Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „kalafior”

  • środa, 31 sierpnia 2016
    • Kuroniowa kalafiorowa

       Często wracam do tego przepisu, a właściwie można powiedzieć, że stał się już przepisem rodzinnym. Jest to przepis p. Macieja Kuronia, który moim zdaniem, miał niezwykłą intuicję w łączeniu smaków i często wprowadzał do klasycznych przepisów jakiś nietypowy składnik i był to strzał w dziesiątkę.

      Kiedy szukam przepisu z tradycyjnej kuchni polskiej, to zwykle sięgam właśnie po „Kuchnię Rzeczpospolitej wielu narodów” M. Kuronia, albo po „Encyklopedię sztuki kulinarnej” H. Szymanderskiej.

      Dziś Kuroniowa kalafiorowa - z dodatkiem świeżego ogórka

      Zmieniają się tutaj tylko zioła dodawane do zupy: tym razem miałam gałązki świeżego tymianku

      pół małego kalafiora (ok. 30 dag)

      1 cebula

      pół małego ogórka świeżego

      pół litra bulionu warzywnego (np. z kostki)

      2-3 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18%

      koperek, tymianek

      sól, pieprz

      łyżeczka cukru

      łyżka masła

      łyżka oleju

       

      Przygotować bulion warzywny.

      Kalafior umyć i podzielić na małe różyczki. Wrzucić do rondla i zalać gorącym bulionem, uzupełnić gorącą wodą i gotować na małym ogniu do miękkości, ok. 30 minut, w miarę potrzeby dolewając gorącej wody.

      W czasie kiedy kalafior się gotuje, pokroić cebulę w piórka. Rozgrzać na patelni olej i masło, wrzucić cebulę, smażyć aż się zeszkli. Wtedy oprószyć ją cukrem, chwilę podsmażyć, aż cukier się rozpuści i troszkę skarmelizuje.

      Ogórek obrać ze skórki, zetrzeć na grubej tarce.

      Dodać do zupy cebulę z patelni i ogórek, dodać śmietanę, wymieszać.

      Doprawić solą, sporą ilością pieprzu, listeczkami świeżego tymianku. Chwilę jeszcze pogotować na małym ogniu.

      Na talerzach posypać zupę posiekanym drobno koperkiem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 31 sierpnia 2016 08:31
  • niedziela, 26 lipca 2015
    • Dwa oblicza jednego kalafiora

      Nie mogłam się zdecydować co zrobić z ładnego, dorodnego kalafiora przyniesionego z targu.

      Zupa? Czy może ugotowany, z tartą bułeczką na maśle?

      Zrobiłam jedno i drugie, tyle, że kalafior był nie z bułeczką, lecz z kurkami. Ten smak, to kwintesencja lata

      kalafior

      To lecimy z przepisami.

      Najpierw kurki:

      Sporą garść kurek dokładnie płuczemy, kroimy na nieco mniejsze kawałki, po czym wrzucamy do rondelka, na rozgrzaną łyżkę oleju i łyżkę masła. Smażymy, aż wyparuje płyn z kurek. Dodajemy pokrojoną w cienkie półplasterki cebulę. Podlewamy niewielką ilością wody i dusimy do miękkości, doprawiając niewielką ilością soli i szczyptą pieprzu.

      Czas na kalafiora:

      ¾ kalafiora po wypłukaniu dzielimy na różyczki i wrzucamy na gotującą się, osoloną wodę, gotujemy na wpół twardo. Kalafior powinien pozostać jędrny.

      I już gotowe: układamy na talerzu różyczki kalafiora, na to nakładamy duszone kurki.

       

      Teraz zupa:

      Wstawiamy w garnku wodę, dodajemy do niej kolejno: 1 ziemniaka, obranego i pokrojonego w kostkę, marchewkę pokrojoną w plasterki, kawałek pora pokrojonego w paseczki (miałam tylko zielone końcówki pora) i różyczki pozostałego kalafiora, trochę rozdrobnione. Lekko solimy i gotujemy do miękkości. Dodajemy sporą łyżkę uduszonych wcześniej kurek. Lekko miksujemy, tak, aby dużo warzyw zostało jednak w całości. Doprawiamy solą i pieprzem (bardzo, bardzo ostrożnie, żeby nie stracić słodyczy kalafiora), dodajemy łyżkę gęstej śmietany, posypujemy pokrojonym szczypiorkiem.

       

      Smacznego!!

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Dwa oblicza jednego kalafiora”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 26 lipca 2015 10:32
  • czwartek, 03 kwietnia 2014
    • Neapolitańskie zoppoli z kalafiora

      To moje najnowsze odkrycie kulinarne

      zoppoli

      Podałam je jako dodatek do warkocza z polędwiczek; jest to popularna włoska przekąska, sporządzana z warzyw otoczonych ciastem drożdżowym i smażona w głębokim tłuszczu. Pamiętam to danie z kuchni po drugiej stronie Adriatyku, z Czarnogóry; zajadałam się warzywami smażonymi w cieście. Jak dla mnie – pycha! Przepis na kalafiorowe zoppoli znalazłam na blogu „Kuchnia pod wulkanem”.

       Proporcje są w sam raz na 4-5 osób

      Pół niezbyt dużego kalafiora

      Na ciasto:

      200 g mąki

      250-300 ml ciepłej wody (może być potrzebne trochę więcej)

      10 g świeżych drożdży

      Łyżeczka soli, szczypta pieprzu

      3 łyżki drobno startego sera pecorino lub parmezanu

      Kalafiora gotujemy (musi pozostać jędrny), studzimy, dzielimy na różyczki.

      Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie, wlewamy do mąki, mieszając, by nie było grudek. Dodajemy sól – ma powstać dość rzadkie ciasto. Dodajemy stary ser, pieprz, różyczki kalafiora. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. 2 godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

      Po tym czasie rozgrzewamy w głębokiej patelni lub rondlu olej i nakładamy porcje ciasta łyżką. Smażymy z obu stron na złoty kolor.

      Odsączamy na papierowym ręczniku. Lekko solimy z wierzchu i podajemy.

      Można podawać na zimno i na ciepło. Na ciepło jest lepszy.

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 kwietnia 2014 07:44
  • wtorek, 03 sierpnia 2010
    • Kalafiorowa z kurkami

      Moja codzienna droga do pracy prowadzi obok targu. Nigdy nie mogę się oprzeć ciekawości i zawsze wchodzę między stragany, wdychając wspaniały zapach jarzyn i owoców. Nie ma to jak zakupy na targu:)
      Ostatnio nie mogę oprzeć się pokusie kupowania kurek; tak pięknie złocą się na stołach.
      Marynuję je, mrożę, suszę, i rzecz jasna jem na świeżo:) Dziś proponuję zupę kalafiorową z kurkami.

      kalafiorowa z kurkami

      1 cebulę pokrojoną w piórka i garść kurek podsmażam na niewielkiej ilości rozgrzanej w rondlu oliwy, do której dodaję nieco masła. Dodaję klika różyczek kalafiora, pokrojonego w małe kawałeczki, zalewam wrzątkiem, dodaję garść makaronu zacierkowego, szczyptę ziół prowansalskich i gotuję do miękkości, jakieś 20-30 minut. Doprawiam solą, pieprzem, szczyptą papryki i szafranem (ostatnio nie mogę się oprzeć tej przyprawie). Dodaję 2 łyżki śmietany i pół łyżki masła. W ostatniej chwili gotowania dorzucam natkę pietruszki. Teraz najlepiej zostawić zupę pod przykryciem na jakieś 10 minut. Po tym czasie trzeba sprawdzić smak, może konieczne będzie dodanie jakiejś przyprawy jeszcze.
      I smacznego!
      Słodycz kalafiora świetnie komponuje się z ostrym nieco, pieprznym smakiem kurek.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Kalafiorowa z kurkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 sierpnia 2010 06:19

Kalendarz

Styczeń 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl