Prowincja w globalnej wiosce

Moje 100. tysięczne miasto na południu Polski - to z perspektywy globalnej wioski - raczej prowincja. Ale to mój świat, mój własny kawałek ziemi. Całkiem fajnie się tu myśli, czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, pichci w kuchni. I fajnie będzie o tym porozmawiać

Wpisy otagowane „rogale św Marcina”

  • sobota, 11 listopada 2017
  • wtorek, 11 listopada 2014
    • Z białym makiem, marcińskie...

       

      ... i domowe, świeżutkie, prawie ciepłe.

      Tradycyjnie, na św. Marcina. Mimo, że to Galicja, a nie Wielkopolska, tradycja ta nam się podoba!

      Zapraszam na rogale:)

      rogale marcińskie

      Już od kilku lat (chyba sześciu) robię te rogale by uczcić dzień św. Marcina i Dzień Niepodległości; przepis powstawał na forum kulinarnym www.mniammniam.com (w czym również i ja miałam swój udział), porównywany był z kupionymi w Poznaniu rogalami i uznany został za znakomity:)

      Trochę on u mnie z roku na rok ewoluował, zwłaszcza jeśli chodzi o ilość nadzienia i drobiazgi w wykonawstwie. Nadszedł czas na podsumowanie swoich doświadczeń i napisanie przepisu na nowo – różnice w stosunku do początkowego przepisu są niewielkie, ale właśnie dokładnie tak teraz robię te rogale:

       

      ROGALE ŚW. MARCINA - MOJE

      Ciasto:

      1 szklanka ciepłego mleka

      4 dag świeżych drożdży

      1 jajko

      1łyżeczka ekstraktu z wanilii

      3 i 1/2 szklanki mąki

      3 łyżki cukru

      szczypta soli

      225g masła

      Do miski wsypać łyżkę mąki i łyżeczkę cukru, wkruszyć drożdże, zalać szklanką ciepłego mleka. Zostawić na kilka minut aby drożdże urosły. Dodać jajko i wanilię i lekko wszystko wymieszać.

      Mąkę, cukier i sól wymieszać razem w dużej misce, dodać 2 łyżki masła, rozcierając je palcami razem z mąką.

      Dodać rozczyn mieszając łyżką, lekko i krótko ciasto wyrobić (najlepiej robotem, końcówką do wyrabiania ciasta). Uformować ciasto w prostokąt, przykryć folią i schłodzić w lodówce około 1 godziny.

      Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x15cm, tak aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Zimne masło zetrzeć na grubej tarce, rozkładając je równomiernie na cieście (zostawić ½ cm margines dookoła). Złożyć 1/3 ciasta od góry, następnie złożyć dolną część tak aby przykryła to złożenie (tak jak składamy kartkę papieru). Obrócić ciasto o 90 stopni, po czym rozwałkować je i znów złożyć na trzy. Schłodzić przez 45 minut. Powtórzyć proces wałkowania i składania ciasta 3 razy, chłodząc ciasto miedzy wałkowaniami przez 30 minut. Po zakończeniu procesu wałkowania ciasto dobrze zawinąć i włożyć do lodówki na co najmniej 5 godzin, a najlepiej na całą noc.

      Przygotować nadzienie:

      30 dag białego maku

      10 dag marcepanu (pasty migdałowej)

      2 żółtka

      1 szklanka cukru pudru

      5 dag orzechów włoskich

      5 dag migdałów

      1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej

      2-3 łyżki gęstej śmietany

      3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki

      2 łyżki likieru pomarańczowego

      Do posmarowania:

      1 rozbełtane jajko

      Lukier:

      Ok. 2 szklanek cukru pudru

      1 białko

      Kandyzowana skórka pomarańczowa do posypania

       Mak sparzyć gorącą wodą (w ilości takiej, by mak przykryty był całkowicie), wymieszać, po 15 minutach odcedzić i dobrze odsączyć. Zmielić trzykrotnie w maszynce mak. Zmielić orzechy i migdały w maszynce do mielenia orzechów. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem w mikserze, dodać masę marcepanową, rozetrzeć, dodać zmielony mak, orzechy, migdały, okruszki biszkoptowe, skórkę pomarańczową, likier, wymieszać. Dodać śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą ale plastyczną masę. Masa nie może być zbyt płynna, ani za twarda i właśnie świetnie reguluje się jej konsystencję dodając śmietanę stopniowo.

      Wywałkować ciasto na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65x34cm i przeciąć wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek pokroić na 12 trójkątów.

      Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijać w rogaliki zaczynając od najszerszego boku. Ułożyć na wyłożonej pergaminem blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia aż podwoją objętość, około 1 1/2 godziny.

      Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale posmarować rozbełtanym jajkiem i piec około 20 minut aż się ładnie zezłocą.

      Utrzeć lukier z białka i cukru pudru. Wyjąć rogale na drucianą siateczkę i jeszcze ciepłe posmarować lukrem. Posypać skórką pomarańczową.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Z białym makiem, marcińskie...”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 listopada 2014 13:42
  • poniedziałek, 11 listopada 2013
  • poniedziałek, 12 listopada 2012
  • piątek, 09 listopada 2007
    • Rogale św. Marcina

       

      Rogal świętomarciński, z nadzieniem z białego maku, tradycyjnie przygotowywany jest w Poznaniu z okazji dnia św. Marcina - 11 listopada.

      Jak podaje internetowa encyklopedia - tradycja ta wywodzi się z czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie - z ciasta zwijanego w wole rogi. Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina, a kształt tłumacząc jako podkowę, którą miał zgubić koń świętego.

      W Poznaniu tradycja w obecnym kształcie narodziła się w listopadzie 1891. Gdy zbliżał się dzień św. Marcina proboszcz parafii św. Marcina, Jan Lewicki, zaapelował do wiernych, aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Obecny na mszy cukiernik Józef Melzer, który pracował w pobliskiej cukierni, namówił swojego szefa aby wskrzesić starą tradycję. Bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk a biedni otrzymywali go za darmo.

      A od paru lat na forum Mniammniam, grupka zapaleńców, zwłaszcza tych spoza Poznania, podtrzymuje tradycję, piekąc własnoręcznie te rogale. Mamy świetny przepis na ciasto, listkujące się, drożdżowo-francuskie, autorstwa Bajaderki i bardzo zbliżony do oryginału przepis na nadzienie, uzyskany metodą kolejnych przybliżeń:)))

      Właśnie chłodzi mi się w lodówce ciasto, ukręciłam masę i jutro piekę!

       

      A oto przepis:

      Ciasto:

       

      1 szklanka ciepłego mleka

      4 dag świeżych drożdży

      1 jajko

      1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

      3 1/2 szklanki mąki

      3 łyżki cukru

      szczypta soli

      225g miękkiego masła

      Drożdże wkruszyć do mleka, zostawić na kilka minut aby urosły. Dodać jajko i wanilie i lekko wszystko pomieszać.

      Mąkę, cukier i sól wymieszać razem w dużej misce, dodać lekko miękkie masło (2 łyżki) i rozetrzeć palcami razem z mąką.

      Dodać rozczyn mieszając łyżką, lekko i krótko ciasto wyrobić. Robot KitchenAid (czyli tzw. Kicia) sprawdza się tu genialnie. Uformować ciasto w prostokąt, przykryć folią i schłodzić w lodówce około 1 godziny.

      Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x15cm, tak aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Masło rozsmarować równomiernie na cieście (zostawić ½ cm margines dookoła). Złożyć 1/3 ciasta od góry, następnie złożyć dolną część tak aby przykryła to złożenie (tak jak składamy kartkę papieru). Dobrze skleić brzegi i delikatnie wywałkować w prostokąt 25x17cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania. Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić przez 45 minut. Powtórzyć proces 3 razy, chłodząc ciasto miedzy wałkowaniami przez 30 minut. Po zakończeniu procesu wałkowania ciasto dobrze zawinąć i włożyć do lodówki na co najmniej 5 godzin, a najlepiej na całą noc.

      Przygotować nadzienie:

       

      30 dag białego maku

      10 dag pasty migdałowej (marcepanu)

      1 szklanka cukru pudru

      10 dag orzechów włoskich

      10 dag zblanszowanych migdałów

      1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej

      2-3 łyżki gęstej śmietany

      3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki

      Do posmarowania:

       

      1 jajko rozbełtane z 2 łyżkami mleka

      Lukier:

       

      1 szklanka cukru pudru

      1 białko

       

      płatki migdałów do posypania

       

       

      Mak sparzyć gorącą wodą, po 15 minutach odcedzić i dobrze odsączyć. Zmielić trzykrotnie w maszynce mak. Zmielić orzechy i migdały w maszynce do mielenia orzechów. Pastę migdałową (marcepan) rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekaną skórkę pomarańczową. Dobrze wymieszać, dodać śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą ale plastyczną masę. Masa nie może być zbyt płynna, ani za twarda i właśnie świetnie reguluje się jej konsystencję dodając śmietanę stopniowo.

      Wywałkować ciasto na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65x34cm i przeciąć wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek pokroić na 12 trójkątów.

      Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijać w rogaliki zaczynając od najszerszego boku. Ułożyć na wyłożonej pergaminem blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia aż podwoją objętość, około 1 1/2 godziny.

      Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale posmarować jajkiem rozbełtanym z mlekiem i piec około 20 minut aż się ładnie zezłocą.

      Utrzeć lukier z białka i cukru pudru.

      Wyjąć rogale na drucianą siateczkę i jeszcze ciepłe posmarować lukrem. Posypać płatkami migdałowymi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Rogale św. Marcina ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      negresca
      Czas publikacji:
      piątek, 09 listopada 2007 23:30

Kalendarz

Maj 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Durszlak.pl