Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „kuchnia indyjska”

  • środa, 06 listopada 2013
    • Kuchnia indyjska – taką ją poznałam

      Po lekturach, po degustacjach w bardziej czy mniej indyjskich lokalach (o czym wcześniej tu już pisałam) – przyszedł czas na indyjskie party mojego autorstwa.

      Jak mi wyszło?

      Och, potrawy na pewno były grzeczne (!) nie za ostre, nie za pikantne. Spójrzmy na menu:

      menu indyjskie

      Menu jest na żagielku, żagielek na łódce z papryki, a na niej siedzi tygrysek. Łódka płynie sobie po lazurowym obrusie.

      stół indyjski

      Czemu tak?

      Bo towarzyszył nam film: Życie PI

      Młody Hindus, przez niefortunny zbieg okoliczności, po katastrofie statku, odkrywa, że na łódce, dzięki której ocalał, znajduje się zebra, hiena, szczur, i …. No właśnie. I tygrys.

      Och, nie będzie to takie proste przeżyć w tych okolicznościach.

       Ale wróćmy do menu:

      Najpierw samosy: z rewelacyjnego ciasta wyszperanego w necie (wkrótce podam przepis), nadziewane farszem ziemniaczanym z zielonym groszkiem

      samosy

      samosy

      Kolejna potrawa to dal z soczewicy, coś pośredniego między gęstą zupą a duszoną potrawką

      dal z soczewicy

      Z dalu najmniej byłam zadowolona, jakoś bardzo źle mi się komponowały smaki przypraw, a tu okazało się, że właśnie dal był przez gości bardzo chwalony. Do tego podałam chlebki chapati (kupne! bo te, które sama upiekłam po kilku godzinach robiły się zbyt twarde).

       Danie główne to kurczak tikka masala, z ryżem szafranowym i raitą. Raita była tak pyszna, że ledwie się opanowałam, żeby samej wszystkiego nie zjeść:)

      tikka masala

      Na zakończenie – zielona herbata

      Nie piszę nic o napojach, bo wszelki alkohol w kuchni indyjskiej ze względów religijnych jest wykluczony, ale u nas jednak alkohol był – wino, o którym napiszę osobno, bo warte jest tego:)

       

      A! i zapomniałam zapalić kadzidełka!

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kuchnia indyjska – taką ją poznałam”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 06 listopada 2013 12:13

Kalendarz

Czerwiec 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl