Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „kuchnia regionalna”

  • środa, 20 grudnia 2017
    • Wigilijny bigos literacki M. Musierowicz

      Jak ja lubię wigilijne kapusty!

      Odmian tych kapust są dziesiątki! Co dom - to przepis.

      Kapusta z grochem, kapusta z grzybami, farsz z kapusty i grzybów do uszek i pierogów, kapusta kiszona, kapusta biała, czy wreszcie - już nie wigilijny, a świąteczny - bigos.

      Ja zapraszam dziś na wigilijny bigos literacki.

      Kiedy wstawiłam gar kapusty kiszonej, przypomniała mi się scena z książki M. Musierowicz "McDusia", kiedy Józinek, zupełnie już duży syn Idy, pałaszuje wigilijny bigos babci, Mili Borejko; posłuchajcie:

       

      "Wtedy to właśnie mama wbiła w Józefa zielone spojrzenie znaczące i naglące, co niestety przypadło na moment, gdy jeszcze miał pełen talerz tego rewelacyjnego, ciemnego bigosu ze śliwkami, rodzynkami i borowikami (o, jak on lubił babciny wigilijny bigos!) - właśnie nałożył sobie szczodrą ręką dokładkę."

       

      Ech, nie oparłam się pokusie zrobienia czegoś podobnego u siebie:)

      wigilijny bigos

      

      Proporcje właściwie dowolne. Korzystałam z tego, co miałam już przygotowane na inne wigilijne potrawy.

      A więc przede wszystkim kapusta kiszona, obowiązkowo z wióreczkami marchwi w środku, ugotowana z dodatkiem kminku, ziela angielskiego i liścia laurowego.

      Do tego: kapusta biała cieniutko poszatkowana, lekko osolona, podduszona na oleju z dodatkiem wody, koniecznie z cieniutkimi półkrążkami cebuli.

      Koniecznie grzyby: garść suszonych zalewam wodą, lekko solę i gotuję do miękkości. Odstawiam, kiedy przestygną, wyławiam grzyby, kroję je na paseczki.

      Teraz pieczarki i boczniaki: drobno je siekam, podsmażam na maśle, dodaję posiekaną cebulkę.

      Kiedy kapusty są już miękkie, łączymy je razem i dodajemy grzyby suszone, grzyby podsmażone, wlewamy wodę z gotowania grzybów suszonych.

      Dodajemy drobno posiekane śliwki suszone, garstkę rodzynek i garstkę suszonej żurawiny.

      Mieszamy wszystko, doprawiamy solą i pieprzem.

      Ostawiamy na noc.

      Niech się smaki przegryzają.

      Potem już smacznego!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Wigilijny bigos literacki M. Musierowicz”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 20 grudnia 2017 10:23
  • piątek, 17 listopada 2017
  • czwartek, 16 listopada 2017
    • Regionalna zarzucajka

      Zapraszam na galicyjską zarzucajkę - gęstą zupę z kiszonej kapusty

      zarzucajka_na_blog

      pół kilograma kiszonej kapusty (takiej z marchewką w środku; jeśli w kapuście nie ma marchewki - to 1 marchewkę surową)

      kawałek boczku wędzonego

      kawałek wiejskiej kiełbasy
      2 cebule
      2 duże ziemniaki
      sól, pieprz, szczypta ziarenek kminku, liść laurowy, kilka ziarenek ziela angielskiego
       łyżka masła
      2 łyżki mąki

      Boczek, kiełbasę i  1 cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy w rondlu (nie trzeba żadnego tłuszczu, bo wytopi się on z boczku). Oprószamy łyżką mąki. Dodajemy lekko przesiekaną kapustę i zalewamy zimną wodą, tyle, żeby przykryła kapustę, wrzucamy ziele angielskie i listek laurowy i gotować aż do miękkości, jakieś 40 minut.
      W osobnym rondlu zalewamy zimną wodą pokrojone w kostkę ziemniaki i drugą cebulę, lekko solimy i gotujemy do miękkości ziemniaków.
      Następnie łączymy kapustę z zupą, dodajemy pieprz i kminek (uwaga z kminkiem! Jak będzie go za dużo, zepsuje smak zupy). Gotujemy razem jakieś 15 minut.
      Na patelni roztapiamy masło, wsypujemy mąkę i robimy rumianą zasmażkę, którą dodajemy do zupy.
      Całość gotujemy jeszcze jakieś 10 minut.
      Ostawiamy. Najlepsza jest po kilku godzinach.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Regionalna zarzucajka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 listopada 2017 12:05
  • poniedziałek, 23 października 2017
    • Regionalne gołąbki z kaszą i grzybami

      Ciągle jeszcze mamy sezon na leśne grzyby. Tym razem miałam kilka podgrzybków, kilka maślaczków, garść kurek. Dołożyłam kilka pieczarek. Było w sam raz na świętokrzyskie gołąbki z kaszą pęczak i grzybami. Zapraszam!

      gobki_z_kasz

      Grzyby leśne: podgrzybki, maślaczki, kurki

      Grzyby suszone - kilka prawdziwków

      Pieczarki - kilka sztuk

      cebula

      szklanka kaszy pęczak

      1 jajko

      kapusta na gołąbki (najlepiej odmiana coolwrap, taka o luźno zwiniętych liściach, które łatwo oddzielić bez parzenia całej główki)

      olej, masło

      sól, pieprz, papryka

       

      Liście kapusty zblanszować, odciąć sztywny rdzeń z każdego liścia

      Szklankę kaszy wypłukać, zalać 2 szklankami wody, posolić, gotować aż cała woda wyparuje. Garnek przykryć, zawinąć w gazetę lub ręcznik - w ten sposób kasza dojdzie, będzie miękka i ziarna nie pozlepiają się.

      Teraz grzyby: suszone namoczyć w niewielkiej ilości wody, a pozostałe oczyścić i drobno posiekać. Wrzucić na olej i masło, lekko posolić, smażyć aż cała woda z nich wyparuje. Dodać pokrojone grzyby suszone i wodę w której się moczyły. Dodać pokrojoną drobno cebulę. Smażyć wszystko jeszcze kilka minut. Odstawić do ostygnięcia.

      Przełożyć grzyby do salaterki, dodać kaszę, doprawić przyprawami, dodać jajko, wymieszać.

      Nadziewać kaszą z grzybami zblanszowane liście kapusty, zwijać gołąbki, ułożyć w rondlu wyłożonym liściem kapusty, podlać wrzątkiem, dodać łyżkę-dwie masła, dusić na małym ogniu do miękkości.

      Podawać z sosem, np. pomidorowym.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 23 października 2017 10:32
  • piątek, 20 października 2017
  • poniedziałek, 25 września 2017
  • wtorek, 19 września 2017
  • sobota, 09 września 2017
    • Krakowski pischinger

      Pischinger to wafel (andrut) przełożony gęstym czekoladowym kremem.

      Stworzył go w XIX wieku wiedeński cukiernik Oskar Pischinger. Z Wiednia trafił szybko do Krakowa i Galicji, które w czasie zaborów były częścią cesarstwa austriackiego i błyskawicznie podbił serca Polaków. Zwłaszcza, że robi się go szybko i prawie "z niczego".

      W PRL-u był prawie że obowiązkowym deserem na niedzielę (choć czekoladę, która była rarytasem nie do zdobycia, zastępowano kakaem).

      b_krakowski_pischinger

      1 kostka masła

      1 tabliczka gorzkiej czekolady (70% kakao)

      4 żółtka

      3/4 szklanki cukru pudru

      garść orzechów (włoskich i laskowych)

      1 łyżka brandy

      1 opakowanie wafli tortowych (andrutów)

       

      Najpierw przygotować czekoladę: połamać tabliczkę na kawałki. Miseczkę do topienia czekolady umieścić w większym garnku wypełnionym gorącą wodą, rozpuścić w miseczce łyżkę masła, dodać połamaną czekoladę i podgrzewając rozpuścić ją na płynną masę. Odstawić do ostudzenia.

      Orzechy utłuc na bardzo drobno.

      Żółtka zmiksować z cukrem na puszysty kogel mogel. Miksując dodawać partiami miękkie masło, brandy i ostudzoną czekoladę. Dodać orzechy, wymieszać.

      Smarować wafle, po czym obciążyć je czymś ciężkim (duża książka kucharska będzie w sam raz). Odłożyć na noc do lodówki.

      Kroić na romby bardzo ostrym nożem.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      sobota, 09 września 2017 09:22
  • wtorek, 17 stycznia 2017
    • Kopytka z kuchni mojej mamy

      Tak naprawdę, to i babcia i mama (pochodzące ze Świętokrzyskiego) mówiły na nie kluski leniwe.

      Ale kiedy zaczęłam bardziej interesować się kuchnią, również od strony teorii, okazało się, że pod pojęciem "leniwe" - ludzie mają raczej na myśli kluski z dodatkiem sera. A te nasze miały w składzie tylko ziemniaki, mąkę i jajko. I są moją ulubioną potrawą od zawsze.

      kopytka_witokrzyskie

      Robię je, podobnie jak mama i babcia, na oko.

      Naprawdę trudno podać proporcje. Wszystko zależy od tego, ile ma się ziemniaków, jaka jest mąka. Kiedy zaczniecie wyrabiać ciasto, sami zobaczycie, kiedy będzie gotowe. Podsypujemy mąki tyle, by ciasto było raczej twarde, nie klejące się.

      Ugotowane ziemniaki ugniatamy lub mielimy w maszynce. Najlepiej, żeby były z poprzedniego dnia. U nas te kluski robiło się zwykle wtedy, gdy zostały ziemniaki z obiadu z poprzedniego dnia.

      Do ziemniaków wbija się jedno jajko, szczyptę soli i dosypuje partiami mąkę i  zagniata ciasto; tyle mąki aby ciasto było zwarte.

      Potem robi się z ciasta wałek, zaznacza nożem miejsce cięcia i kroi kluseczki.

      Wrzucamy je na gotującą, osoloną wodę i gotujemy ok. 5 minut od kiedy kluski wypłyną na powierzchnię wody. Odcedzamy.

      Można podać z masłem i bułką tartą, z sosem, ale najlepsze są przysmażane na patelni.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 stycznia 2017 09:25
  • czwartek, 29 grudnia 2016
    • Świąteczny bigos myśliwski

      Dokładne proporcje w przypadku bigosu nie zdają egzaminu.

      Tu wiele chwytów jest dozwolonych, różnorodność dodatków jest wręcz oszałamiająca, a końcowy wynik zależy od gotującego, którego głównym zadaniem jest próbować, próbować i jeszcze raz próbować. I nie śpieszyć się.

      Bigos wymaga czasu: duszenia i gotowania osobno swoich składników (kapusta zwykła, kapusta kiszona, mięsa), łączenia, podgrzewania, studzenia (przemrożenie jest też świetne), cierpliwego doprawiania.

      W tym roku postawiłam na bigos myśliwski:

      Taka nazwa, bo wśród składników znalazła się dziczyzna (mięso jelenia) i ptactwo (kaczka, indyk). Zamarynowane wcześniej (przyprawy, olej i wino) nadały bigosowi wyjątkowy smak.

      Dodałam też trochę wołowiny i wieprzowiny (mięso od szynki) i trochę boczku.

      Kapusta – pół na pół – kiszona i zwykła biała. Kapustę kiszoną kupuję z beczki, w jednym z jarzyniaków.

      Nie dodaję do bigosu resztek mięs gotowanych czy pieczonych, ani też kiełbasy i kurczaka – bo nie lubię ich smaku w bigosie. I nie dodaję mięs tłustych – też nie lubię.

      Dodaję grzyby suszone (wraz z niewielką ilością wywaru z ich gotowania), śliwki suszone, cebulę, koncentrat pomidorowy, czerwone wino. Jak akurat mam – sypnę garstkę żurawiny.

      Z przypraw: sól, gruby, młotowany pieprz, paprykę, majeranek, rozgnieciony jałowiec, szczyptę cukru, ziele angielskie, liść laurowy.

      Na końcu zawsze robię zasmażkę z masła i mąki. Uważam, że to taka kropka nad „i”.

      Zapraszam do kuchni:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 grudnia 2016 13:42
  • wtorek, 06 grudnia 2016
    • Raport z przedświątecznej kuchni

      Niniejszym, młodsza podkuchenna z przedświątecznej kuchni melduje, że zadanie zlecone, to jest wykonanie farszu do wigilijnych uszek, zostało wykonane. Farsz zrobiono, przełożono do miski, zafoliowano i włożono do zamrażarki. I tam będzie sobie czekał do 22 grudnia.

      barszcz z uszkami

      Przepis jest rodzinny, ten sam od lat i uwielbiamy go!

      Pół kg kiszonej kapusty (nie za kwaśnej, z marchewką w środku)

      5-7 dag suszonych prawdziwków

      1 cebula

      2-3 łyżki masła

      1 łyżka mąki

      Przyprawy: sól, pieprz, majeranek, ostra mielona papryka, kminek w ziarnach, ziele angielskie, liść laurowy

       

      Kapustę kiszoną lekko odcisnąć, przełożyć do rondla, zalać niebyt dużą ilością zimnej wody, dodać przyprawy i gotować aż zmięknie, ok. 1 godziny.

      Grzyby umyć i zalać zimną wodą, lekko osolić i gotować do miękkości na małym ogniu, ok. pół godziny.

      Kiedy kapusta będzie już prawie miękka, dodać do niej część wywaru grzybowego i gotować jeszcze jakieś 15 minut. Odcedzić, odciskając ją mocno.

      Grzyby odcedzić (wywar zachować – przyda się do barszczu wigilijnego – można zamrozić - lub zupy grzybowej).

      Cebulę posiekać w kostkę i podsmażyć do lekkiego zezłocenia.

      Wszystkie składniki: kapustę, grzyby i cebulę zmielić w maszynce do mięsa i przełożyć do rondla, w którym roztopić masło. Przesmażyć farsz mieszając, doprawiając do smaku. Przygotować rumianą zasmażkę z łyżki masła i łyżki mąki, wymieszać ją z farszem.

      Przestudzić farsz.

      I w tej postaci można go spokojnie zamrozić.

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 grudnia 2016 09:26
  • poniedziałek, 21 listopada 2016
    • Filmowe party w kręgu listopadowych tradycji

      Zapraszam na garść migawek-wspomnień z listopadowego spotkania filmowego.

      Ponieważ odbyło się zaraz po 11 listopada, a więc postawiłam na polskie tradycje listopadowe: rogale marcińskie, gęsinę (mimo, że oglądaliśmy film amerykański: „Bóg nie umarł 2”)

      Jako przystawkę podałam schab po warszawsku, w galarecie

      Potem zupa grzybowa: z suszonych i świeżych prawdziwków, z zacierkowymi kluseczkami

      Danie główne: cienkie plastry piersi gęsiej pieczonej + udko z indyka + kluseczki+ surówka z kiszonej kapusty+ rydze marynowane

      Wszystko to w towarzystwie cydru lubelskiego

      A do kawy: domowej roboty rogale świętomarcińskie

      rogale

      Dekoracja stołu – z jesiennych złotych liści. I dodałam jeszcze jabłka, mówiąc:

      - Może się kto skusi?

      Zet odpowiedział:

      - Wiesz, jeden taki się już kiedyś skusił, i nic dobrego z tego nie wyszło:)

      Jabłka wyglądały jednak tak pięknie, że i u nas jeden taki się na nie skusił:)

      A film był przejmujący. Uczennica zapytała nauczycielkę na lekcji: czy można uznać, że poglądy Mahatmy Gandhiego są podobne do słów Jezusa? Nauczycielka przytaknęła. I się zaczęło.

      Rodzice uczennicy wytoczyli nauczycielce proces, szkoła także odcięła się od niej. Jak wynika z filmu, w USA rozdział Kościoła od państwa pojmowany jest dość specyficznie: o wszystkich postaciach można w szkole mówić: Allahu, Buddzie – byle nie o Jezusie.

      Zaskakujący temat, film wart obejrzenia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Filmowe party w kręgu listopadowych tradycji”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 listopada 2016 09:10
  • środa, 05 października 2016
    • Mam świetną jesienną zupę

      Jest gęsta, sycąca i rozgrzewająca. W sam raz na chłodne, wietrzne, jesienne dni.

      25 dag kapusty kiszonej

      1 cebula

      1 duży ziemniak

      5 dag ugotowanej kaszy bulgur

      Kawałek wiejskiej podsuszanej kiełbasy

      2 plastry wędzonego boczku

      Łyżka gęstej śmietany

      Gałązka tymianku

      Sól, pieprz, papryka mielona, majeranek, liść laurowy, ziele angielskie, kminek

       

      Cebulę, kiełbasę i boczek kroimy w kostkę, podsmażamy w rondlu, zalewamy zimną wodą, gotujemy. Dodajemy pokrojonego ziemniaka i gotujemy do miękkości. Dodajemy gałązkę tymianku oraz ugotowaną kaszę bulgur (można ją wrzucić surową i gotować razem z ziemniakiem, ale ja po prostu miałam ugotowaną, została mi z poprzedniego dnia).

      Osobno gotujemy pokrojoną kapustę kiszoną, z dodatkiem listka laurowego i kilku ziarenek ziela angielskiego i kminku. Kiedy kapusta jest już miękka, dodajemy ją do zupy.

      Do całości dodajemy śmietanę oraz doprawiamy solą, pieprzem, papryką, majerankiem.

      Jest przepyszna. Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      środa, 05 października 2016 08:37
  • poniedziałek, 03 października 2016
  • poniedziałek, 26 września 2016
    • Rozbrykana owca z food trucka

      Organizowany od wielu lat przez Marszałka Województwa Małopolskiego Festiwal Smaku zmienił w tym roku oblicze.

      Postawiono na tak modne ostatnio food trucki.

      Festiwal ma swoje przystanki w kilkunastu miastach Małopolski w ciągu lata. Do Tarnowa dotarł już jesienią, 25 września. Tak prawdę powiedziawszy, to przyjechało do nas tych food trucków niezbyt dużo, właściwie tylko pięć: z hamburgerami, z pizzą, z pulled pork, z jagnięciną i frytkami belgijskimi. Do każdego ustawiły się długie kolejki. Postawiłam na tę najdłuższą, w myśl zasady, że tłum bezbłędnie wie, co najlepsze. I było to stoisko „Rozbrykanej owcy”.

      Nazwa wszystkich elektryzowała i bawiła – i to zadziałało, przełożyło się na popularność.

      Można było mieć „owcę w biegu” – kotleciki jagnięce, soczewicę w sosie, kawałki chrupiącej pity i sałatkę, bądź „owcę na wypasie” – do owcy w biegu dodano kotleciki falafelowe.

      Była jeszcze „owca vege”, która owcą jednak nie była, bo z zasady nie mogła:) ta propozycja to były falafele, soczewica, sałatka i pita.

      Miłe były te kotleciki.

       

      Skusiłam się jeszcze na frytki – dobrze upieczone, ale za słone.

      Miałam ochotę na pulled pork – ale nie na tyle, żeby stać w kolejnej kolejce:)

      Pan Wicermarszałek rozdawał porcje karpia po zatorsku – ale karp to już nie moja bajka, odpuściłam.

      Na zakończenie jeszcze scenka ze stoiska z oscypkami: wybrałam owczy ser i mówię:

      - To jeszcze poproszę do tego redykołkę.

      A sprzedawczyni, ubrana stosownie na ludowo:

      - Proszę? Co mam podać?

      Cóż, wyjaśniłam jej, co sprzedaje; redykołka to niewielki serek owczy w kształcie zwierzątka, ptaka, serduszka lub wrzeciona. Tutaj pani miała jelonki.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Rozbrykana owca z food trucka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 26 września 2016 09:32

Kalendarz

Styczeń 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl