Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „menu”

  • piątek, 20 lipca 2012
    • Filmowe party

      Obejrzeliśmy głośny, aczkolwiek dziwny nieco w pomyśle, film francusko-włoski "Habemus papam", z dużą rolą Jerzego Stuhra - jako rzecznika prasowego Watykanu.
      Menu kolacji było więc oczywiste: ulubione potrawy papieży i prałatów.
      menu watykańskie

      film

      stół wystrój

      Pojawiło się trochę pozycji książkowych na ten temat, więc nie było problemu z przepisami. Korzystałam głównie z dwóch książek: Sekrety kuchni Watykanu i Przysmaki papieży i prałatów

      sekrety kuchni Watykanu

      Przysmaki papieży

      W czasie filmu podałam tartę tiramisu, truskawki i popcorn:)))))))
      

      tarta tiramisu

      popcorn

      A to już dania kolacyjne:
      Przystawki: marynowane cukinie i karczochy, pomidorki koktailowe, sałatka fasolowa z tuńczykiem
      

      antipasti

      Zupa: minestrone - koronacyjna zupa Benedykta XVI; zdziwiłam się, że tak prostą zupę podano w czasie inauguracji jego pontyfikatu, zawsze myślałam, że to jest coś znacznie bardziej wyrafinowanego:)
      

      zupa Benedykta

      I danie: strangolapreti z duszonymi młodymi prawdziwkami i kurkami; strangolapreti to dusiciel kapłanów; ta dziwna nazwa oznacza po prostu knedle ze szpinakiem. Etymologia słowa nie jest zbyt pewna; Makłowicz przypuszcza, że jakiś kapłan mógł się zadławić, połknąwszy zbyt dużą kluskę, i tak już ta nazwa została:)
      

      strangolapreti

      Danie główne: roladki cielęce w sosie marsala z zapiekanym fenkułem i pieczonymi cebulami.

      danie główne

      roladki cielęce

      fenkuł

      A towarzyszyło temu wino Châteauneuf-du-Pape, z Prowansji, białe wytrawne (rzadko w Polsce spotykane, najczęściej można kupić czerwone). Białe bardzo nam smakowało:)

      wino

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Filmowe party”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 20 lipca 2012 06:26
  • niedziela, 20 maja 2012
    • Chłopskie jadło

      Jan Jakub Kolski bardzo często osadza swoje filmy w realiach polskiej wsi, takiej niemal pierwotnej, nierzadko szorstkiej, trochę baśniowej, trochę nierealnej... klimatycznej.
      Lubimy tutaj jego filmy.
      Jego "Cudowne miejsce", które oglądaliśmy, kręcone było w dolnośląskim Czeszowie, niedaleko Trzebnicy, stąd też postanowiłam podać dania kuchni chłopskiej, z rejonu Dolnego Śląska.
      Zastawa stołowa też nawiązywała do wiejskiej chaty: menu na desce do krojenia, przewiązanej sznurkiem, gliniane kusztyczki do miodu, gliniane miski i kokilki, rumianki i pasiak na stole, obrus lniany z mereżką, ludowe serwetki (no - motyw serwetek był wprawdzie kurpiowski, ale nie zawsze kupi sie to, co się chce kupić)
      menu na desce

      sztućce na desce

      rumianki

      kufelki do miodu

      Jako przekąskę podałam pasztet z selera - duma i oryginalny wyrób gospodyń z trzebnickich wzgórz - wszystkim smakował
      

      pasztet z selera

      Potem bigos wrocławski z czerwonej kapusty
      

      bigos wrocławski

      Zalewajka - której w filmie trudno nie zauważyć:)
      

      zalewajka

      chleb

      Jako główne danie - zrazy piastowskie z polędwicy wołowej z nadzieniem z wątróbki z pomidorowym sosem, a do tego prażoki - swego rodzaju ziemniaczane pure
      

      zrazy piastowskie

      prażoki

      Do tego miód pitny dwójniak "Staropolski"
      

      miód dwójniak

      A do kawy mieliśmy ciasto miodowe z masa grysikową
      

      ciasto grysikowe

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Chłopskie jadło”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 maja 2012 21:28
  • piątek, 20 kwietnia 2012
    • Jubileuszowo....

      To już ładny kawałek czasu:) filmowe spotkania i towarzyszące im przyjęcia zaczęły się w 2004 roku i właśnie mieliśmy 50. spotkanie
      torcik jubileuszowy

      Do mnie należy oprawa kulinarna i każde spotkanie to indywidualny, autorski projekt tematyczny, często eksperymentalny:)
      Uwielbiam ten czas studiowania regionalnych, narodowych kuchni, wyszukiwanie i wcześniejsze testowanie przepisów, gromadzenie akcesoriów wystroju stołu i produktów kulinarnych, czasami aż z zagranicy.
      To także opracowywanie pamiątkowych kart menu o różnych formach i kształtach
      menu

      Jubileuszowym filmem było "Pi" w reżyserii Aronofskiego, mający wiele odniesień żydowskich. Kuchnia była więc żydowska.
      Głównym źródłem przepisów były książki: "Kuchnia żydowska według Rebeki Wolff" w opracowaniu Barbary Adamczewskiej i "Cymes czyli kuchnia żydowska" Katarzyny Pospieszyńskiej


      oglądamy film

      Mieliśmy więc:
      Jako przystawkę: gałki drobiowe w galarecie i pierożki kreplach (2 rodzaje: z wątróbką i białym serem)
      gałki drobiowe w galarecie

      pierożki kreplach

      Były też jabłka, ale okazały się ostaecznie tylko elementem dekoracyjnym; każdy z gości rezygnował skwapliwie z możliwości ich degustacji:) nawet tych zielonych, kupowanych na sztuki!
      jabłka

      Zupa Jankiela, która zrobiła furorę:) gulaszowa, z rodzynkami, podprawiona dżemem
      Długo czekałam, ale wreszcie udało mi się kupić do zupy nowe bulionówki, kremowe Le Creuset; są takie piękne i bardzo pasują do mojej zastawy stołowej (właściwie nigdy nie używam talerzy głębokich do podawania zup, wolę bulionówki lub miseczki).
      

      zupa Jankiela

      Danie główne: wołowina duszona po sefardyjsku z farfelkami i mixem sałat

      wołowina po sefardyjsku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Jubileuszowo....”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 20 kwietnia 2012 06:33
  • środa, 12 października 2011
    • Pod znakiem papryki

      Paprykowo, pomidorowo, pikantnie, węgiersko. W kolorze czerwonym. I jesiennie.
      Takie było moje niedzielne popołudnie, na pierwszym powakacyjnym spotkaniu klubowiczów-miłośników dobrego kina.
      

      kosz jesienny

      stół jesienny

      Kolacja była węgierska, tym razem nie związana tematycznie z oglądanym filmem (oskarowy "Becket"), ale chciałam pochwalić się kulinarnymi wrażeniami z wakacyjnego wyjazdu i przywiezionymi przysmakami.
      

      menu

      film becket

      Wszędzie na Węgrzech ucztowanie zaczyna się od palinki i pogaczy. Palinka to dość mocna nalewka owocowa (przywiozłam gruszkową), a pogacze to rodzaj pikantnych ciasteczek do pogryzania.
      

      alkohole

      pogacze

      Jako przystawkę podałam naleśniki Hortobagy, z pikantnym mięsnym nadzieniem, zapiekane z sosem pomidorowym
      

      naleśniki Hortobagy

      Zupa: bogracz gulasz - jak potem mi mówiono, to chyba właśnie ona najbardziej smakowała gościom
      

      bograczgulasz

      Główne danie to tokany siedmiu wodzów - rodzaj pikantnego gulaszu z kilku rodzajów mięs, z kluseczkami i paparyką.
      Do tego podałam wino cabernet sauvignon, barykowane (czyli przechowywane w specjalnych beczułkach), czerwone wytrawne, o pięknie skomponowanym bukiecie; kupiłam go na degustacji na Węgrzech.
      

      tokany 7 wodzów

      Do kawy zrobiłam strudel z jabłkami (wykorzystałam ciasto filo).

      strudel

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Pod znakiem papryki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 12 października 2011 06:18
  • piątek, 24 czerwca 2011
    • Straszny czwartek w domu pastora

      Według opowiadania Karola Ludwika Konińskiego "Straszny czwartek w domu pastora" powstał film Stanisława Różewicza "Samotni we dwoje" (1968). Nie spodobał mi się scenariusz, bo zbytnio upraszczał tematykę opowiadania, i pomijał istotne dość wątki, ale generalnie film jest świetny, i w dodatku z gwiazdorską obsadą: Horawianka, Voit, Gogolewski, Feldman, Kłosiński.
      Film polski - to i menu kolacji, którą przygotowałam dla moich gości, było polskie:)
      

      menu 1

      menu 2

      Chciałam przygotować kuchnię taką trochę ludową, z daniami nieco zapomnianymi, a jednak polskimi.
      Stąd zupa nowalijkowa z botwinki, pieczona jagnięcina, młode ziemniaki, młoda kapusta (ale w formie surówki z młodą marchewką)
      

      zupa z botwinki

      jagnięcina

      Podałam jednak (mimo pewnych obaw, jak goście przyjmą to danie) ozór w szarym sosie; ale jako danie dodatkowe:) nazwałam je daniem dla konesera; oprócz jednej osoby, goście chętnie go próbowali:)
      

      ozór

      Jako przystawki była deska polskich serów zagrodowych (oscypek - w plastrach i warkoczykach, bryndza, sekret mnicha, koryciński, twarożek tyniecki) z dodatkiem ogórków małosolnych oraz sałatka serowa (ser solankowy, oscypek, cebula, pomidory, kuskus)
      

      deska serów

      oscypek

      sałatka serowa

      Do tego węgrzyn (dawniej w Polsce bardzo popularny); wybrałam czerwone wytrawne Badacsony; bardzo nam smakowało
      

      węgrzyn

      Wystrój stołu tez taki stylizowany trochę na ludowo: żółto-pomarańczowy pasiak, serwetki z łowicką wycinanką, margerytki w wazonie, gliniane miski
      

      wygląd stołu

      pasiak

      margerytki

      gliniane miski

      A do kawy - biszkopt z truskawkami
      

      biszkopt z truskawkami

      Następna impreza - zapraszam po wakacjach:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Straszny czwartek w domu pastora”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 24 czerwca 2011 09:21
  • poniedziałek, 09 maja 2011
    • Ogród rozkoszy ziemskich - menu

      Bosch*Leonardo da Vinci*Majewski - taki był temat naszego spotkania klubowego 7 maja 2011
      

      menu 7 V

      wygląd stołu

      Oglądaliśmy film Lecha Majewskiego "Ogród rozkoszy ziemskich" osnuty wokół znanego obrazu Hieronima Boscha.
      

      film Majewskiego

      Czy pochodzący z Brabancji Bosch (1450-1516) mógł się spotkać ze słynnym Florentyczykiem da Vinci (1452-1519)? Sądzi się, że tak. Ponieważ to spotkanie mistrzów – jeśli było – to było jednak w Italii – proponuję więc dania włoskie, ale głównie z czasów Leonarda, robione według jego zapisków.
      

      kuchnia Leonarda

      Flamandczykowi zostawimy jedynie jego rodzinne słodkości : holenderskie baby maślane.
      

      babeczki

      kino Vega

      Lech Majewski akcję swojego filmu umieścił w Wenecji – więc proponuję wino z rejonu Veneto: Bianco delle Venezie ze szczepu Pinot Grigio, delikatnie wytrawne, mineralne, lekko owocowe.
      

      wino

      Jako przstawkę podałam panzanellę – sałatkę z pomidorów i chleba (warto zauważyć, że w czasach Leonarda Kolumb już przywiózł do Europy pomidory)
      

      panzanella

      Później Minestrone Toscana – ulubiona zupa jarzynowa Leonarda
      

      minestrone

      Daniem głównym był kurczak duszony z winogronami podany z fenkułem (czyli koprem włoskim) alla pizzaiola

      danie główne

      kurczak w winogronach

      fenkuł

       

      P.S. Bardzo polecam film!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Ogród rozkoszy ziemskich - menu”
      Tagi:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 09 maja 2011 06:12
  • piątek, 12 października 2007
    • Menu imprezy – karta dań

      Impreza tuż tuż, a ja jeszcze nie mam projektu karty dań, którą zawsze kładę na stole przy nakryciu dla każdego z gości. Ale zawsze robię ją w ostatniej chwili, kiedy już potrawy są gotowe, udały się i wiadomo, że trafią na stółJ)) Bo przecież różnie może być, nie?

      To zdjęcie z ostatniej, włoskiej imprezy we wrześniu, tak to wyglądało:

       

       

      A moje menu imieninowe już dawno ustalone, i prawie że wykonane.

      Wygląda tak:

      Dzień pierwszy – kuchnia C.K. – wiedeńska

       

      - Kartoffelsalat z pieczywem – jako przystawka

      Zupa grzybowa wiedeńska – w bulionówkach

      Danie główne: Tafelspitz – sztuka mięsa wołowego z sosem chrzanowym (to ulubiona potrawa Franciszka Józefa), do tego knedel oraz kapusta bawarska i rydze marynowane

      Wino: austriackie białe półwytrawne

      Deser: Tort Sachera

                  Winogrona

                  Kawa (palona specjalnie dla wiedeńskiego Hotelu Sacher)

      Dzień drugi – kuchnia włoska

       

      Sałatka caprese jako przystawka

      Zupa krem z cukinii

      Cielęcina z grzybami leśnymi (według przepisu z książki Miriano), do tego pure ziemniaczane (kulki) i pepperonata

      Deser: tort tiramisu (wg przepisu Malui z Mniama)

                  winogrona

                  kawa cappuccino

                  likier limoncello

       

      Bardzo lubię etap projektowania menu, wybór rodzaju kuchni, czy wiodącego kulinarnego tematu przyjęcia, dobieranie potraw, by do siebie pasowały, oprawy: typu obrusy, serwetki, świece, kwiaty…

      Miałam pewien problem z dodatkami do sztuki mięsa Franciszka Józefa; w zasadzie podaje się ją z gotowanymi jarzynami. Nie bardzo mi to leżało, stąd sięgnęłam po pokrewną do austriackiej kuchnię bawarską; tam znalazłam kapustę, która w zasadzie jest surówką, choć nie do końcaJ)) No i wymyśliłam knedel, o rodowodzie czeskim, ale monarchia cesarsko-królewska była dość rozległa, i te potrawy mieszczą się w niej bez problemu.

       

      Z wielką przyjemnością przestudiowałam menu imieninowe, które wczoraj przysłał mi Puchatek (swego czasu prowadził Domową kawiarenkę w Polsacie); bardzo cenię jego nietuzinkowe i twórcze propozycje kulinarne. A oto, co jego goście dostaną w najbliższym czasie na stół:

      Luksusowy mus z drobiowych wątróbek

       

      Podawany jako smarowidełko („czekadełko”) do pulchnego białego pieczywa,

      udekorowane gałązkami kopru.

      Pstrąg potokowy lub troć, na galaretce z limetki  i greckiego wina

       

      Podawany jako zimna przystawka.

      Ossobucco

       

      Gremolata do ossobucco

       

      Risotto z szafranem do ossobucco – tak jak się podaje w słynnym Harry’s Bar w Wenecji

       

      Włoski sernik aromatyzowany cytryną (z ricotty)

       

      Dodam, że Puchatek dołączył mi szczegółowe przepisy na każde z dań!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 12 października 2007 18:41

Kalendarz

Styczeń 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl