

      1 cebula

      Sól, grubo mielony pieprz, mielona papryka

      Łyżka oleju, łyżka masła

       

      Wyczyścić grzyby, wypłukać, wrzucić na lekko osoloną wodę, obgotować przez ok. 10 minut.

      Odcedzić (wywar przyda się do zupy grzybowej), posiekać grzyby w drobną kostkę.

      Cebule również posiekać w kostkę.

      Do rondla wlać olej, rozpuścić masło, wrzucić cebulę i grzyby, przesmażyć, podlać niewielką ilością gorącej wody, dusić aż płyn całkowicie niemal wyparuje. Doprawić.

      Ugotować makaron, odcedzić, wymieszać go w rondlu z grzybami.

      Świetnie smakuje również odgrzewany.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lipca 2016 09:33
  • poniedziałek, 25 lipca 2016
    • Zupa jarzynowa z kalarepką

      Wiem, że tytuł w sumie jest głupi, bo przecież kalarepka to też jarzyna.

      Ale nie należy do standardowego zestawu warzyw do jarzynówki, a nadaje jej zupełnie inny, ciekawy smak. Zapraszam:

      Cebula, marchewka, pietruszka, kawałek selera, kawałek pora, mała kalarepka

      2 ziemniaki, łyżka makaronu zacierkowego

      2 małe prawdziwki (niekonieczne, ale dodają tego specyficznego smaku, który uwielbiam)

      Olej, masło, łyżka gęstej śmietany

      Koperek

      Sól, grubo mielony pieprz, mielona papryka

       

      Por pokroić w półkrążki, cebulę w kostkę i podsmażyć na łyżce oleju i łyżce masła.

      Dodać starte na grubej tarce kalarepkę, marchewkę, pietruszkę i seler, przesmażyć, po czym zalać warzywa wodą, lekko osolić.

      Kiedy całość się zagotuje dodać zacierkę i ziemniaki pokrojone w kostkę oraz grzyby pokrojone w paski i przesmażone na patelni na maśle.

      Gotować do miękkości.

      Doprawić przyprawami i łyżką śmietany. Posypać koperkiem.

      Smacznego

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 lipca 2016 09:29
  • niedziela, 24 lipca 2016

Kalendarz

Grudzień 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl