Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „zupy”

  • piątek, 17 listopada 2017
  • czwartek, 16 listopada 2017
    • Regionalna zarzucajka

      Zapraszam na galicyjską zarzucajkę - gęstą zupę z kiszonej kapusty

      zarzucajka_na_blog

      pół kilograma kiszonej kapusty (takiej z marchewką w środku; jeśli w kapuście nie ma marchewki - to 1 marchewkę surową)

      kawałek boczku wędzonego

      kawałek wiejskiej kiełbasy
      2 cebule
      2 duże ziemniaki
      sól, pieprz, szczypta ziarenek kminku, liść laurowy, kilka ziarenek ziela angielskiego
       łyżka masła
      2 łyżki mąki

      Boczek, kiełbasę i  1 cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy w rondlu (nie trzeba żadnego tłuszczu, bo wytopi się on z boczku). Oprószamy łyżką mąki. Dodajemy lekko przesiekaną kapustę i zalewamy zimną wodą, tyle, żeby przykryła kapustę, wrzucamy ziele angielskie i listek laurowy i gotować aż do miękkości, jakieś 40 minut.
      W osobnym rondlu zalewamy zimną wodą pokrojone w kostkę ziemniaki i drugą cebulę, lekko solimy i gotujemy do miękkości ziemniaków.
      Następnie łączymy kapustę z zupą, dodajemy pieprz i kminek (uwaga z kminkiem! Jak będzie go za dużo, zepsuje smak zupy). Gotujemy razem jakieś 15 minut.
      Na patelni roztapiamy masło, wsypujemy mąkę i robimy rumianą zasmażkę, którą dodajemy do zupy.
      Całość gotujemy jeszcze jakieś 10 minut.
      Ostawiamy. Najlepsza jest po kilku godzinach.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Regionalna zarzucajka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 listopada 2017 12:05
  • niedziela, 12 listopada 2017
    • Żołnierska grochówka

      11 listopada to nie tylko dzień św. Marcina, jego rogale i polska gęsina.

      To także Dzień Niepodległości i żołnierskie święto. Wiele jest imprez plenerowych, a że zwykle jest zimno, to i coś rozgrzewającego organizatorzy przygotowują. Cóż może być lepszego niż polska, żołnierska, gęsta grochówka? Zapraszam!

      onierska_grochwka

      30 dag żółtego omielanego grochu

      2 duże ziemniaki

      1 marchew

      1 pietruszka

      kawałek selera

      duża cebula

      kawałek wiejskiej kiełbasy (lub boczku)

      jakaś kość (ja miałam akurat kość z piersi gęsiej)

      garść zacierki makaronowej

      2-3 ząbki czosnku

      przyprawy: sól, pieprz, papryka, majeranek, suszona gałązka tymianku

       

      Cebulę i kiełbasę kroimy w kostkę, podsmażamy w rondlu na 2 łyżkach oleju, dodajemy pokrojone w kostkę marchewkę, pietruszkę i seler, oprószamy łyżką mąki, chwilę przesmażamy. Zalewamy całość wodą. Dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki. Dodajemy kość. Kiedy całość się zagotuje, dodajemy wypłukany groch, lekko solimy, dodajemy gałązkę tymianku. Gotujemy do miękkości, dodając pod koniec gotowania zacierkę makaronową.

      Przeciskamy do zupy czosnek, doprawiamy przyprawami.

      Robimy zasmażkę z łyżki masła i łyżki mąki. Dodajemy do zupy. Zagotowujemy i odstawiamy na 1-2 godziny.

      Potem jeszcze raz próbujemy i ewentualnie doprawiamy, nie żałując majeranku.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 12 listopada 2017 13:36
  • piątek, 27 października 2017
    • Zupa fasolowa z grzybami

      Przyszedł czas na syte, rozgrzewające zupy, póki co trzeba zapomnieć o ciepłej słonecznej jesieni.

      Proponuję zupę fasolową, z dodatkiem grzybów; dziś wersja piątkowa, postna. Ale sporo jej ugotowałam i jutro dodam do niej kosteczki podsmażonej kiełbasy - będzie jeszcze pyszniejsza.

      zupa_fasolowa_z_grzybami

      półlitrowy garnek fasoli "Piękny Jaś"

      cebula

      pół marchewki

      pół pietruszki

      kawałek selera

      duży ziemniak

      garść pieczarek

      kilka grzybów suszonych

      przyprawy: sól, pieprz, majeranek, gałązka suszonego tymianku

       

      Fasolę trzeba namoczyć na noc. Potem zagotować w tej wodzie, w której się moczyła, odlać ją, zalać świeżą wodą, lekko osolić, wrzucić gałązkę tymianku, gotować do miękkości, uzupełniając wodę.

      W osobnym garnku podsmażyć na oleju i maśle pokrojone pieczarki, cebulę, starte na tarce marchewkę, pietruszkę i seler. Zalać je zimną wodą i gotować do miękkości, dodając pokrojonego ziemniaka i suszone grzyby.

      Kiedy jarzyny już będą miękkie połączyć je z fasolą (wraz z wywarem), podprawić przyprawami i łyżką masła.

      Zagotować i odstawić na pół godziny.

      Podawać - można z łyżką śmietany dodaną do każdego talerza.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 27 października 2017 13:37
  • piątek, 20 października 2017
  • wtorek, 27 czerwca 2017
    • Historia wtorkowej zupy

      Zupa jest pyszna.

      Z pomidorami, cukinią, ziemniakami, z kawałeczkami pieczeni wołowej, z ziołami i nitkami makaronu.

      zupa_woska_z_kalendarza

      Inspiracją jej powstania była kartka z kalendarza, na której zamieszczono przepis na zupę włoską. Tak ją nazwano.

      Potrzebne są do niej:

      1,5 l rosołu wołowo-drobiowego

      oliwa

      cukinia

      3 ziemniaki

      1 cebula

      2 ząbki czosnku

      5 pomidorów

      bazylia, natka pietruszki

      sól, pieprz

      parmezan

       

      Miałam większość składników w domu, z wyjątkiem cukinii. Ciekawa byłam, czy już ją dostanę na targu, bo chyba jeszcze nie zaczął się na nią sezon.

      Ale na jednym straganie już była.

      Miałam też w lodówce rosół, ugotowany na udkach drobiowych, co do którego miałam wątpliwości, czy aby na pewno jest to dobry pomysł, by jeść go w taki upał.

      O! ale na inną zupę będzie jak znalazł.

      Nie miałam bazylii, ale na parapecie okiennym rośnie mi w doniczce tymianek; uznałam, że będzie super.

      No i kupiłam piękną pieczeń wołową dla mojego kota; pomyślałam, że trochę mu jej podkradnę, podrasuje mi zupę.

       

      Czas na gotowanie:

      Cebule i czosnek kroimy w kostkę, wrzucamy na rozgrzaną w rondlu oliwę. Dodajemy obrane ze skóry i posiekane pomidory oraz pokrojoną w drobniutką kostkę wołowinę (kawałek wielkości małego pomidora będzie w sam raz). Przesmażamy wszystko mieszając.

      Dorzucamy pokrojone w kostkę ziemniaki i małą cukinię.

      Wlewamy rosół.

      Kiedy się zagotuje, dorzucamy tymianek i łyżkę makaronowych nitek (uwielbiam ich smak w zupie).

      Gotujemy całość do miękkości.

      Doprawiamy dopiero na końcu, delikatnie bo rosół miałam raczej pikantny.

      Na talerzu dosypujemy natkę pietruszki i wiórki sera.

       

      Improwizacja, ale pyszna!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 czerwca 2017 15:43
  • piątek, 02 czerwca 2017
    • Zupa koperkowa

      To taka zwykła, domowa zupa; raczej nie uświadczysz jej w restauracjach.

      U mnie - z dodatkiem kluseczek z kaszy manny

      zupa_koperkowa

      3 ziemniaki

      mała cebula

      duży pęczek koperku

      3 łyżki gęstej śmietany

      sól, pieprz, gałązka tymianku lub rozmarynu

       

      na kluseczki:

      1 jajko

      kasza manna - kilka łyżek, tyle by powstało gęste ciasto

      sól, pieprz

       

      Ziemniaki i cebulę obrać i pokroić w kostkę, zalać zimną wodą, lekko osolić, dodać tymianek  i gotować do miękkości.

      W tym czasie przygotować ciasto na kluseczki: roztrzepać w misce jajko, dodać kaszę mannę, mieszać aż powstanie gęste ciasto, doprawić solą i pieprzem.

      Do gotującej się zupy wrzucać formowane łyżeczką kluseczki z kaszy manny.

      Dodać posiekany koperek i gotować jeszcze 5 minut po tym, jak kluseczki wypłyną.

      Dodać śmietanę, doprawić przyprawami.

      I gotowe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa koperkowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 02 czerwca 2017 10:51
  • piątek, 26 maja 2017
  • wtorek, 23 maja 2017
    • Łezki drobiowe do zupy

      Opowiadano mi ostatnio o menu na ważnym, prestiżowym obiedzie. Zainteresowała mnie bardzo propozycja zupy. Otóż podano zupę koperkową z łezkami drobiowymi. Zdziwiłam się, że taka zwyczajna, prosta zupa na tak ekskluzywnym obiedzie. Ale spodobało mi się to, zwłaszcza, że niezwykły był dodatek do tej zupy: właśnie te drobiowe łezki.

                  Postanowiłam sobie zrobić w niedzielę taką właśnie zupę. Poleciałam w sobotę wieczór do supermarketu po filet drobiowy i koperek. Owszem, filet był, ale kupienie w sobotni wieczór koperku to już była nieosiągalna fanaberia (!)

      Zrobiłam więc zupę ziemniaczaną ze szczypiorkiem (bo ten miałam) i te drobiowe kluseczki. Nie wiem, czy wielkość kluseczek była odpowiednia, nie dopytałam się o ten szczegół. Myślę, że mogłyby być mniejsze niż zrobiłam.

      Ale całość świetnie smakuje i naprawdę polecam!

      drobiowe_ezki

      Na zupę:

      4-5 ziemniaków

      mała cebula

      szalotka

      suszony łebek prawdziwka

      100 ml 30% śmietanki

      pęczek szczypiorku

      przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, gałązka świeżego tymianku, gałązka świeżego rozmarynu, ziele angielskie, liść laurowy

      Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, cebulę i szalotkę drobno posiekać, całość zalać wodą i gotować do miękkości, dodając grzybka i przyprawy.

      Zmiksować na krem. Dodać śmietankę i kluseczki drobiowe, chwilę pogotować, dodać szczypiorek.

      Na łezki drobiowe:

      pojedyncza pierś z kurczaka

      1 jajko

      kilka łyżek grysiku (kaszy manny)

      sól, pieprz, papryka

      Surową pierś z kurczaka zmielić w maszynce, dodać jajko i tyle grysiku, żeby powstało luźne ciasto, dające się formować łyżką. Doprawić dobrze przyprawami.

      Na wrzącą osoloną wodę wrzucać uformowane łyżeczką kluseczki. Po wypłynięciu gotować 2 minuty.

      Gotowe kluseczki dodać do zupy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 maja 2017 11:49
  • poniedziałek, 15 maja 2017
    • Nowalijkowy barszcz z botwinki

      Zaczynają się już nowalijki.

      Dziś proponuję barszcz z młodej botwinki

      barszcz_botfinkowy

      pęczek młodej botwinki

      2 ziemniaki

      mała cebula

      szklanka zakwasu żurkowego

      2-3 łyżki gęstej śmietany

      sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, czosnek niedźwiedzi, szczypta papryki

       

      Ziemniaki i cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Zalewamy ziemną wodą i gotujemy.

      Kiedy się zagotują, lekko solimy, dodajemy ziele i liść laurowy oraz wypłukaną i pokrojoną botwinkę (zarówno buraczki jak i łodyżki i liście, zostawiając kilka listków, aby dodać je na końcu gotowania).

      Gotujemy całość do miękkości warzyw.

      Wtedy dodajemy żurek, kiedy się ponownie całość zagotuje, dodajemy śmietanę, roztrzepując ją.

      Doprawiamy do smaku przyprawami.

      Na końcu dodajemy pokrojone listki botwinki, które poprzednio odłożyliśmy.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 maja 2017 09:05
  • piątek, 03 lutego 2017
    • Zimowa zupa grzybowa

      Zimowa - bo zrobiona z grzybów dostępnych zimą: suszonych prawdziwków, mrożonych kurek i świeżych pieczarek. Takie grzybowe trio.

      Moim gościom bardzo smakowała.

      zupa_grzybowa_zimowa

      3-4 suszone łebki prawdziwków

      garść mrożonych kurek

      6-7 świeżych pieczarek

      1 cebula

      1 łyżka oleju, 1 łyżka masła

      2 łyżki mrożonych warzyw pociętych w słupki: marchewka, pietruszka, seler

      2 łyżki zacierki makaronowej

      2 łyżki śmietany

      sól, grubo mielony pieprz, szczypta czosnku niedźwiedziego

       

      Suszone prawdziwki moczymy w wodzie, jakieś pół godziny, po czym odsączamy.

      Pieczarki i cebulę kroimy drobniutko, po czym wrzucamy do rondla, w którym rozgrzaliśmy olej i rozpuściliśmy masło. Przesmażamy aż cebula się zeszkli.

      Wtedy zalewamy pieczarki i cebulę zimną wodą (tyle ile ma być zupy) i kiedy zagotują się dodajemy mrożonki, namoczone prawdziwki i zacierkę makaronową. Lekko solimy i gotujemy do miękkości składników.

      Hartujemy śmietanę łyżka gorącej zupy, wlewamy całość do rondla, doprawiamy pieprzem, czosnkiem niedźwiedzim i ewentualnie solą.

      I smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 03 lutego 2017 13:29
  • czwartek, 19 stycznia 2017
    • Mrożonki _ podstawa zimowych zup

      W zimie nie brakuje nigdy w mojej zamrażarce mrożonek, zwłaszcza warzywnych.

      Warzywa nie tracą swoich właściwości, a przygotowanie zupy czy sosu trwa błyskawicznie.

      Zwłaszcza mrożonkowe zupy cieszą sie u mnie powodzeniem.

      Wrzucam zwykle do wody pokrojone 2-3 ziemniaki, posiekaną w piórka cebulę i kiedy woda już wrze dodaję mrożonkę. Czasem uzupełniam jeszcze jakąś wędliną, doprawiam zwykle na końcu śmietaną, posypuję zieleniną.

      mroonkowa_zupa

      Dziś miałam mrożonkę, w której składzie były brokuły, marchewka, pietruszka, por, ziarenka kaszy. Dodałam do tego jeszcze garść mrożonych kurek. Doprawiłam solą, pieprzem, czosnkiem niedźwiedzim, łyżką masła (które bardzo uszlachetnia i podnosi smak zupy) i śmietaną.

      Zupa wyszła przepyszna! Zapraszam!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 stycznia 2017 13:56
  • środa, 18 stycznia 2017
    • Jarzynowa z klopsikami

      To rodzaj eintopfu (sycącego jednogarnkowca) tak lubianego w zimowe, mroźne dni.

      jarzynowa_z_klopsikami

      20 dag mięsa mielonego (najlepiej mieszanego)

      1 jajko

      warzywa: marchewka, pietruszka, kawałek selera, cebula, 3-4 ziemniaki

      sól, pieprz, szczypta papryki, czosnek niedźwiedzi

      2-3 łyżki śmietany

       

      Pietruszkę, marchewkę, seler ścieramy na grubej tarce.

      Cebulę kroimy w piórka, ziemniaki w kostkę.

      Wszystkie warzywa wrzucamy do wody, lekko solimy, gotujemy do miękkości.

      Mięso doprawiamy, dodajemy jajko, wyrabiamy.

      Formujemy małe klopsiki zwilżonymi dłońmi, wrzucamy je do zupy, gdy warzywa będą już prawie miękkie. Gotujemy całość jeszcze przez ok. pół godziny.

      Doprawiamy przyprawami i śmietaną.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 18 stycznia 2017 10:54
  • piątek, 13 stycznia 2017
    • Chowder bostońska zupa z małżami

      Świetna, rozgrzewająca zupa na zimowe chłody, o smaku morskiej bryzy

      W przeciwieństwie do chowderu nowojorskiego, bostoński nie zawiera pomidorów

      chowder_bostoski

      opakowanie mrożonych małży

      1 duża cebula

      4 ziemniaki

      10 dag wędzonego boczku

      olej i masło

      szklanka mleka

      łyżka mąki

      2-3 łyżki śmietany

      przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, papryka wędzona (lub chili), sos ostrygowy, pokrojona natka pietruszki

       

      Zamrożone małże wraz ze skorupkami wrzucamy na wrzącą, lekko osoloną wodę, gotujemy kilka minut od ponownego zagotowania. Odcedzamy do osobnego garnka wywar z małży. Małże odrywamy od skorupek, kroimy na kawałki.

       

      Cebulę i boczek kroimy w kostkę, wrzucamy do rondla na rozgrzany olej i masło, przesmażamy aż cebula się zeszkli. Wsypujemy mąkę, mieszamy, po czym wlewamy mleko, wodę i wywar z małży. Dodajemy ziemniaki, lekko przyprawiamy i gotujemy aż ziemniaki zmiękną.

      Dodajemy małże.

      Dodajemy śmietanę.

      Chwilę jeszcze gotujemy aż zupa zgęstnieje.

      Doprawiamy, posypujemy natką pietruszki.

      I smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 13 stycznia 2017 10:01
  • środa, 07 grudnia 2016
    • Piramidka smaku

      Skusiłam się niedawno na zakup piramidki smaku w Lidlu; dopiero teraz przypadkowo ją odkryłam.

      Kupiłam tę do rosołu, bo jest jeszcze w ofercie piramidka smaku do zupy pomidorowej.

      Skusiłam się, bo jak wynika z opisu na etykiecie, oprócz przypraw nie ma tam żadnych dodatków i polepszaczy.

      Nie ma też glutaminianu sodu, choć nie jestem taka pewna, czy by mi to przeszkadzało, gdyby był:) To podkręcenie smaku, które daje glutaminian, jest, co tu dużo mówić, pyszne i kuszące. A w końcu jest to związek organiczny, choć wiem, że mocno dyskusyjny.

      Ale w piramidce smaku go nie ma.

      A co jest?

      W każdej z 7 przezroczystych torebeczek-piramidek (podobnych jak te w herbacie ekspresowej) są rozdrobnione zioła: liść laurowy, ziele angielskie, lubczyk, cebula, pieprz czarny. Czyli klasyczny zestaw do rosołu.

      Wypróbowałam tę piramidkę i polecam.

      Trzeba tylko pamiętać, że jest bardzo aromatyczna i nasyca smakiem wywar bardzo intensywnie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 07 grudnia 2016 08:40

Kalendarz

Styczeń 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl